Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 21:56
Reklama
Reklama
Reklama

Zabójca milionerki spod Kalisza wyszedł z więzienia po 22 miesiącach!

47-letni Ian Griffin, który 8 lat temu brutalnie zamordował 36-letnią wówczas Kingę Legg i został skazany na 14 lat więzienia, wyszedł na wolność po niespełna 2 latach. Tę szokującą wiadomość, która zaskoczyła również rodzinę milionerki z Opatówka, podał kilka dni temu brytyjski dziennik The Mail on Sunday. Według dziennikarzy Griffin mieszka z obecną partnerką i jej dzieckiem w Alzacji i najwyraźniej nie żałuje swojej ofiary, tylko… samego siebie. „Ta sprawa zrujnowała mi życie” – miał powiedzieć gazecie.
Zabójca milionerki spod Kalisza wyszedł z więzienia po 22 miesiącach!

Kinga Legg prowadziła światowe życie, ale postrzegana była osoba skromna. Zginęła z ręki swojej wielkiej miłości.

Za zabójstwo Kingi Legg Ian Griffin został skazany najpierw na 20 lat więzienia, ale po apelacji w ubiegłym roku sąd zmniejszył mu wyrok do 14 lat. Odsiedział za kartkami… 22 miesiące. „ (…) w drodze decyzji, która rozwścieczyła rodzinę panny Legg, francuski sędzia nakazał uwolnienie Griffina na zamkniętej rozprawie w październiku. Przedsiębiorca mieszka spokojnie w Alzacji, trzy godziny na wschód od Paryża” – podaje The Mail on Sunday.

To właśnie ten brytyjski dziennik miał poinformować rodzinę Kingi Legg o wypuszczeniu na wolność jej zabójcy.  Jak piszą dziennikarze, bliscy w Polsce byli zszokowani tą wiadomością. Mediom udało się dotrzeć również do Iana Griffina. "Nie mogę rozmawiać o warunkach zwolnieniu lub transakcji - to była zamknięta rozprawa" – powiedział The Mail on Sunday. Z entuzjazmem miał opowiadać natomiast o swoich planach biznesowych. Mówił również, litując się nad sobą, jak sprawa morderstwa "zrujnowała moje życie, moją reputację, moją pracę". Dodał: "Stało się coś strasznego i muszę z tym żyć. Jest to bardzo trudne czasami, a ja nauczyłem się radzić sobie z tym w pewien sposób, ale jest to bardzo trudne (…). Każdej nocy kładę się spać i myślę:" Dlaczego ja? "Muszę uciekać myślami gdzieś indziej. To straszna rzecz, która mi się przydarzyła. "

Morderstwo w wyższych sferach

Do morderstwa, które wstrząsnęło opinią publiczną doszło 26 maja 2009 roku. Zmasakrowane zwłoki Kingi Legg, milionerki mającej firmę pod Kaliszem, znaleziono w paryskim hotelu Bristol – jednym z najdroższych w tym mieście; doba kosztuje tam 1000 funtów, a na liście gości znajdują się m.in. Harry Truman, Charlie Chaplin czy Marilyn Monroe, a także Bruce Willis, Johnny Depp i Pamela Anderson.

Według znajomych pary ich związek należał do burzliwych

Wkrótce po tym zdarzeniu policja zatrzymała Iana Griffina, partnera bizneswoman, który tuż zabójstwie uciekł do Wielkiej Brytanii, gdzie ukrywał się w lesie.  Morderstwo w wyższych sferach wywołało olbrzymie zainteresowanie w wielu krajach Europy, bowiem zarówno Kinga Legg, jak i Ian Griffin postrzegani byli w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkali jako osoby majętne. Pochodząca z Szulca koło Opatówka (pow. kaliski) Kinga Legg - córka byłego wójta gminy, absolwentka III LO w Kaliszu - sprzedawała pomidory do największych sieci spożywczych takich jak McDonald’s, Tesco i Carrefour. Jej firma znajdująca się w Szulcu miała swoją bazę również w Wielkiej Brytanii, gdzie osiedliła się bizneswoman. Mieszkała w wartej 3 mln funtów posiadłości, wspólnie z Ianem Griffinem. Z kolei Griffin, syn brytyjskiego milionera, właściciel sieci sklepów kosmetycznych i solariów, był już wtedy bankrutem. Według przyjaciół Kingi Legg żerował na jej majątku.

Mordercza furia

Griffin nigdy nie przyznał się do zabójstwa, zasłaniając się niepamięcią. Twierdził, że swoją partnerkę znalazł już martwą i w panice wybiegł z hotelu. Podczas drugiego procesu miał mówić płaczliwym głosem, że nigdy nie zamierzał zabić Kingi Legg, a wszystkiemu winne jest uzależnienie. "Ona była doskonała, a teraz jej nie ma. Wszystko z powodu tych cholernych leków” – cytowała Griffina francuska gazeta „Le Parisien”. Twierdził, że podczas kolacji, która poprzedziła zabójstwo Legg odmówił mu tabletek antydepresyjnych, od których był uzależniony. Z kolei prokurator przekonywał, że Griffin zamordował z zimną krwią. Z dużą siłą zadał ofierze ponad 100 ciosów w otwarte części ciała. Oskarżyciel określił jego działanie jako „morderczą furię".

Dlaczego wyszedł?

Ian Griffin cierpi na poważną chorobę neurologiczna, której nabawił się w więzieniu, wkrótce po aresztowaniu. Podczas ostatniej rozprawy, do sądu przyjechał na wózku inwalidzkim. Niewykluczone, że właśnie problemy zdrowotne stały się podstawą do wypuszczenia go na wolność. Nie wiadomo, czy rodzina Kingi Legg będzie interweniować w tej sprawie. Dziś z bratem zamordowanej nie udało się nam skontaktować.

Więcej o sprawie morderstwa piszemy TUTAJ.  

MIK, fot.Daily Mail


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 5 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama