Reklama
wtorek, 2 czerwca 2026 11:38
Reklama
Reklama
Reklama

Protesty na Dobrzecu: najpierw o ptaki, teraz o drzewa. Każda decyzja zła

W ubiegłym roku zarzucali spółdzielni bezczynność wobec tysięcy ptaków, które hałasują, brudzą i nie dają ludziom żyć. Dziś, gdy spółdzielnia zredukowała korony drzew, oburzeni mieszkańcy tego samego bloku – przy ul. Podmiejskiej  34 oskarżają administrację o dewastację zieleni. I jak tu wszystkim dogodzić?  
Protesty na Dobrzecu: najpierw o ptaki, teraz o drzewa. Każda decyzja zła

List poparty zdjęciami ogołoconych drzew mieszkańcy budynku przy ul. Podmiejskiej 34 w Kaliszu – bo tak się podpisali – wysłali do wszystkich redakcji. Dowodzą w nim, że spółdzielnia zniszczyła ich „malutką zieloną oazę”.

Część mieszkańców bloku jest zdania, że drzewa zostały zniszczone. Spółdzielnia uspokaja, że redukcji koron dokonano profesjonalnie 

„Do tak drastycznej przycinki drzew zachęciły Administrację głosy niektórych mieszkańców, nie tolerujących obecności ptaków. I chociaż były inne propozycje rozwiązania tego problemu  (np. sugerowane przez ekologów, ornitologów), Administracja wybrała właśnie tę najprostszą (równa się: najtańszą) metodę – piszą autorzy maila. -  Należy nadmienić, że ta malutka „zielona oaza” była dla wielu starszych, często samotnych mieszkańców „blokowiska” jedynym miejscem odpoczynku i towarzyskich spotkań na ławeczkach, w cieniu drzew. Na przyjemnie ocienionym placu zabaw bawiły się dzieci, mamy spacerowały z wózeczkami. Obecnie istnieje obawa, że wiele z tak brutalnie podciętych drzew uschnie – bo to są już drzewa stare, a o zasadzeniu młodych nie ma mowy. I jedno jest pewne – wiele starszych mieszkańców bloku 34  już nie posiedzi w cieniu tych drzew – nie doczekają, bo jeśli w ogóle one się odrodzą, będzie to trwało lata” – przekonują oburzeni.

W lipcu ub.r. gościliśmy na Dobrzecu na zaproszenie mieszkańców tego samego budynku. Wówczas uskarżali się na tysiące szpaków, które każdego lata całymi dniami wysiadują na gałęziach drzew, brudzą i hałasują. - Tak jest od lat, ale w tym roku to szczególne okropieństwo – mówił jeden z naszych rozmówców. Mieszkańcy skarżyli się także na problemy zdrowotne. - Wszystkich nas bolą gardła – dowodził inny lokator. –  Smród niesamowity. Nie można otworzyć balkonu. Cały czas słychać takie głośne świergotanie. Ptaki siedzą na drzewach, ich odchody lecą na dół, na plac zabaw, a dzieci bawią się w tym smrodzie. (Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ)

Tak wyglądały okolice bloków przy ul. Podmiejskiej ubiegłego lata. Spółdzielnia na wyraźne żądanie mieszkańców przycięła drzewa, ale jak się okazuje - nie wszystkim się to podoba

Lokatorzy zarzucali wówczas spółdzielni, że nie chce przyjść im z pomocą i zredukować koron drzew, na których gromadzą się ptaki. Dziś, gdy to uczyniła, ściągnęła na siebie niezadowolenie innej części mieszkańców. Tego samego bloku. – Drzewa zostały wycięte za zgodą Urzędu Miejskiego, przez profesjonalną firmę. Na pewno nie uschną – mówi Sabina Szymańska, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Dobrzec”. Dodaje przy tym, że administracja osiedla wyjątkowo dba o zieleń, regularnie dokonując nowych nasadzeń. – Nawet jeśli jakieś drzewo wypadnie, sadzimy w jego miejsce nowe – podkreśla.

Część mieszkańców walczy o pozostawienie świerku, którego inni z kolei chcieliby się pozbyć, bo ogranicza im dostęp światła słonecznego. W tej sytuacji każda decyzja urzędników też będzie zła

Przed spółdzielnią jeszcze jedna trudna decyzja: w sprawie świerku rosnącego przy tym samym bloku. O jego wycinkę poprosili mieszkańcy lokali położonych najniżej. – To drzewo zostało posadzone przez mieszkańców i z czasem mocno się rozrosło. Rodziny mieszkające na parterze i I piętrze mają zupełnie ciemno – mówi Sabina Szymańska. Tymczasem inni lokatorzy apelują o pozostawienie świerku w spokoju; w tej sprawie zebrali nawet podpisy, które zanieśli do spółdzielni. – O losie świerku zdecyduje Urząd Miejski w Kaliszu. My na razie nic w tym temacie nie robimy, niczego nie wycinamy – zapewnia wiceszefowa Spółdzielni Mieszkaniowej „Dobrzec”.  

MIK, fot. mieszkańcy bloku przy ul. Podmiejskiej 34, arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 6 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Chodziłem do tego sklepu myśląc , że robię zakupy w polskim sklepie. Kupuje polskie produkty od polskich producentów/rolników. Pisze w czasie przeszłym. Nie widziałem, że pracownicy pracują w takich warunkach. Choć sam czasami odczuwałem zimno w sklepie będąc tylko na chwilę. Nie szkoda Panu Marki ? Może czas na podzielenie się w minimalnym stopniu zyskiem z ludźmi, którzy go wypracowują i zagwarantować im bezpiecznie stanowiska pracy. Kiedyś widziałem, jak kasjerka goniła kogoś kto nie zapłacił. Widać zaangażowanie tych ludzi podczas obsługi tam gdzie bywałem. Może jakaś moment refleksji.... Data dodania komentarza: 2.06.2026, 06:10 Źródło komentarza: „Przed nami kolejne protesty”. Co planują pracownicy DINO? Autor komentarza: Marta Treść komentarza: Dwa lata temu bardzo podobne psy (bardzo możliwe że te same) zaatakowały mnie i pogryzły na Wolicy. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 23:30 Źródło komentarza: OSTRZEŻENIE dla osiedla. „Zaatakowały i zagryzły” Autor komentarza: Domino Treść komentarza: Fascynujące jest to jak związkowcy sami mówili, że "dążą oni do dialogu". Jednak jak możemy mówić od dialogu, skoro ich postulaty są niezmienne? Fakt, przedstawiciele spółki wysyłali na mediacje podrzędnych prokurentów, bądź początkowo nie wysyłali ich wcale. Jednak gdy mówimy o dialogu, to oczekujemy spotkania się gdzieś "pośrodku", dążymy do konsensusu. Związkowcy zarzucają pracodawcy brak dialogu, podczas gdy oni sami rzucają dyktat, do którego oczekują podporządkowania. Były już fale strajków m. in. w Biedronce czy Lidlu, dochodziło tam do kompromisów właśnie. Zobaczymy co przyniesie czas. Jeżeli strajk ogólny będzie wyglądał jak ten w Krotoszynie, to tylko utwierdzicie przedstawicieli firmy w przekonaniu, że nie ma z kim rozmawiać. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 23:20 Źródło komentarza: „Przed nami kolejne protesty”. Co planują pracownicy DINO? Autor komentarza: Jprdl Treść komentarza: Co? Data dodania komentarza: 1.06.2026, 22:13 Źródło komentarza: NOWY lokal w centrum Kalisza! „Przestrzeń otwarta na różne potrzeby”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Rozliczanie projektów unijnych Rozliczanie projektów unijnych Zajmujemy się kompleksowo rozliczaniem projektów unijnych. Opracowujemy całą dokumentację niezbędną do rozliczenia poszczególnych etapów realizowanego projektu unijnego. W uzgodnieniu z klientem przygotowujemy lub pomagamy przygotować dokumenty związane z realizacją projektu, wyborem wykonawców usług lub dostawców urządzeń stanowiących koszty kwalifikowane projektu. Prowadzimy też bieżący monitoring realizowanego projektu, tak aby uniknąć niepotrzebnych trudności czy problemów na poszczególnych etapach rozliczania projektu. Zakres usługi: - przygotowywanie wniosków o płatność (zaliczkową, pośrednią, końcową), - wsparcie przy sporządzaniu dokumentacji ofertowej, przygotowaniu umów z wykonawcami, pracownikami i zleceniobiorcami, - przygotowywanie, sprawdzanie i prawidłowe opisywanie dokumentów księgowych potrzebnych do rozliczenia projektu unijnego, - przygotowywanie oświadczeń, wyjaśnień oraz sprawozdań dla instytucji odpowiedzialnej za zatwierdzanie wydatków wynikających z wniosków o płatność, - komunikowanie się z instytucją odpowiedzialną za zatwierdzanie wydatków wynikających z wniosków o płatność, - przygotowywanie korespondencji na potrzeby realizacji projektu unijnego, - przygotowanie wzorów oznakowania dla projektu unijnego (naklejka, listownik, tablica informacyjna, informacja na stronę www itp.), - bieżący monitoring realizacji projektu unijnego i przygotowywanie ewentualnych zmian do harmonogramu rzeczowo-finansowego projektu.