Reklama
niedziela, 13 września 2026 04:44
Reklama
Reklama
Reklama

Van Gogh klatka po klatce ZDJĘCIA

Każda klatka tego filmu została ręcznie namalowana w technice olejnej. 12 obrazów to zaledwie jedna sekunda filmu, który trwa 90 minut, więc musiało powstać 65 tysięcy klatek. Mowa oczywiście o superprodukcji „Twój Vincent”, która podbija serca widzów i walczyć będzie o Oscara w kategorii filmów animowanych. Dzięki współpracy kina Centrum i Galerii Tarasina w czwartkowe popołudnie wielbiciele van Gogha mogli połączyć obejrzenie filmu z rozmową z Martą Czarnecką – jedną ze 125 malarzy zaangażowanych do produkcji „Twojego Vincenta”.
Van Gogh klatka po klatce ZDJĘCIA

Marta Czarnecka, ilustratorka i projektantka graficzna, pochodzi z Kostrzyna Wielkopolskiego, ale studiowała edukację artystyczną na WPA w Kaliszu i a potem na ASP w Poznaniu. Losy filmu „Twój Vincent” obserwowała od 2014 roku, ciesząc się, że będzie mogła go pokazać swoim uczniom. To tak naprawdę koleżanka z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, Natalia Czarcińska (także kaliszanka), zwróciła jej uwagę na ogłoszenie o poszukiwaniach malarzy do realizacji filmu o Vincencie van Goghu. Weryfikacja malarskich umiejętności Marty trwała miesiąc.

 „Dobrze wiedziałam, na czym będzie polegała moja praca, że będzie to taka bardzo rzemieślnicza robota, właściwie odtwórcza” – opowiadała malarka. „Aczkolwiek były tam też rzeczy, przy których można było się wykazać jako malarz, zwłaszcza przy wykonywaniu kopii obrazu, kiedy trzeba było samodzielnie zaplanować technikę, jak uzyskać najlepiej jakiś efekt, albo przy animowaniu rzeczy, takich jak deszcz czy dym papierosowy, które nie były widoczne w referencjach, i one dawały pole do indywidualnego popisu malarza”.

Tak naprawdę praca polegała na malowaniu zdjęć zrealizowanych z udziałem aktorów, ale w stylu van Gogha, a ponadto pod dyktando znawców malarstwa i animacji. Ten niezwykły proces stał się powodem interesującej rozmowy na temat twórczego procesu w obrębie produkcji filmu zorganizowanej przez Galerię im. Jana Tarasina w ramach cyklu „Laboratorium sztuki”.

„Tak naprawdę cało to spotkanie w dużej mierze opierało się na sztuce, na dociekaniach dotyczących techniki malarskiej” – mówiła prowadząca rozmowę Natalia Czarcińska. „Mniej skupialiśmy się na procesie powstawania samego filmu i jego postprodukcji, a dotykaliśmy bardzo mocno kwestii malarskich, przemalowywania, pracy na bazie kadrów. Były też pytania o atmosferę, jaka panowała wśród 125 malarzy oraz w ogóle organizację pracy, bo to jest bardzo ciekawy proces technologiczny”.

Praca przy filmie – jak przyznała Marta Czarnecka – była dość mozolna, bo „przemalowywanie” filmowych klatek odbywało się osiem godzin dziennie przez dziesięć miesięcy. Malarze pracowali indywidualnie, ale musieli nawzajem obserwować  efekty swych działań. „Jeżeli ujęcie występuje jedno po drugim, a malowały je dwie różne osoby, to trzeba się było podporządkować wizji tego malarza, który wykonywał pierwszą klatkę” – relacjonowała malarka. „Dlatego mocno ze sobą współpracowaliśmy, zawiązały się niesamowite przyjaźnie, już nie wspominając o ślubie, który odbył się w czerwcu. Ja teraz oglądając film, rozpoznaję swoje klatki oraz pracę wykonywaną przez kolegów, co budzi za każdym razem moje wspomnienia, np. o malarzach, którzy świętowali, że po trzech miesiącach udało im się skończyć jedno, bardzo trudne ujęcie”.

W filmie „występuje” około 120 obrazów, około 90 w formie bardzo zbliżonej do oryginału, około 30 lekko zmienionych ze względu na wymogi filmowego kadrowania. W „Twoim Vincencie” pojawia się w sumie 20 postaci, z których jedną – przypomnijmy – odtwarzał Marcin Sosiński, młody aktor rodem z Kalisza.

R. Kuciński, zdj. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: Warto było napisać że MZBM dało ten lokal trzem elementom które zrobiły tam melinę. Utrudnili życie całej kamienicy. Tam był smród i robaki. MZBM nic z tym nie robił od roku przynajmniej. Gdyby ktoś zginął to co by było? Czy prokuratura się zajmie kaliskim MZBM? Czy muszą ludzie zginąć? Data dodania komentarza: 12.09.2026, 21:38 Źródło komentarza: Pożar mieszkania przy ul. Górnośląskiej. Z okna buchał ogień! Autor komentarza: Twój nick Treść komentarza: Kto to jest? Bo w artykule jest tylko imię. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 21:06 Źródło komentarza: Pękł tętniak, doszło do rozległego krwotoku. Fryderyk walczy o powrót do życia Autor komentarza: Rafał Treść komentarza: Dlaczego polocjanci zawieźli nastolatkę spowrotem do domu w ktorym.wczesniej była kłótnia? Czy został powiadomiony sąd rodzinny?a co by bylo gdyby nastolatka byla w domu ofiarą przemocy domowej i uciekala.od zła,a policjanci spowrotem odwieźli ją do miejsca ,gdzie doświadczała zła.Dziwna interwencja. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 12:56 Źródło komentarza: Nastolatka w środku nocy stała pod sklepem. Pokłóciła się z mamą Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Jak mrugał to dobrze.Od kiedy światła drogowe są zakazane w dzień?Ja kiedyś w trasie jechałem w dzień na drogowych,nie moja wina że firmowy bus miał kontrolki świateł zepsute i nie pokazywalo jakie światła sa.To lepiej wcale na światłach nie jeździć jak dawniej i wypadków nie bylo tyle.A jak ktoś oślepia swoimi światłami mocnymi,czy źle ustawionymi to polismeny nic z tym nie robią heh Data dodania komentarza: 12.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Mrugał światłami do kierowców. Kaliszanin zakończył podróż w zakładzie karnym
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama