Reklama
sobota, 22 sierpnia 2026 07:53
Reklama
Reklama
Reklama

Bali się jej kupcy, bali się klienci. Bezkarna 12-letnia królowa złodziei z Kalisza

„Potrafi ona również wyrwać niezwykle zręcznie torebkę na ulicy, a następnie uciekać, ile siły w nogach. Małe, zręczne dziecko ginie zazwyczaj w tłumie przechodniów… „. Tymi słowami przedwojenny tygodnik opisywał nieletnią Frymetę. 12-latka była postrachem kupców i ich klientów. O nastoletniej złodziejce krążyły legendy. Była kleptomanką czy kradła dla zarobku? – pytali ówcześni kaliszanie. Na trop osławionej Frymety natrafiła Regionalna Grupa Historyczna  Schondorf.
Bali się jej kupcy, bali się klienci. Bezkarna 12-letnia królowa złodziei z Kalisza

Autor: „Detektyw”, RGH Schondorf

 

- Czy jest ona kleptomanką, czy posiada rozeznanie swych czynów? Podobno dziewczynkę biorą do pomocy starsi, rutynowani złodzieje, w takich sprawach, gdzie zręczność dziecka nadaje się lepiej do ich przestępczej roboty. Frymeta, kradnąc pieniądze, kupuje później za nie różne przedmioty, sznury fałszywych pereł, jedwabne dessous i t. p. - opisywał kaliszankę „Detektyw”, przedwojenny, sensacyjny tygodnik ogólnopolski. Artykuł o Frymecie pojawił się dokładnie 19 października 1933 roku.

Redaktor „Detektywa” zaznacza, że Frymeta jest dobrze znana w Kaliszu, kupcy lękają się jej bardziej niż doświadczonych gangsterów. Nie z powodu jej brutalności a bezkarności. Z uwagi na jej wiek, mogła czuć się bezkarnie. I wszystko wskazywało na to, że ów atut wykorzystywała w pełni swojej świadomości.

 - Znają ją dobrze władze policyjne, gdyż zdarza się, że w tygodniu kilkakrotnie odwiedza ona komisarjat P. P., zachowując się tam również bardzo śmiało i rzecz ciekawa: rzadko kłamie. W sądzie Frymeta wprowadza niekiedy w zdumienie sędziów swą wymową ( … ) Dziewczynka miała już około 30 spraw w sądzie, lecz ze względu na to, że nie ma ukończonych 13 lał, nie może być umieszczona w zakładzie poprawczym. Zazwyczaj sąd oddaje ją pod ścisły nadzór rodziców. Środek ten jednak okazuje się niewystarczający, gdyż rodzice, ludzie pracy, nie są w stanie jej dopilnować. Ostatnio dziewczynka ta w towarzystwie swej koleżanki udała się do sklepu p. Sendera w Kaliszu, gdzie skradła z torebki jednej o pań 25 zł. Na drugi dzień Frymeta zjawiła się w tym samym sklepie, aby przeprowadzić „wywiad”, czy w międzyczasie sprawa kradzieży wyszła na jaw. Jeden ze sprzedawców przypomniał sobie dziewczynkę, która w czasie dokonania kradzieży bawiła w sklepie, a następnie tajemniczo się ulotniła, Frymetę zatrzymano i znów znalazła się ona przed sądem grodzkim, który, nie mogąc dziecka karać, znów oddał ją pod ścisły nadzór rodziców – relacjonował tygodnik „Detektyw”.

Jak dwunastoletnia dziewczynka znosiła trudy częstych aresztowań, przesłuchań, rozpraw sądowych? Dla niej to igraszka. 

-  Duże, bystre, piwne oczy małej dziewczynki wyrażają niezwykły spryt i dużą spostrzegawczość. Mała kręci się po korytarzu sądowym, czując się zupełnie swobodnie i pewnie. Okryta jest dużą, zieloną, wełnianą chustką, którą co chwila inaczej nakłada ukazując pozostałe części swego stroju. – opisywał przedwojenny dziennikarz, który obserwował kaliszankę tuż przed wejściem na salę sądową.

Frymeta była bezkarna, bo miała 12 lat. Ówczesne polskie prawo przewidywało surowe kary dla osób, które mają 13 lat. Czy zatem kaliszanka kontynuowała przestępczą działalność w latach późniejszych? Czy wpadła w sidła sprawiedliwości i została ukarana jak dorosła kobieta? Nie wiadomo. Ślad się po niej urywa.

Frymeta kończy 13 lat, przestają o niej pisać gazety. W ówczesnym Kaliszu jakby spokojniej. Jak potoczyły się jej losy? Czy zmieniła nawyki i przestępcze zainteresowania? Z ustaleń historyków wynika, że Frymeta po II Wojnie Światowej wyjechała do Izraela i tam ślad się po niej urywa. 

Więcej o tej historii przeczytacie na stronie internetowej Regionalnej Grupy Historycznej Schondorf.

M. Spętany, fot. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 16°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 32 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Najgorzej jest w podróży. Zamiast wrzucić do odpowiedniego kosza (on mi nie odda kaucji), trzeba szukać sklepu, który przyjmuje, automaty nieraz nie działają, a sprzedawcy kręcą nosem, nie zawsze chcą brać. Gdyby chociaż była szansa, że ta konkretna butelka zostanie napełniona takim samym napojem, ale w tej formie to system nie ma sensu. Czemu opakowań po jogurtach nie trzeba oddawać, tylko po napojach? Data dodania komentarza: 21.08.2026, 21:52 Źródło komentarza: Zabierają wszystkie „kaucyjne”! Wszyscy zapłacimy drożej za śmieci? Autor komentarza: Pracownik Treść komentarza: Proszę sprawdzić kto jest dyrektorem, bo nie Pan Kołaciński. Tylko jakiś pielęgniarz … Data dodania komentarza: 21.08.2026, 20:09 Źródło komentarza: Milionowa inwestycja dla pacjentów szpitala. ,,𝙋𝙤𝙩ęż𝙣𝙮 𝙯𝙖𝙨𝙩𝙧𝙯𝙮𝙠 𝙣𝙤𝙬𝙤𝙘𝙯𝙚𝙨𝙣𝙤ś𝙘𝙞'' Autor komentarza: Schlomo Ubermann Treść komentarza: To Polacy. Data dodania komentarza: 21.08.2026, 19:08 Źródło komentarza: Pijani nastolatkowie na hulajnodze. „Policjanci podjęli pościg” Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Co sie dzieje z państwem polskim? Jak napiszesz prawdę albo zwrócisz łobuzą uwagę, to ścigają cie z paragrafu za szerzenie mowy nienawiści. Za chwilę poprawnie politycznie oddadzą im ostatnie pociski, a w zamian za to dadzą im posadę czterech posłów w Sejmie RP. OBUDŹTA SIĘ RODACY! Data dodania komentarza: 21.08.2026, 18:21 Źródło komentarza: SZCZEGÓŁY śmiertelnego wypadku. Tak Ukrainiec próbował ukryć swoją winę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama