Reklama
wtorek, 16 czerwca 2026 11:44
Reklama
Reklama
Reklama

Pościg, strzały i ranny 14-latek. Policjant użył broni zgodnie z prawem

Funkcjonariusz, używając broni służbowej, nie przekroczył swoich uprawnień – uznała prokuratura badająca okoliczności głośnego pościgu za samochodem, który miał miejsce w ubiegłym roku w okolicach Ostrzeszowa. Policjant oddal strzały, gdy po ponad 20-kilometrowej ucieczce kierowca podjął próbę zepchnięcia radiowozu z drogi. Ranny został wówczas 14-letni pasażer auta.
Pościg, strzały i ranny 14-latek. Policjant użył broni zgodnie z prawem

Sceny niczym z filmu sensacyjnego rozegrały się 26 listopada ub.r. na drodze wojewódzkiej nr 450. Wieczorem dyżurny ostrzeszowskiej komendy otrzymał informację, że kierowca opla Vectry może być nietrzeźwy. Namierzony przez policję samochód nie zatrzymał się do kontroli. Podjęto pościg, który kontynuowany był przez ponad 20 km. W międzyczasie kierowca ominął policyjną blokadę, aż w końcu podjął próbę zepchnięcia radiowozu z drogi. Wtedy funkcjonariusze wyciągnęli broń.

Pędził z prędkością nawet 160 km/h

Okazało się, że za kierownicą opla siedział 16-latek, a podróżowało z nim czterech kolegów w wieku od 14 do 16 lat. Jeden z nich doznał rany postrzałowej pleców. Prokuratura wyjaśniała, czy broni użyto zgodnie z prawem. Ostatecznie zdecydowała o umorzeniu śledztwa. W tym celu m.in. przesłuchano świadków, zabezpieczono dokumentacje medyczną oraz uzyskano opnie biegłych z zakresu medycyny sądowej, broni i balistyki, a także mechansokopii.- W oparciu o powyższe ustalono, że kierujący pojazdem osobowym na odcinku 8 kilometrów nie stosował się do kilkukrotnych prób zatrzymania go, stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu, zjeżdżał na przeciwległy pas, celem uniknięcia zatrzymania przez policję, nie stosował się do znaków i sygnalizacji świetlnej, momentami prowadził pojazd ze znaczną prędkością dochodzącą do 160 km/h – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. - W próbie zatrzymania pojazdu brały udział kolejne radiowozy i pomimo użycia sygnałów dźwiękowych i świetlnych, słyszanych - co potwierdzili przesłuchani świadkowie - we wnętrzu pojazdu, kierujący nie podporządkowywał się wezwaniom do natychmiastowego zatrzymania, kolejno hamował i przyspieszał oraz zajeżdżał drogę próbującym zatrzymać go funkcjonariuszom, w jednym przypadku gwałtownie odbił w kierunku radiowozu doprowadzając do zderzenia z nim.

Stworzył realne zagrożenie

Śledczy uznali, że z uwagi na możliwość spowodowania realnego zagrożenia dla innych uczestników ruchu – pościg zbliżał się bowiem do kolejnej miejscowości - i brak reakcji na próby zatrzymania, policjant prawidłowo oddał strzały ostrzegawcze w powietrze, a następnie w kierunku opony pojazdu. - Jak ustalono w pojeździe, po jego zatrzymaniu, oprócz  kierowcy znajdowało się 4  pasażerów, z których jednemu z nich w wieku 14 lat policjanci, a następnie przybyły zespół pogotowia udzielili pomocy w związku z raną postrzałową jakiej doznał. Powołany w sprawie biegły z zakresu medycyny sądowej określił charakter obrażeń jako naruszających czynności narządów ciała na czas poniżej 7 dni – dodaje Maciej Meler.

Nie przekroczył uprawnień

Ostatecznie prokuratura uznała, że policjant nie przekroczył swoich uprawnień. Prawo zezwala mu na użycie broni służbowej w sytuacji konieczności zatrzymania pojazdu stwarzającego zagrożenie dla osób lub mienia, a wykorzystanie innych środków przymusu okazało się niewystarczające. 

Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone. Z kolei materiały dotyczące kierującego autem 16-latka zostały przekazane do Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie.
MIK, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: efka Treść komentarza: OSTATNIO W MEDIACH PODANO ,ŻE --LEKARZ W WARSZAWIE LAT 29 , BEZ SPACJALIZACJI ---- BYŁ NA SORZE W SZPITALU---KOORDYNATOREM , A OPRÓCZ TEGO BYŁ RADNYM Z PO .MUSIAŁ ZŁOŻYĆ ZEZNANIE PODATKOWE --I WYSZŁO MU , ŻE W CIĄGU ROKU DOSTAŁ 1 MILION 600 TYS KASY ---- CZY WY SOBIE TO WYOBRAŻACIE ????--JAK TEZ SIĘ CIĘŻKO BIDUŚ NAPRACOWAŁ NA TYM SORZE , CO ???? I POTEM SZPITALE MAJĄ MIEĆ NA LECZENIE PACJENTÓW ---Z CZEGO ????ONI WSZYSTKO ROZKRADNĄ JEŚLI POLACY ICH ZA MOR.Ę NIE WEZMĄ . Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: TO miała usłyszeć ciężko chora kobieta na kaliskim SOR-ze. "Prawa pacjenta nie zostały naruszone" Autor komentarza: Mistrzu Treść komentarza: Widzieliście tą dużą farmę fotowoltaiczną na terenie szpitala ??? ONA NIGDY NIE WYPRODUKOWAŁA NAWET JEDNEGO KILOWATA PRĄDU !!! ONA NAWET NIGDY NIE PRZESZŁA ŻADNEGO ODBIORU ! To są FAKTY ! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:21 Źródło komentarza: Zwolnił ją dyscyplinarnie. Teraz szpital zapłaci ponad 50 tys. zł odszkodowania Autor komentarza: jaa Treść komentarza: No, pewnie nie wy, bo wcześniej się pozabijacie na tych hulajnogach. Wczoraj na jednej hulajnodze jechały....3 dziewczynki / może 10-11 lat/, przejechały przez pasy nie rozglądając się - nie było oznakowane przejście, że można przejechać na rowerze.Było to na Podmiejskiej,za rondem. Wyskoczyły jak z procy. Gdyby jechał jakiś samochód to 3 trupy na miejscu !!! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:17 Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerów Autor komentarza: jaa34 Treść komentarza: Jest 15 czerwca, artykuł jest z 25 kwietnia, długo jeszcze będzie wisiał na waszej pierwszej stronie. Może redaktorzy zajęliby się aktualizacją. Czy nic się nie wydarzyło w tym temacie przez te 50 dni ? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Tak pracuje się w DINO. "Jesteśmy wykończone!"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama