Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 12:02
Reklama
Reklama
Reklama

Wiertelak zwolniony dyscyplinarnie - przez konflikt interesów

Konflikt interesów  miał być powodem dyscyplinarnego zwolnienia Romana Wiertelaka z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Kaliszu. W lipcu, po prawie 25 latach, został on odwołany z funkcji prezesa i został doradcą Zarządu. Teraz zarzucono mu działanie na niekorzyść spółki i ostatecznie z nim pożegnano. Były prezes nie ukrywa, że przed takimi oskarżeniami będzie bronić się w sądzie pracy. 
Wiertelak zwolniony dyscyplinarnie - przez konflikt interesów

Roman Wiertelak przez prawie 25 lat kierował Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Kaliszu. Od kilku lat także Spółką Wodno – Ściekową Prosna. Od kilku miesięcy spekulowano, że ma zostać nie tylko odwołany z tej pierwszej funkcji, ale nawet zwolniony przez nowe władze Kalisza. W lipcu przestał być prezesem, ale ze względu na wiek i ochronę przedemerytalną nie można go było zwolnić. Zgodnie z prawem Miasto musiało mu także płacić dotychczasową pensję.

Jako doradca Zarządu miał zająć się tworzeniem nowej taryfy opłat za ścieki. I tutaj, według Andrzeja Anczykowskiego, nowego prezesa PWiK, doszło do konfliktu interesów między przedsiębiorstwem, w którym był doradcą a spółką Prosna, w której nadal jest prezesem. - Ostatnio otrzymane informacje, wiarygodne informacje dotyczące spółki Wodno-Ściekowej świadczą o tym, że pan prezes Wiertelak posiadał informacje odnośnie dobrej kondycji tej spółki i nastąpił konflikt interesów. Otóż wynik finansowy spółki Wodno-Ściekowej Prosna umożliwiał obniżenie taryfy poprzez obniżenie ceny ścieków, a tym samym obniżenie tej ceny dla mieszkańców Kalisza, co było przedmiotem działań - mówi.

Obecnie kaliszanie za metr sześcienny płacą 6,61 groszy netto. Jak mówi Anczykowski, PWiK chciało te cenę utrzymać lub obniżyć. Jak wyglądała propozycja, którą przygotował były prezes, obecny szef spółki nie zdradził. Zwolniony dyscyplinarnie Roman Wiertelak nie chce komentować całej sytuacji, ponieważ złożył pozew do Sądu Pracy. Podkreślił jednak, że zarzuty działania na niekorzyść firmy, którą kierował, rozbudowywał przez prawie 25 lat i która jest dla niego jak dziecko to dla niego cios. Same oskarżenia, powiedział w rozmowie telefonicznej Wertelak, nie mają uzasadnienia prawnego. Dodał, że nie spodziewał się takiego działania ze strony prezydenta, który wystąpił także z wnioskiem o zwołanie 2 grudnia walnego zgromadzenia spółki Wodno – Ściekowej Prosna w celu odwołania zarządu na czele, którego także stoi Wiertelak.

AW, zdjęcie autor, arch.   


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: UprzejmyTreść komentarza: Czy Fakty Kaliskie wiedzą że przy ogłoszeniach o pracę musi obecnie być podawane wynagrodzenie?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 09:16Źródło komentarza: Praca szuka człowieka! NOWA GIEŁDA PRACY - KALISZ I POWIATAutor komentarza: FredTreść komentarza: Byłaby obwodnica nie byłoby problemu!!!!!!!Data dodania komentarza: 1.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Droga zwężona, prace trwają. Kiedy to się skończy?Autor komentarza: plTreść komentarza: Wystarczy wejść do pierwszej lepszej Biedronki i można takich kwiatków znaleźć dziesiątki . Ceny produktów metr dalej od produktu , ceny za produkty na najwyższych półkach do których nie dosięgniemy zasłonięte produktami itp.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:46Źródło komentarza: Tak nas robią na cenach. Klienci nie wiedzieli, ile zapłacąAutor komentarza: Robert KubicaTreść komentarza: Cały dzisiejszy WORD do wymiany kadry!!! Oblewają na egzaminach wszystkich za byle co, za najechanie na linie, za zbyt długą jazdę lewym pasem itp. Z egzaminem z umiejętności jazdy i przepisów nie ma ta instytucją nic wspólnego. Kursanci po kilka razy podchodzą do testów i po kilkanaście razy do egzaminów z jazdy. Oblewają byle by tylko kursant opłacił kolejny egzamin. I podpowiem jeszcze mały myk, nie wolno opłacać razem na jeden termin i godzinę obu egzaminów na raz, ponieważ jak nie zdacie testów to opłacony egzamin z jazdy na ten dzień przepada i trzeba płacić na nowo, a to jest 230 zł za sama jazdę więc szkoda tracić. Trzeba wybierać i opłacać dwa terminy.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 05:42Źródło komentarza: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowy?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama