Reklama
sobota, 15 sierpnia 2026 09:51
Reklama
Reklama
Reklama

Śmierć, robactwo, fetor. Ludzie z tego bloku proszą o pomoc

Muchy, robactwo, nieznośny odór. W takich warunkach żyją mieszkańcy bloku przy al. Wojska Polskiego 51. W jednej z klatek zmarł starszy mężczyzna, a jego ciało w głębokim rozkładzie wyniesiono z mieszkania dopiero po trzech tygodniach. Sąsiedzi zmarłego proszą Fakty Kaliskie o interwencje w tej sprawie.
Śmierć, robactwo, fetor. Ludzie z tego bloku proszą o pomoc

Mieszkanie na parterze przy al. Wojska Polskiego 51 należało do starszego mężczyzny, który na stałe od lat mieszka zagranicą. Co jakiś czas  senior odwiedzał ten lokal, gdy wracał na krótko do Polski. Prawdopodobnie podczas jednej z takich wizyt na początku lipca mężczyzna zmarł w tym mieszkaniu, jego ciało pozostało w środku.

Przez długi czas nikt niczego nie podejrzewał, w tym mieszkaniu były solidne podwójna drzwi, więc nie było nic czuć. Po jakimś czasie na klatce schodowej, ale też u sąsiadów za pośrednictwem wentylacji zaczął roznosić się straszny fetor. W piwnicy z sufitu kapała kałuża, lęgły się tam robaki, podobnie jak na klatce schodowej – opisuje nam sytuację jedna z mieszkanek bloku.

Drzwi do mieszkania otworzyła straż pożarna. Na miejscu odkryto ciało zmarłego mężczyzny w zaawansowanym stadium rozkładu. Policja rozpoczęła śledztwo, a ekipa porządkowa wynajęta przez rodzinę zmarłego sprzątanie mieszkania.

Początkowo wyniesiono stamtąd tylko łóżko, na którym zmarł ten pan i część mebli, to nie pomogło- opisuje kaliszanka. 
Muchy i robactwo w całej klatce oraz swąd, a są upały, bardzo proszę o pozytywne załatwienie naszej prośby – dodaje inna z mieszkających tam osób.

Mieszkańcy interweniowali w spółdzielni mieszkaniowej w tej sprawie. Od wielu dni są duże upały, a zapach wciąż jest nie do zniesienia. W spółdzielni dowiadujemy się, że rodzina zmarłego powtarza procesy dezynfekcji, ale nie jest to ani łatwe ani szybko przynoszące oczekiwane efekty. Zaraz pod odkryciu zwłok dokonano wstępnej dezynfekcji, potem kolejne działania. 

Tam okazało się, że jest podwójna podłoga. Ktoś na stary parkiet położył panele,  te panele zostały zdjęte przez pierwszą firmę, ale ta pierwotna podłoga została tam. Pracownik mi mówił, że ta klepka jest do zdjęcia, zaczął to teraz zdejmować,  żeby to wszystko móc dokładnie zdezynfekować, te czynności są cały czas prowadzone, to się nie kończy tylko na jednym wejściu – mówi Dariusz Piechota,  Faktom wiceprezes Kaliskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Do mieszkania zostały zamknięte kanały wentylacyjne. Kolejne działania odkażające specjalistyczna firma wykonuje na koszt rodziny zmarłego. Spółdzielnia pokrywa koszty dezynfekcji w częściach wspólnych budynku; w piwnicy, na klatce schodowej, odświeżanie lokali u sąsiadów.  Po serii kolejnych zabiegów przykry zapach powinien być zneutralizowany w przyszłym tygodniu. 


PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 24°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama