Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 07:17
Reklama
Reklama
Reklama

Nie ma skuteczności, nie ma punktów. Prosna skarcona przez lidera ZDJĘCIA

Nie oddając żadnego celnego strzału, a w dodatku grając ponad połowę meczu w osłabieniu, trudno myśleć o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. Doświadczyli tego w niedzielę piłkarze Prosny, którzy ulegli przy Łódzkiej liderowi A-klasy, Piastowi Czekanów 0:3.
Nie ma skuteczności, nie ma punktów. Prosna skarcona przez lidera ZDJĘCIA

Już dawno frekwencja na meczu kaliskiej Prosny nie była tak wysoka, jak w niedzielę. Przyczyniła się do tego nie tylko piękna pogoda, ale przede wszystkim na wysokości zadania stanęli organizatorzy spotkania, którzy zadbali o odpowiednią oprawę. Dla obecnych na stadionie przygotowali m.in. konkursy z nagrodami i prezentację nowych strojów – z możliwością zakupu koszulek. Przeciwnik też nie byle jaki, bo był nim niepokonany jak dotąd lider A-klasowych rozgrywek. Do pełni szczęścia brakowało jedynie tego, co w zasadzie najważniejsze – dobrego występu i zwycięstwa miejscowych zawodników.

Prosna szybko znalazła się w sytuacji, z której trudno jej było się wykaraskać. Już w piątej minucie straciła gola, a gdy starała się odrobić straty, arbiter, zbyt pochopnie, wyrzucił z boiska Przemysława Owczarka (zresztą do pracy sędziów kaliszanie mieli więcej zastrzeżeń, m.in. za orzeczenie spalonego po wyrzucie z autu, co zastopowało ich dobrze zapowiadającą się akcję). Tym sposobem gospodarze przez ponad połowę rywalizacji musieli sobie radzić w osłabieniu. Te zdarzenia wyraźnie podcięły im skrzydła, bo grali poniżej swoich możliwości. Wprawdzie walczyli i szukali różnych metod na rozmontowanie defensywy rywali, ale ich ataki, choć może bardziej próby ataków, spełzły na niczym. Ani w pierwszej, ani w drugiej połowie nie zdołali oddać żadnego strzału w światło bramki. W tych okolicznościach o zainkasowaniu choćby punktu nie było mowy. Tymczasem goście cierpliwie czekali na kolejne okazje, by raz jeszcze użądlić miejscowych. W końcu dopięli swego, a w zasadzie uczynił to wprowadzony tuż po przerwie Damian Grzeszczyk, który dwukrotnie z najbliższej odległości lokował futbolówkę w sieci. Mógł nawet ustrzelić klasycznego hat-tricka, ale przegrał pojedynek z Adamem Dwornikiem. Trzeba przyznać, że golkiper Prosny w ostatnich trzech kwadransach kilkukrotnie rehabilitował się za błąd z początku meczu, w wyniku którego przyjezdni otworzyli rezultat.

Podopiecznym Mateusza Żółtka nie pozostaje nic innego, jak wyciągnąć odpowiednie wnioski i poprawić się w kolejnych potyczkach. W najbliższą niedzielę o godzinie 16:00 kaliszanie zagrają na boisku w Magnuszewicach, gdzie rolę gospodarza pełnią zawodnicy Błękitnych Sparty Kotlin.

Michał Sobczak

***

Prosna Kalisz – Piast Czekanów 0:3 (0:1)
Bramki:
0:1 Łukasz Adamczyk 5. min, 0:2 Damian Grzeszczyk 56. min, 0:3 Damian Grzeszczyk 79. min.
Żółte kartki: Dziubek, Płotek (Prosna) oraz Adamczyk, Zydorek (Piast). Czerwona kartka: Przemysław Owczarek (Prosna, 40. min). Widzów: 300.
Prosna: Dwornik – Płotek, D. Garifow (59. Malinowski), Sipka, Ignaszak – Szajowski (76. Różański), Jarczewski, Dziubek, Owczarek – Czajczyński (65. Janik), Balcerzak (83. Żarnecki).
Piast: D. Mesnerowicz – Michnik, M. Frąszczak, Kwieciński, Marchewka (76. Kończak), Kaniewski, Przepiórka, Adamczyk (85. T. Frąszczak), Zydorek, Pietraszek (89. Nowak), H. Mesnerowicz (46. Grzeszczyk).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Po pierwsze: "fabryka" to duże nadużycie :)) Po drugie urządzenia i wszystko co dało się sprzedać na złom wywieźli sami pracownicy, po trzecie: ten zakład był na granicy krachu finansowego, bo włascicielka z Zielonej Góry absolutnie tego nie ogarniała, a zatrudniona rodzina po prostu ja doiła aż miłoData dodania komentarza: 25.05.2026, 02:46Źródło komentarza: Teren po fabryce do wynajęcia. Koniec historii tego zakładuAutor komentarza: PLTreść komentarza: Jeszcze niech coś zrobią z przejściem dla pieszych na Podmiejskiej na wysokości cmentarz ***owskiego . To jest dopiero wąskie gardło . Tam piesi potrafią co kilka sekund wchodzić na nie i zatrzymywać ruch . Dobrym rozwiązaniem były by światła na żądanie takie jak na Częstochowskiej przy Aljo .Data dodania komentarza: 24.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Zmora kaliskich kierowców. Zniknie podwójny ZAKRĘTAutor komentarza: PrzytomnyTreść komentarza: Ten przejazd to nie jest S64. W ogóle żadna S nie prowadzi przez Kalisz i żadna nie zamierza.Data dodania komentarza: 24.05.2026, 20:18Źródło komentarza: Zmora kaliskich kierowców. Zniknie podwójny ZAKRĘTAutor komentarza: RealistaTreść komentarza: Może jakieś uroczystości dla upamiętnienia zakrętu? Od powstania Stanczukowskiego minęło już wiele mniej lub bardziej okrągłych rocznic.Data dodania komentarza: 24.05.2026, 20:15Źródło komentarza: Zmora kaliskich kierowców. Zniknie podwójny ZAKRĘT
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama