Reklama
wtorek, 17 marca 2026 22:39
Reklama
Reklama
Reklama

Wigilia u Dąbrowskiej

Na świąteczne spotkanie „Wigilia u Dąbrowskiej” zaprasza 15 grudnia Dworek Marii Dąbrowskiej w Russowie. Zaplanowano m.in. krótki koncert kolęd, otwarcie wystawy ozdób choinkowych oraz świątecznych dekoracji na stół wigilijny. Goście mogą liczyć na wigilijny poczęstunek.
Wigilia u Dąbrowskiej

Na okres świąt Bożego Narodzenia we wnętrzach dworku Marii Dąbrowskiej w Russowie przygotowano wystawę ozdób choinkowych, na którą  składają się cztery choinki ubrane w sposób tradycyjny. Pochodzą one w większości ze zbiorów muzeum w Russowie (szydełkowe udostępnione przez Jolantę Majorowicz z Kalisza). „Światy” prezentowane na jednej z nich to – przodek dzisiejszych bombek. Ozdoby tego typu rozpowszechnione zostały na początku XIX wieku, a zawieszano je ówcześnie na … podłaźniczkach. Tworzenie tych misternych dekoracji polegało na wycinaniu ornamentów z opłatka i sklejaniu ich w kulę. Ozdoby choinkowe, które znalazły się na wystawie czasowej nawiązują do starych wzorów, jakie stosowano jeszcze w okresie międzywojennym. Ponadto w kuchni będzie można obejrzeć stół przygotowany do wieczerzy wigilijnej. Wystawę będzie można zwiedzać do 7 stycznia przyszłego roku.

Spotkanie rozpocznie się śpiewem kolęd w wykonaniu Chóru Dysonans II Liceum Ogólnoksztalcącego w Kaliszu pod dyrekcją Izabeli Pietrzak. Dworek Marii Dąbrowskiej, Oddział Literacki Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej zaprasza 15 grudnia 2017 o godzinie 16.00. Wstęp wolny.

***

W tekstach literackich i wspomnieniowych Marii Dąbrowskiej wielokrotnie odnajdujemy odniesienia do okresu dzieciństwa, które spędziła w Russowie, m.in. pojawiają się opisy świąt w domu rodzinnym. W pierwszym wydaniu „Uśmiechu dzieciństwa” z 1923 r. cykl opowiadań poprzedzał wiersz Bajka nocy gwiazdkowej. Jest to jeden z licznych wierszy pisarki z okresu młodości, które zawsze uważała za nieudane próby literackie i nigdy ich nie opublikowała w odrębnym tomie. Wiersz został wydrukowany po raz pierwszy w „Myśli Polskiej” w 1916 (z. IX, s. 158-159), a więc po upływie zaledwie kilku lat po opuszczeniu stron rodzinnych. Wprowadzając niewielkie zmiany autorka włączyła go później do zbioru opowiadań Uśmiech dzieciństwa. Jednak w kolejnych wydaniach, jeszcze za życia Dąbrowskiej, wiersz został z tekstu usunięty. W pierwszym  opowiadaniu z tego zbioru „Boże Narodzenie” odnajdujemy nostalgiczne wspomnienia świąt Bożego Narodzenia w domu rodzinnym w Russowie, widziane oczyma dziecka. To opowiadanie stało się inspiracją do organizowania spotkań świątecznych w muzeum russowskim od dwudziestu już lat.

(…)Opłatki zjawiały się w pierwszej połowie grudnia. Przynosił je organista, którego poznawali wszyscy, ledwo się tylko ukazał w kasztanowej alei ze swym ogromnym koszem i ze swym kijem sękatym.

- Idą opłatki, dzieci.

- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus – mówił organista, wchodząc prosto do jadalnego pokoju. Wiało od niego śniegiem i mrozem, a od jego słów pachniało kolędą, choinką, wigilią. Na stole rozkładał opłatki. Najpierw była gruba paczka dla rodziców, a złoty pasek papieru wyciskanego w gwiazdki przewiązywał ją na krzyż. Na skrzyżowaniu jaśniała wielka gwiazda złocista, siedmioramienna. Środek był z żelatyny, pod którą widniała betlejemska stajenka, ustawiona z papierowych figurek. A po wszystkich rogach miała ta paczka złote gwiazdki i aniołki podparte jedną rączką na obłoku. Potem wydobywał pięć paczek dla dzieci. Były to małe opłatki na specjalnej formie robione. Wierzchni opłatek ozdobiony był także gwiazdkami i aniołami, ale nie taki już paradny. Wreszcie była paczka dla służby.

Ale obowiązkowo musiały być we wszystkich paczkach opłatki kolorowe: żółte, niebieskie i czerwone – na światy i gwiazdy choinkowe.

Opłatków było tyle, żeśmy je potem długo jedli jak łakocie, przypalając nad lampą. Dzieci przepadały za przypalonymi opłatkami.(…)

(M. Dąbrowska, „Boże Narodzenie” ze zbioru „Uśmiech dzieciństwa”)

MIK za: MOZK


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama