Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 21:55
Reklama
Reklama
Reklama

Prokuratura: ciało było okaleczone. Policja szuka sprawcy śmierci 57-latka

Spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć człowieka to przedmiot śledztwa prokuratury w sprawie zgonu 57-letniego mieszkańca Gizałek. Artykuł Kodeksu Karnego, na którym opierają się śledczy, mówi o pozbawieniu człowieka możliwości płodzenia.
Prokuratura: ciało było okaleczone. Policja szuka sprawcy śmierci 57-latka

Prokuratura ujawnia, że ciało mężczyzny było okaleczone, ale ze względu na dobro postępowania nie potwierdza, że 57-latkowi ucięto nożem genitalia. Do takich ustaleń dotarł za to portal gizalki24.pl. Dziś, tj. we wtorek przeprowadzono sekcję zwłok denata. Jej wyniki mają być znane w najbliższych dniach. Reporter portalu gizalki24.pl twierdzi również, że na badania zabrano psa ofiary.

Do zgonu mężczyzny doszło najprawdopodobniej w nocy z niedzieli na poniedziałek. Samotny 57-latek mieszkał w domu jednorodzinnym wraz ze 90-letnią schorowaną matką. Około godziny 6-ej rano w poniedziałek jego zwłoki leżące na podwórku znalazł brat. Od razu zaalarmował policję. Informacje, do których dotarł lokalny portal gizalki24.pl, wskazują, że w małej miejscowości mogło dojść do morderstwa. Reporter gizalki24.pl nieoficjalnie dowiedział się, że 57-latek został zaatakowany nożem kuchennym. Ofiara miała mieć odcięte genitalia. - Policjanci prowadzący czynności na miejscu zdarzenia szukali w okolicznych gospodarstwach i koszach oraz przystankach narzędzia zbrodni i genitaliów – mówi nam Łukasz Waniak z gizalki24.pl.

Prokuratura potwierdza, że oględziny miejsca zdarzenia i ciała denata wskazują, że do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. – Zwłoki mężczyzny były okaleczone – mówi nam Marcin Kubiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. – Czy ciało zostało pozbawione genitaliów?– pytamy. - Ze względu na dobro postępowania nie mogę tego potwierdzić – odpowiedział rzecznik.

Śledztwo toczy się na podstawie artykułu 156 Kodeksu Karnego paragraf 1 i 3. „Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.

AG, fot. gizalki24.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 5 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama