Taki znak – dodajmy – może znaleźć się także na zwykłym bloku.
Niebieski trójkąt na pomarańczowym tle
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało jednolite oznakowanie punktów schronienia. Na budynkach ma pojawić się międzynarodowy znak obrony cywilnej – niebieski trójkąt na pomarańczowym tle – i napis PUNKT SCHRONIENIA.
Resort opublikował oficjalne wzory tablic i naklejek 17 września. Z informacji MSWiA wynika, że w całym kraju do oznakowania jest około 85 tys. takich miejsc. Tablice mają pojawić się do końca 2026 roku, a koszty ich przygotowania i montażu zostaną pokryte z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Oznaczenie ma być widoczne na zewnątrz budynku. Mniejsze naklejki będą natomiast pomagały odnaleźć wejście i drogę prowadzącą bezpośrednio do bezpieczniejszej przestrzeni.
Znak na bloku nie oznacza, że pod nim jest schron
To kluczowe rozróżnienie. Punkt schronienia nie jest tym samym co schron.
Schron to specjalnie przygotowany obiekt zapewniający znacznie wyższy poziom ochrony. Przepisy wyróżniają również ukrycia i miejsca doraźnego schronienia. Punkt schronienia ma zapewnić podstawową, tymczasową ochronę ludzi m.in. przed niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi oraz skutkami użycia konwencjonalnych środków rażenia, w tym odłamkami.
Taką funkcję mogą pełnić istniejące już przestrzenie: piwnice, garaże podziemne, tunele czy przejścia podziemne. Dlatego nowe oznaczenie może pojawić się również przy budynku mieszkalnym.
Nie oznacza to jednak, że każda piwnica automatycznie staje się punktem schronienia. Musi być to miejsce wskazane w systemie jako przeznaczone do zapewnienia ochrony.
Kto ma otworzyć punkt podczas alarmu?
Za umieszczenie oznakowania odpowiada właściciel lub zarządca nieruchomości. To na nim ma również spoczywać obowiązek udostępnienia punktu schronienia po ogłoszeniu alarmu.
Nowe tablice mają więc pełnić bardzo konkretną funkcję. Osoba, która podczas zagrożenia zobaczy charakterystyczny pomarańczowo-niebieski znak, powinna wiedzieć, że w tym miejscu znajduje się przestrzeń przeznaczona do schronienia.
Najbliższe miejsce można znaleźć na mapie
Nie trzeba jednak czekać, aż tablice pojawią się na budynkach. Państwowa Straż Pożarna uruchomiła aplikację „Gdzie się ukryć”, w którym można sprawdzić lokalizację punktów na mapie.
Baza obejmuje już ponad 85 tys. miejsc. System pozwala sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższy punkt schronienia, a po wcześniejszym pobraniu danych może być wykorzystywany również bez dostępu do internetu.
To może mieć znaczenie podczas poważnego kryzysu, gdy sieć komórkowa lub internet przestaną działać.
Nie ma punktu w pobliżu? Szukaj najbezpieczniejszego miejsca
Jeżeli podczas zagrożenia nie ma możliwości dotarcia do oznaczonego punktu, służby zalecają wykorzystanie najlepszego dostępnego schronienia.
W budynku należy wybierać miejsca z dala od okien, najlepiej w centralnej części obiektu i w pobliżu ścian nośnych. Ochronę mogą zapewnić również najniższe kondygnacje, piwnice czy garaże podziemne.
Nowe oznakowanie ma przede wszystkim sprawić, żeby podczas alarmu nie trzeba było dopiero zastanawiać się, gdzie szukać ochrony. Charakterystyczny znak ma prowadzić do miejsca, które wcześniej zostało wskazane jako punkt schronienia.

Napisz komentarz
Komentarze