Reklama
niedziela, 2 sierpnia 2026 01:36
Reklama
Reklama
Reklama

Dwa weta prezydenta. Protesty zawieszone, ale alarm trwa ZDJĘCIA

Dwa weta są, ale protest trwa dalej. Ostatni tydzień pokazał, że w jedności siła i razem, walcząc o jedną sprawę, można sporo osiągnąć. - Jednak protest trwa dalej, w łagodniejszej formie, ale cały czas jesteśmy w gotowości, nie wiemy, co się wydarzy – mówili w poniedziałek kaliszanie zebrani przed Sądem Okręgowym w Kaliszu, którzy od tygodnia przychodzili, by tworzyć Łańcuch Światła w obronie polskiego sądownictwa. Wczoraj, mimo decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, większość dodawała, że Prawo i Sprawiedliwość jest nieprzewidywalne i nie wiadomo, kiedy znowu trzeba będzie protestować.
Dwa weta prezydenta. Protesty zawieszone, ale alarm trwa ZDJĘCIA

 „Czarne marsze” spowodowały, że zrezygnowano z pomysłu zaostrzenia prawa aborcyjnego. Łańcuchy Światła, które zaangażowały dziesiątki tysięcy ludzi w wielu polskich miastach, dały efekt w postaci podwójnego weta prezydenta. - Dziękujemy mu za to, jesteśmy z tego zadowoleni i czekamy na dalsze jego zachowanie, bo do tej pory nas tylko zawodził. Już coś ugraliśmy i będziemy się przyglądać . Jest nadzieja, że ludzie poczuli się obywatelami i nie pozwolimy, żeby raz zdobytą wolność odebrali – mówiła jedna z kobiet, która przychodziła na protesty. Jej towarzysz dodał, że do końca nie ufa prezydentowi.  - Przed chwilą wysłuchałem pani premier i twierdzę, że konflikt w partii rządzącej jest bez wątpienia. Pytanie, na ile będą w stanie go schować w sobie, na ile wyjdzie na zewnątrz, ale to też czas pokaże – mówił mężczyzna. - Nie można zaniedbać tego, co nam się do tej pory udało. Ja jestem generalnie zwolennikiem społeczeństwa obywatelska, bo jakoś tak przez całe życie udało mi się do niczego nie należeć z wyjątkiem Związku Wędkarskiego i Związku Kynologicznego, i tylko społeczeństwo obywatelskie ma szansę. W tym cała nadzieja.

Inna kaliszanka na proteście mówiła, że słuchała wystąpienia Andrzeja Dudy z ogromnymi emocjami. – Słucham, jak zaczyna mówić nasz prezydent i myślę, że nic z tego nie będzie. Potem znowu nadzieja. I na końcu, trzymał w napięciu cały czas, dramaturgia była doskonała, mówi, że nie podpisze dwóch projektów. Szkoda, że nie trzy weta, ale na końcu myślę: niech już będą na razie te dwa, łatwiej o to jedno walczyć – mówiła. Towarzysząca jej kobieta dodała, że wierzyła w taki obrót sprawy. - Ja wierzyłam, jako jedna z nielicznych, mówiłam: nie zabijajcie we mnie tej naiwności. Warto być przyzwoitym. Ma szansę, żeby znowu być Andrzejem a nie Adrianem, popychadłem wszystkich - stwierdziła.

Największe protesty odbywały się w Warszawie. Tam każdego dnia przed Sądem Najwyższym zbierało się kilkadziesiąt tysięcy osób. Podobnie było w miastach wojewódzkich, ale zdarzały się miejsca, gdzie protestowała jedna osoba. W walkę o weto włączył się także Kalisz. Każdego dnia przed sądem zjawiało się kilkuset mieszkańców ze świecami i poniedziałkowe wydarzenia to ich zasługa, mówił Dariusz Grodziński z PO. - Przez ostatni tydzień odwaliliście robotę za wszystkich polityków w tym kraju. Przed wolnymi obywatelami nie da się zamknąć w Sali Kolumnowej.

W poniedziałek protestujący mówili, że są zaskoczeni, ale decyzja Andrzeja Dudy nie wywołuje w nich entuzjazmu. Prezydent zawetował ustawy o Sądzie Najwyższym i  Krajowej Radzi Sądownictwa, ale ta dotycząca ustroju sądów powszechnych pozostała w formie zaproponowanej przez PiS, co oznacza, że prezesów sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych może wyznaczać minister Zbigniew Ziobro, dodał jeden z organizatorów protestów w Kaliszu Michał Witkowski. - Nie możemy spocząć na laurach nie możemy powiedzieć: walka jest skończona, nie możemy mówić, że odnieśliśmy zwycięstwo. Zwyciężyliśmy w jednej z potyczek w tej walce, która będzie jeszcze długo trwała.

Dlatego zebrani krzyczeli: jeszcze jedno weto! Już dziś wiadomo jednak, że tego nie będzie. Prezydent podpisał ustawę, co oznacza, że w ciągu pół roku od jej wejścia w życie będzie można odwołać wszystkich dotychczasowych prezesów sądów.  Dlatego organizatorzy protestów mówią, że poniedziałkowe apele o bycie w gotowości o dalszą walkę są aktualne. Protesty są zawieszone, a alarm w obronie demokracji trwa. – Dopóki ta władza, ten rząd nie nauczy się rozmawiać z opozycją, z obywatelami, którzy może myślą inaczej, dopóki ta władza, ten rząd nie zaczną szanować ekspertów, nie będą prowadzić rzetelnych, prawdziwych konsultacji i procedować  ustawy w trybie zgodnym  z Konstytucją dopóty dialog będzie się toczył na ulicy i nasze protesty będą potrzebne. Tak że świeczki, parasolki i flagi nosimy w torbach – namawiała do takiego zestawu podręcznego Barbara Oliwiecka z .Nowoczesnej.

- Wicemarszałek powiedział, że chwilowo zwyciężył układ, ale damy radę. W związku z tym będziemy czekać i czuwać, a pani premier w dość arogancki sposób powiedziała, że nie będzie rządzić ulica i zagranica. Nie powiedziała wprawdzie, że jesteśmy kanaliami, ale ulica i zagranica nie zwycięży i właściwie przemawiała do tych, którzy tu nie przychodzili. Powiedziała, że dobra zmiana zwycięży. Postaramy się żeby nie zwyciężyła – dodał Witold Sitarz, były senator PO.

Dla protestujących "dobra zmiana" to zmiana ustroju Polski zgodnego z pomysłem Prawa i Sprawiedliwości. Jak przypomniał były senator Witold Sitarz w Konstytucji proponowanej kiedyś przez tę partię wszystkie instytucje w państwie podporządkowane są rządzącym, a zapowiedzią wcielania w życie tego pomysłu są m.in. forsowane ustawy dotyczące wymiaru sprawiedliwości.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 18°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna NA WYMIAR - belki rustykalne, maskownice drewnopodobne, lamele sufitowe, sztukateria styropianowa, deski elewacyjne i elastyczne okleiny drewnopodobne. Belki i maskownice wyglądają jak wykonane z litego drewna, a jednocześnie są lekkie, łatwe w montażu i dostępne w wersji styropianowej lub na rdzeniu z blachy znajdziesz w projekcie fulldecor Wykonujemy produkty NA WYMIAR: - belki rustykalne i dekoracyjne, - maskownice dekoracyjne sufitowe, ścienne i elewacyjne, - maskownice dekoracyjne słupów, podciągów, rur i karniszy, - maskownice styropianowe, - sztukaterię styropianową drewnopodobną, - lamele sufitowe i ścienne, - profile drewnopodobne, - elastyczne deski elewacyjne, - deski dekoracyjne, - elastyczne okleiny drewnopodobne. Realizujemy również bardzo DUUUŻE gabaryty. Maksymalne wymiary: - długość do 550 cm, - szerokość do 50 cm, - wysokość boków do 50 cm. Dopasowujemy rozmiar, kształt, przekrój i kolor do indywidualnego projektu. Oferujemy ponad 50 wariantów wykończeń oraz realistyczne tekstury imitacji drewna 3D. Każda maskownica styropianowa, belka, profil lub element sztukaterii może zostać wykonany według podanych wymiarów. Produkty sprawdzają się jako dekoracje sufitowe, maskownice instalacji, zabudowy słupów i podciągów oraz elementy ścienne. Oferujemy także lamele sufitowe, lamele ścienne oraz profile dekoracyjne imitujące naturalne drewno. Elastyczna deska elewacyjna i elastyczna okleina drewnopodobna mogą być stosowane na elewacjach, ścianach, filarach, meblach, drzwiach, zabudowach oraz powierzchniach zaokrąglonych. Wyraźna faktura 3D odwzorowuje słoje, pęknięcia, nierówności i naturalny charakter prawdziwego drewna. Masz własny pomysł, gotowe wymiary lub zdjęcie miejsca realizacji? Napisz do nas i prześlij wymiary, rysunek albo fotografię. Przygotujemy bezpłatną wycenę. Wejdź na stronę www.fulldecor.pl i zamów zestaw próbek za 3 zł + koszt wysyłki. KONTAKT Telefon: (+48) 609 868 195 Strona: https://fulldecor.pl/