Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 09:55
Reklama
Reklama
Reklama

Rekordowe odszkodowanie za zaniedbania przy porodzie

W brzuchu mamy Weronika była zupełnie zdrowa. Na świat przyszła z całkowitym upośledzeniem psychicznym i częściowym neurologicznym. Dostała zaledwie 1 punkt w skali Apgar. Wszystko przez zaniedbania młodej lekarki z jarocińskiego szpitala, która wiedząc, że dziecko ułożone jest pośladkowo, nie zdecydowała się na cesarskie cięcie. Rodzina 5-latki przez kilka lat walczyła przed sądem o odszkodowanie za błędną decyzję. Niedawno zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Kaliszu zasądził rekordowe odszkodowanie w wysokości 700 tysięcy złotych.
Rekordowe odszkodowanie za zaniedbania przy porodzie

Matka dziewczynki do szpitala trafiła w listopadzie 2010 roku. Miała przy sobie USG wykonane kilka dni wcześniej w gabinecie lekarza prowadzącego ciążę. Wynikało z niego, że dziecko ułożone jest miednicowo. Jednak z uwagi na fakt, że pozycja dziecka może się jeszcze zmienić, lekarz nie zalecił cesarskiego cięcia.

Brak badań, konsultacja telefoniczna

Pośladkowe ułożenie płodu potwierdziło badanie wykonane przez lekarkę przyjmującą kobietę na Oddział Ginekologiczno – Położniczy jarocińskiego szpitala. Nie zaleciła ona jednak badania USG, które pokazałoby ułożenie główki dziecka i umożliwiło podjęcie decyzji o cesarskim cięciu. Lekarka zdecydowała, że poród odbędzie się siłami natury. Od 23.55 w dniu przyjęcia do rana dnia następnego rodząca znajdowała się pod opieką położonych.

Zgodnie z przepisami rodząca kobieta powinna być obserwowana przez lekarza co 2-3 godziny. Tymczasem lekarka, która przyjmowała poród, pojawiła się dopiero po ponad 6 godzinach – o 6.10. Dziecko przyszło na świat 20 minut później. Kiedy lekarka zorientowała się, że  poród nie będzie przebiegać bez komplikacji skontaktowała się z ordynatorem Oddziału Ginekologiczno – Położniczego. Poinformowała go o konieczności zrobienia cesarskiego cięcia. Przełożony kobiety telefonicznie zdecydował o kontynuacji porodu siłami natury i w razie potrzeby kontakcie z nim. Ordynator na sali porodowej nie pojawił się także po przyjeździe do szpitala na dyżur. Nie sprawdził, jak przebiegł poród, który lekarka bez specjalizacji położniczej zgłosiła jako trudny dopiero po kilku godzinach od jego rozpoczęcia.

Sąd: kwota adekwatna do doznanej krzywdy

Dziewczynka po urodzeniu dostała 1 punkt w skali Apgar.  Jest upośledzona psychicznie i fizycznie. Rodzice pięciolatki od kilku lat walczyli o odszkodowanie dla córki. Sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w Kaliszu, którzy przyznał rodzicom – a formalnie małej Weronice - 700 tysięcy złotych odszkodowania.  -  Sąd przyznał małoletniej powódce zadośćuczynienie za błędnie prowadzoną akcję porodową – mówi Ewa Głowacka – Andler, rzecznika prasowa Sądu Okręgowego w Kaliszu. - Szpital dopuścił się zawinienia przy odbiorze porodu, w wyniku którego urodziła się powódka. W wyniku pewnych zaniedbań, niedociągnięć powódka urodziła się  w martwicy, niewydolna oddechowo, z wiotkością mięśni. Analizując wszystkie elementy, cały materiał dowodowy, opinie biegłych, opinie ginekologów, neurologów i ortopedów sąd stwierdził, że kwota 700 tysięcy złotych zadośćuczynienia będzie kwotą adekwatną do doznanej krzywdy.

Jedno z najwyższych odszkodowań

Sąd, uzasadniając wyrok, podkreślił, że dziewczynce w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonego porodu odebrano szansę na normalne życie. I zawsze będzie skazana na opiekę innych oraz drogie i wyczerpujące leczenie i rehabilitację. Wziął także pod uwagę wcześniejszy wyrok Sądu Lekarskiego w Szczecinie, który skazał lekarkę nadzorującą poród na karę grzywny.

Zgodnie z wyrokiem kaliskiego sądu, 194 tysiące złotych odszkodowania ma wypłacić ubezpieczyciel - PZU, a ponad 505 tysięcy złotych Szpital Powiatowy w Jarocinie, w którym dziewczynka przyszła na świat. Wyrok nie jest prawomocny. Szpital odwołał się od niego. Teraz rozpatrzy go Sąd Apelacyjny w Łodzi.  

Kwota zadośćuczynienia zasądzona na rzecz dziewczynki to jedno z najwyższych odszkodowań, jakie w ogóle przyznał kaliski sąd.

AW, zdjęcie arch., pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 30°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama