Reklama
czwartek, 29 października 2026 12:11
Reklama
Reklama

Tortury w kaliskiej komendzie. Rzecznik Praw Obywatelskich mówi o walce z patologiami wśród policjantów

Bił, dusił i szantażował – w taki sposób funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu znęcał się nad przesłuchiwaną kobietą. Za tortury nad zatrzymaną został skazany, ale ten niechlubny przykład, na który powołuje się Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest odosobniony. W ubiegłym roku kaliski sąd skazał na pół roku więzienia w zawieszeniu innego policjanta za pobicie zatrzymanego. Od roku toczy się sprawa pięciu funkcjonariuszy z Siedlec oskarżonych o doprowadzenie do samobójstwa młodego ostrowianina. Tortury na policji to codzienność? Z pewnością się zdarzają. Na jaw wychodzi zaledwie część tego typu spraw i to dzięki osobom, które miały odwagę powiedzieć, że po zatrzymaniu były bite lub szantażowane. W 2015 roku wyroki usłyszało 33 policjantów z całego kraju, a lekarstwem na patologię wśród mundurowych powinna być gwarancja, że podejrzany od razu po zatrzymaniu będzie mieć obrońcę.
Tortury w kaliskiej komendzie. Rzecznik Praw Obywatelskich mówi o walce z patologiami wśród policjantów

Przykłady przytoczone przez Adama Bodnara są przerażające. I niestety dotyczą też Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. Rzecznik Praw Obywatelskich wśród kilku zdarzeń dotyczących Wielkopolski wymienia sprawę brutalnego przesłuchania, do którego doszło w naszym mieście w 2009 roku. W komunikacie prasowym po kwietniowej konferencji poświęconej torturom w trakcie przesłuchań, można przeczytać: „funkcjonariusz znęcał się nad zatrzymaną młodą dziewczyną, w ten sposób, że „(…) groził jej podrzuceniem narkotyków do torebki, co spowoduje jej odpowiedzialność karną i pozbawienie wolności, polecił jej klęczeć przez pewien czas podczas rozpytania, uderzył pałką policyjną w blat biurka, grożąc pobiciem, używał wobec niej wulgarnych słów, trzykrotnie uderzał pałką policyjną pokrzywdzoną po założeniu na ręce skórzanych rękawiczek chwycił ją za gardło kopał krzesło, na którym siedziała, celem jej przewrócenia.”

Policjant skazany

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Pleszewie, która w grudniu 2009 roku postawiła policjantowi zarzuty. Dwa lata później mężczyzna usłyszał wyrok. - Sąd Rejonowy w Kaliszu wyrokiem z 16 kwietnia 2010 r. orzekł wobec sprawcy karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby, a także nawiązkę w kwocie 1500 zł na rzecz pokrzywdzonej – informuje redakcję portalu faktykaliskie.pl Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

- W sprawie doszło do zatarcia skazania – dodaje Michał Włodarek, wiceprezes Sądu Rejonowego w Kaliszu.

Co na to Komenda?

O sprawę zapytaliśmy także Komendę Miejską Policji w Kaliszu. Chcieliśmy dowiedzieć się m.in., kim była zatrzymana kobieta i w jakiej sprawie ją przesłuchiwano? Czy opisane przez Rzecznika Praw Obywatelskich okoliczności przesłuchania się potwierdziły? Ile lat miał policjant? I jak potoczyły się jego losy? Od mł. asp. Anny Jaworskiej-Wojnicz, oficera prasowego KMP uzyskaliśmy jedynie odpowiedź na ostatnie pytanie. - W odpowiedzi na zapytanie informuję, że sprawa dotyczy byłego funkcjonariusza pionu kryminalnego. Komendant Miejski Policji w Kaliszu po otrzymaniu informacji, że policjant mógł dopuścić się opisanego czynu, podjął decyzję o zawieszeniu funkcjonariusza w pełnieniu obowiązków służbowych – czytamy w mailu do redakcji. - W związku z wyrokiem sądu funkcjonariusz został zwolniony ze służby w dniu 31 stycznia 2011r. Jednocześnie informuję, że KMP w Kaliszu nie posiada bliższych informacji na temat prowadzonego postępowania, ze względu na to, że śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Pleszewie.

Takich spraw jest więcej

Sprawa z 2009 roku nie jest odosobnionym przypadkiem. W ubiegłym roku z redakcją Magazynu Miejskiego skontaktowała się kobieta, której syn został pobity przez policjanta. 30-letni Krzysztof C. w sierpniu 2015 roku został odwieziony na komendę przy ul. Jasnej  po domowej awanturze. Nietrzeźwy został zaatakowany przez mundurowego. I jak wynikało z zeznań poszkodowanego razy zadane mu pałką było wyrównaniem osobistych porachunków między mężczyznami. - Zostałem wyciągnięty z radiowozu przez pana S. wraz z partnerem, z którym był akurat na dyżurze. I zostałem uderzony na uboczu, gdzie nie było widać kamery, kilka razy pałką. Co wstałem to zostałem przyciągnięty z powrotem na miejsce, gdzie kamera nie sięgała i zostałem kilkakrotnie dalej uderzony – mówił w czerwcu 2016 roku Krzysztof C.

Jego wersja częściowo się potwierdziła. Policjant stanął przed sądem. Za przekroczenie uprawnień został skazany na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Mężczyzna nie pracuje już w KMP w Kaliszu.

Po przesłuchaniu odebrał sobie życie

Najtragiczniejsze w skutkach zdarzenie, związane z młodymi mieszkańcami Ostrowa Wielkopolskiego, miało miejsce 24 sierpnia 2012 roku. Grupa został zatrzymana w Siedlcach za napad i kradzież biżuterii. Byli przesłuchiwani przez pięciu mundurowych z tamtejszej komendy. Kilka dni później, po powrocie do domu, jeden z aresztowanych popełnił samobójstwo. Od ubiegłego roku toczy się postępowanie przeciwko policjantom, których metody przesłuchiwania miały doprowadzić do śmierci Jędrzeja. – (…) słyszał on odgłosy używania przemocy wobec innych przesłuchiwanych, polewanie zimną wodą, zaklejanie ust taśmą, szydzenie z jego osiągnięć sportowych, krzyki i grożenie przytrzaśnięciem jąder drzwiczkami mebli – czytał akt oskarżenia prokurator Mariusz Koszucki. - Używali siły fizycznej, pałki służbowej i paralizatora elektrycznego – mówił o policjantach.

Dlatego rodzice Jędrzeja walczą o skazanie mężczyzn, których uważają za winnych śmierci ich syna. Chcą, by więcej nie dochodziło do sytuacji, w których osoby zatrzymane nie mają gwarancji bezpieczeństwa i to na policji. - Syn został w sposób bestialski potraktowany i nie zgadzamy się  z czymś takim, że policjanci stający po stronie prawa zachowują się jak zwykli bandyci. Mówimy STOP, NIE torturom w policji – mówili w dniu rozpoczęcia sprawy przed sądem w Ostrowie  Małgorzata i Tomasz, rodzice zmarłego Jędrzeja. - Sama forma kary nie ma dla nas większego znaczenia. Raczej przesłanie, które łączy się z tym, żeby ochronić inne osoby przed tak nieludzkim traktowaniem. Mamy dzieci, mamy wnuki, nie chcemy żyć w kraju, w którym strażnicy prawa, kłamią i są zwykłymi bandytami.  

Foliowe torebki na głowie, bicie po piętach

Według danych Rzecznika Praw Obywatelskich w ostatnich latach w Polsce odnotowano 22 tego typu sprawy. Wyroki usłyszało 33 policjantów. Jak podkreśla Adam Bodnar tortury w XXI wieku to nie tylko wspomnienie metod stosowanych w czasie wojny czy z lat komunizmu. Najczęściej do tego typu nadużyć dochodzi wobec osób najsłabszych i to w miejscach, w których te powinny mieć zagwarantowane bezpieczeństwo, a przede wszystkim przestrzeganie prawa. – Funkcjonariusze wykorzystują przemoc fizyczną i psychiczną do tego, aby upokorzyć osoby, które są przesłuchiwane, by zdobyć zeznania, wydobyć od nich różnego rodzaju informacje – wyjaśnia Adam Bodnar. - Czyli nie mówimy tylko i wyłącznie o sytuacji, kiedy komuś puściły nerwy i użył pałki raz za dużo, tylko o sytuacjach, kiedy osoby były regularnie bite, torturowane, poniżane przy użyciu najwymyślniejszych technik łącznie z zakładaniem torebek foliowych na głowę, gdzie bicie po piętach czy też stawianie osób rozebranych w oknie na widoku publicznym to normalne działanie.

Według Rzecznika Praw Obywatelskich każda osoba, która trafia na komisariat jako świadek lub podejrzany, powinna mieć zagwarantowany dostęp do adwokata od razu po zatrzymaniu, a obrońca powinien jej towarzyszyć przy każdym przesłuchaniu. Wszystko to, co dzieję na komendzie powinno być nagrywanie. Dzięki temu policjanci-sadyści wiedzieliby, że każdy ich ruch jest rejestrowany, a wideo będzie dowodem w sprawach o tortury.

AW, zdjęcia autor, arch.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama