Reklama
środa, 16 września 2026 19:44
Reklama
Reklama
Reklama

Budżet Obywatelski czy urzędniczy? KIM: to sytuacja skandaliczna

Budżet Obywatelski czy jednak urzędniczy? Takie wątpliwości mogą się pojawić, gdy dokładnie przyjrzymy się projektom w ramach budżetu. 26 z nich napisali… sami pracownicy ratusza. Urzędnicy też sami je zatwierdzili  i gotowe poddali pod głosowanie. Chodzi o nowoczesny system oznakowania miejskiego, czyli tablice informacyjne z nazwami ulic i placów. Do tej pory takie inwestycje opłacane były z budżetu miasta w ramach codziennych zadań. Tym razem urzędnicy chcą je finansować z puli przeznaczonej dla obywateli.
Budżet Obywatelski czy urzędniczy? KIM: to sytuacja skandaliczna

Budżet obywatelski, jak sama nazwa wskazuje, ma umożliwić zwykłym obywatelom decydowanie na co wydać publiczne pieniądze. To w teorii, a w praktyce, jak w przypadku osiedla Czaszki, mieszkańcy nie mają żadnego wyboru. Dwa obywatelskie projekty z Czaszek urzędnicy odrzucili. Do wyboru w ramach zadań lokalnych zostawili im tylko jeden. Swój własny. – Wnioskodawcą są pracownicy Urzędu. Wnioski zostały tez poparte przez Stowarzyszenie „Wspólny Kalisz” – mówi wiceprezydent Kalisza, Piotr Kościelny.

Ten sam pomysł urzędnicy wpisali do zadań wszystkich osiedli w mieście. Urzędnik też mieszkaniec i również może zgłosić swój pomysł. Ale żeby 26 identycznych? Jak tłumaczy wiceprezydent Piotr Kościelny– to same rady osiedli zwracały ponoć uwagę, że chciałyby udoskonalić oznakowanie ulic i poszczególnych ważnych obiektów. - Dlatego z częścią rad osiedli dyskutowaliśmy, że przygotowujemy ogólny wniosek, aby każde osiedle mogło tę wizualizację mieć zupełnie nową i takim wnioskiem na poszczególne osiedla jest właśnie nowoczesny system oznakowania – mówi Piotr Kościelny, wiceprezydent Kalisza.

Jednak fakt jest taki, że to urzędnicy są inicjatorami i wnioskodawcami pomysłu. Dla Anny Linkowskiej, przedstawicielki Kaliskiej Inicjatywy Miejskiej, organizacji która zajmuje się między innymi monitorowaniem współpracy władz miasta z obywatelami, to zaprzeczenie idei partycypacji budżetu. - Jest to sytuacja skandaliczna, nie tylko w skali miasta, ale ogólnie w skali kraju,  pewne kuriozum. Budżet obywatelski jest dla mieszkańców, to jest narzędzie, które ma ich zachęcać do partycypacji i zachęcać, by wzięli udział w pewnej zmianie. Urzędnicy mają swoje narzędzia i z tych narzędzi powinni skorzystać. To nie jest narzędzie dla urzędników – twierdzi Anna Linkowska z Kaliskiej Inicjatywy Miejskiej.

Budżet obywatelski jest dla mieszkańców, a nie urzędników - mówi Anna Linkowska z Kaliskiej Inicjatywy Miejskiej

Oznakowanie osiedli, ulic, budynków użyteczności publicznej i dbanie o niego, to obowiązek miasta. I powinien on być realizowany ze zwykłego budżetu miasta.  Tak było do tej pory. - Oczywiście, że to jest w ramach działań Zarządu Dróg czy w ramach miasta i takie rzeczy są realizowane co jakiś czas.  – przyznaje Krzysztof Gałka, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Kaliszu.

I tu pojawia się kolejny problem. Bo co jeśli na projekt nie zagłosuje wystarczająca liczba kaliszan na każdym z osiedli i przykładowo do realizacji zadanie to przejdzie na 10 osiedlach, a na reszcie nie? Połowa Kalisza będzie mieć tablice inne od pozostałej części? - Myślę, że my także jako miasto podejmiemy kroki, żeby nie zostały osiedla niepoprawnie oznakowane – twierdzi Piotr Kościelny. - Chodzi o to, że jeżeli mieszkańcy wybiorą taką identyfikację, to nawet  jeżeli mieszkańcy czesci osiedli go nie wybiorą, to zadaniem miasta w przyszłości jest, by ujednolicić tablice wszędzie – sprecyzował na ostatniej konferencji Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza.

To po co glosować na to zadanie, skoro miasto i tak ujednolici miejskie oznakowanie? Część osiedli zapłaci za to swoimi „obywatelskimi pieniędzmi”, które mogłyby być przeznaczone na inne inwestycje, jak skwery czy place zabaw. Za to miasto wykaże się oszczędnościami w budżecie ogólnym.  Urzędnicy natomiast swoją aktywnością, własną lub być może narzuconą,  w pisaniu zadań, skutecznie zwiększyli liczbę projektów do Obywatelskiego Budżetu.

Agnieszka Gierz, fot. autor 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 20°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Firma z ponad 30-letnim doświadczeniem w branży chłodniczej i OZE poszukuje Kandydatów na stanowisko: Serwisant Instalacji Chłodniczych (m/k) Siedziba firmy: Ostrów Wielkopolski Praca w terenie: głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie (sporadyczne wyjazdy poza region) Wynagrodzenie: 7500-12500 brutto / UOP – w zależności od umiejętności i doświadczenia. Zadania: • Serwis i naprawa instalacji chłodniczych, • Diagnostyka usterek i usuwanie awarii, • Wykonywanie przeglądów okresowych, • Montaż i uruchamianie urządzeń chłodniczych, • Prowadzenie dokumentacji serwisowej, • Kontakt z klientami i doradztwo techniczne, • Przestrzeganie zasad BHP. Wymagania: • Wykształcenie techniczne lub branżowe, • Doświadczenie w serwisie instalacji chłodniczych lub HVAC, • Umiejętność diagnozowania usterek i czytania schematów, • Uprawnienia F-gaz oraz SEP G1, • Prawo jazdy kat. B, • Samodzielność i dobra organizacja pracy, • Gotowość do pracy w terenie, • Podstawowa znajomość języka angielskiego (czytanie dokumentacji). Mile widziane: • Wykształcenie wyższe kierunkowe (chłodnictwo, energetyka lub pokrewne). Oferujemy: • Stabilne zatrudnienie, • Wynagrodzenie 7 500–12 500 zł brutto (w zależności od doświadczenia), • Premie za dyżury i usuwanie awarii, • Samochód służbowy, telefon i tablet, • Nowoczesne narzędzia pracy, • Szkolenia i możliwość zdobywania uprawnień, • Możliwość rozwoju zawodowego, • Pracę przy nowoczesnych instalacjach chłodniczych, • Przyjazną atmosferę i wsparcie zespołu. Osoby zainteresowane proszę o przesłanie CV na adres [email protected] lub kontakt telefoniczny 530 685 868. KRAZ 13 471