Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 20:49
Reklama
Reklama
Reklama

Cenne odkrycia archeologiczne na Głównym Rynku ZDJĘCIA

Doskonale zachowany zarys studni oraz fragmenty drewnianych jatek, a do tego sporo drobiazgów, które pozostały po naszych przodkach – wykopaliska na Głównym Rynku przyniosły ciekawe odkrycia. Teraz pytanie, co dalej z zabytkami, które przez wieki skrywała ziemia? Marzeniem archeologów jest wyeksponowanie znaleziska – najlepszym sposobem byłoby nałożenie na wykop szklanej tafli, tak by każdy mógł zobaczyć pozostałości po dawnych mieszkańcach miasta.
Cenne odkrycia archeologiczne na Głównym Rynku ZDJĘCIA

Zarys murowanej studni ukazał się oczom archeologów w połowie kwietnia. Razem z wykopaliskiem z XVII wieku spod ziemi zaczęły wyłaniać się pozostałości drewnianych jatek – czyli dawnych straganów. Znalezisko jest na tyle cenne, że prace, które miały zakończyć się w ubiegłym miesiącu przedłużono do końca maja, mówi Andrzej Bartczak, kierownik prac archeologicznych.  - W części od strony ulicy Browarnej widzimy pozostałości po jatkach, które tu funkcjonowały od średniowiecza, aż po czasy wczesno nowożytne. One ulegały wielokrotnemu zniszczeniu. Widzimy ślady opalenia belek czy napraw. Bardzo dobrze zachowało się przejście między tymi jatkami. Mamy dwie ściany tego przejścia, na dole jest kładka z szerokich desek, które umożliwiały przejście w miarę możliwości suchą nogą – wyjaśnia archeolog.

Drewno po dawnych zabudowaniach jest bardzo dobrze zachowane, niektóre ściany mają nawet 2,5 metra wysokości, co jest rzadkością. Jest sporo elementów pionowych – słupów i pali, które są z różnych okresów i zabudowy. Dzięki temu wiadomo, że niektóre kramy zniszczone przez czas lub częściej przez pożary były naprawiane, a inne rozbierane i stawiano na ich miejscu nowe. Teraz pytanie, co dalej ze znaleziskiem? Badania archeologiczne to przygotowanie do planowanej od kilku lat rewitalizacji Głównego Rynku. Decyzja powinna zapaść w przyszłym tygodniu na spotkaniu badaczy z władzami miasta i konserwatorem zabytków. - Obecnie trwają prace w tym zbiorniku i na tych kramach, po osiągnięciu warstwy naturalnej będziemy mieli odpowiedni pogląd odnośnie wartości odkrywczych oraz historycznych i co należałoby z tym dalej robić – wyjaśnia Leszek Ziąbka, archeolog. - Jest to znalezisko in situ, czyli tam, gdzie kiedyś zostało postawione. Prawdopodobnie u schyłku XVII, może początku XVIII wieku. Jest to jedyny oryginalny element, który pozostał z tamtych czasów, więc dobrze by było w jakiś sposób go udokumentować i pokazać.

Wykopaliska i znalezione tam ślady po dawnych mieszkańcach miasta przyciągają kaliszan spacerujących po centrum. Według nich studnia i jatki powinny zostać wyeksponowane. Najlepiej gdyby w czasie prac rewitalizacyjnych nad wykopem umieszczono przeszklenie i opisano zabytki, tak by mieszkańcy i przyjezdni mogli podziwiać ślady przeszłości. Obok budowli archeolodzy znaleźli kilka ozdób, m.in. fragment pasa, odważniki charakterystyczne dla rynku, na którym prowadzono handel, tygielek – ceramiczne naczynie do roztapiania metalu, ostrogę oraz monety.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama