środa, 1 kwietnia 2026 11:00
Reklama
Reklama
Reklama

Zostawiał w lesie zapaloną świeczkę i uciekał. Trzy razy podpalił las

Zostawiał w lesie zapaloną i świeczkę doprowadzając do pożaru. Swój czyn powtórzy trzykrotnie, ale w końcu wpadł. Pleszewscy policjanci Zatrzymali podpalacza, który w jeden dzień trzy razy podpalił las. 44- latek był już wcześniej karany za podpalanie lasów.
Zostawiał w lesie zapaloną świeczkę i uciekał. Trzy razy podpalił las

Do trzech pożarów doszło w minioną środę, 29 czerwca na terenie gminy Chocz i Czermin. Ogień pojawiał się w lasach z kilkugodzinnymi odstępami. Na szczęście straży udawało się za każdym razem zgasić ogień w zarodku i zminimalizować straty. Pożary strawił łącznie 0,5 hektara lasu.

W nocy tego samego dnia leśniczy w lesie w Niniwie zauważył, że ktoś zostawił na ściółce palącą się świeczkę. Policja szybko złapała trop podejrzanego, a okazał się nim 44- letni mieszkaniec gminy Gizałki. Z ustaleń policji wynika, że człowiek ten za każdym razem przyjeżdżał do lasu na rowerze, zostawiał palącą się świeczkę i uciekał. W miniony piątek usłyszał zarzuty i został aresztowany. Za podpalenia grozi mu 10 lat więzienia. 44- latek w przeszłości był już karany za podpalenie lasu.

MS, fot. PSP Pleszew, mł.bryg. Waldemar Barański, sekc. Maciej Dajczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?Autor komentarza: "Z"Treść komentarza: Mogli zabrać swoich ziomków do domu. Tam u nich nic się nie dzieje mogą i powinni wracać i to szybko.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:45Źródło komentarza: Gigantyczny samolot nad Kaliszem. „Historyczny moment”Autor komentarza: PiwoniczaninTreść komentarza: Zdawałem na początku 1977 roku według starego systemu : egzamin ustny + jazda po mieście . Nie było żadnego placu . Egzamin odbywał się w budynku parafii św. Gotarda , bo tam mieścił się LOK. Tam placu żadnego nie było . W trakcie egzaminu m. in. parkowałem pod Komendą Wojewódzką MO przy Kordeckiego . Nie był to łatwy samochód : stary Żuk z biegami przy kierownicy i sprzęgłem zużytym do granic wytrzymałości. Spowodowanych wypadków : zero. To nie kursy na prawo jazdy i egzaminy kształtują bezpieczeństwo na drogach . Najważniejsze jest przestrzeganie przepisów , trzeźwość i zdrowy rozsądek . Co z tego , że ktoś zda idealnie test , plac , ronda , przepuszczania pieszych , parkowania przodem i tyłem , ruszania pod górkę itd. skoro zaraz po otrzymaniu prawka zachowuje się na drodze jak pijany zając albo agresywny kibol.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 21:25Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama