Reklama
niedziela, 13 września 2026 06:12
Reklama
Reklama
Reklama

Szukali szczątków niemieckich żołnierzy ZDJĘCIA

O czterech poległych niemieckich żołnierzach, zakopanych w leju po bombie, wie cała wieś. Do niedawna żył człowiek, który własnoręcznie ich tam zawlókł i zakopał. We wtorek kaliskie stowarzyszenie „Denar” oraz poznańska Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST, przeprowadzili prace sondażowe, mające na celu zweryfikowanie tych informacji.
Szukali szczątków niemieckich żołnierzy ZDJĘCIA

Porwity to wieś leżąca około 10 kilometrów od Kalisza, administracyjnie podlegająca pod gminę Opatówek. Malowniczy krajobraz i cisza sprawiają, że chciałoby się tu zamieszkać. Jednak nie zawsze było tu spokojnie. W styczniu 1945, tak samo jak w wielu miejscach Polski, tak i tu rozgorzały walki wojsk radzieckich z cofającymi się Niemcami. - Dwa lata temu, jeżdżąc i zbierając informacje o toczących się w tej okolicy walkach, natknęliśmy się na nieżyjącego już Józefa Knopa, który był świadkiem tamtych dni. W 1945 roku dostał polecenie od żołnierzy rosyjskich, którzy walczyli w tym miejscu, aby z pobliskich pól sprzątnąć poległych czterech żołnierzy niemieckich i pochować ich w leju, który tu znajdował się po bombie – mówi Robert Wiewiórowski ze stowarzyszenia „Denar”.

„Denar” poinformował o tym fakcie Pracownię Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST, która od 10 lat zajmuje się ekshumacjami niemieckich żołnierzy, poległych w czasie II wojny światowej na terenie Polski. Po ekshumacji, szczątki żołnierzy są przenoszone na cmentarze wojenne zlokalizowane w Polsce. Trzynaście takich nekropolii jest na utrzymaniu Niemiec. Zdarzają się nieliczne przypadki, kiedy to rodziny poległych sprowadzają szczątki do swojego kraju. - Oprócz pochówku chodzi również o to, aby tych ludzi odnaleźć, bo oni w większości są zaginieni na wojnie. Jedynie znana jest rodzinom przybliżona lokalizacja tych grobów. W momencie kiedy my taki grób otwieramy, naszym obowiązkiem jest wykonanie prac w sposób tak precyzyjny, żeby podjąć i odpowiednio udokumentować wszystkie drobne przedmioty mogące pomóc w identyfikacji takiego żołnierza – mówi Adam Białas z Pracowni POMOST.

Aby rozpocząć tego typu prace, poznańska firma musi ubiegać się o liczne zezwolenia. Samo przekopywanie terenu trwa od jednego do kilku dni. Zdarza się, że POMOST podejmuje się prac nad jedną mogiłą. Ważne jest, aby informacja była w miarę pewna, najlepiej potwierdzona przez kilka osób.

Niestety w Porwitach nie udało się potwierdzić historii powtarzanej przez wielu ludzi, w tym naocznych świadków. Przekopano spory terenu, który został wskazany. - Mimo że wykonujemy te prace na zlecenia rodzin, których nawet nigdy nie spotykamy, czasem jedynie widzimy ich na pogrzebach, to jest to nasza pasja i misja. Staramy się to wykonywać dobrze, a dobrze to znaczy z efektem. Problemem w naszej pracy jest to, że szukamy grobów, których nie ma na powierzchni, ani zaznaczonych. Istnieją jedynie w ludzkiej pamięci. Czasem zdarza się, że po wielu godzinach pracy, rozmów z ludźmi i poszukiwaniach w archiwach, nie ma efektu. Jest to wówczas oczywiście rozczarowanie i zmęczenie, że ta praca poniekąd poszła na marne. Dobrze kiedy to sukces wieńczy dzieło, a nie tylko wyrównana ziemia – dodaje Adam Białas z POMOSTU.

Najwyraźniej żołnierze niemieccy polegli w Porwitach, zostaną w tej wsi na zawsze.

Tomasz Dalinkiewiicz fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: Warto było napisać że MZBM dało ten lokal trzem elementom które zrobiły tam melinę. Utrudnili życie całej kamienicy. Tam był smród i robaki. MZBM nic z tym nie robił od roku przynajmniej. Gdyby ktoś zginął to co by było? Czy prokuratura się zajmie kaliskim MZBM? Czy muszą ludzie zginąć? Data dodania komentarza: 12.09.2026, 21:38 Źródło komentarza: Pożar mieszkania przy ul. Górnośląskiej. Z okna buchał ogień! Autor komentarza: Twój nick Treść komentarza: Kto to jest? Bo w artykule jest tylko imię. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 21:06 Źródło komentarza: Pękł tętniak, doszło do rozległego krwotoku. Fryderyk walczy o powrót do życia Autor komentarza: Rafał Treść komentarza: Dlaczego polocjanci zawieźli nastolatkę spowrotem do domu w ktorym.wczesniej była kłótnia? Czy został powiadomiony sąd rodzinny?a co by bylo gdyby nastolatka byla w domu ofiarą przemocy domowej i uciekala.od zła,a policjanci spowrotem odwieźli ją do miejsca ,gdzie doświadczała zła.Dziwna interwencja. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 12:56 Źródło komentarza: Nastolatka w środku nocy stała pod sklepem. Pokłóciła się z mamą Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Jak mrugał to dobrze.Od kiedy światła drogowe są zakazane w dzień?Ja kiedyś w trasie jechałem w dzień na drogowych,nie moja wina że firmowy bus miał kontrolki świateł zepsute i nie pokazywalo jakie światła sa.To lepiej wcale na światłach nie jeździć jak dawniej i wypadków nie bylo tyle.A jak ktoś oślepia swoimi światłami mocnymi,czy źle ustawionymi to polismeny nic z tym nie robią heh Data dodania komentarza: 12.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Mrugał światłami do kierowców. Kaliszanin zakończył podróż w zakładzie karnym
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama