A chodzi o pogranicze Puszczy Pyzdrskiej i powiatu słupeckiego. W tamtejszych lasach zauważono wilki.
Zarząd Koła Łowieckiego nr 20 „Tumak” Strzałkowo informuje, że na terenie gminy Strzałkowo w rejonach miejscowości Wólka, Brudzewo, Staw, Góry, Katarzynowo zaobserwowano bytującą watahę wilków w ilości 5 do 7 sztuk – informują myśliwi z koła Tumak.
Obecność watahy może świadczyć o tym, że wilki na stałe się tam zadomowiły. Nie są to pojedyncze sztuki, które tylko wędrują przez te tereny w poszukiwaniu pożywienia czy nowych terenów do życia.
Zarząd koła prosi o szczególną ostrożność podczas spacerów w okolicach lasów i nie puszczanie luzem psów w pobliżu wymienionych kompleksów leśnych – informują myśliwi.
Jeszcze kilka lat temu wilki obserwowane były głównie w Bieszczadach czy na Mazurach. Dzisiaj ich obecność jest potwierdzona niemal w całym kraju. W naszej okolicy drapieżniki te widywane były w okolicach lasów w Zbiersku, Brzezinach, Opatówku, Jarocinie czy w puszczy pyzdrskiej. Zazwyczaj były to pojedyncze osobniki, które migrują w poszukiwaniu odpowiednich warunków do życia. Natomiast spotkanie watahy może wiązać się z większym zagrożeniem. O zwyczajach wilków i ewentualnym zagrożeniu z ich strony mówił w radiu Eska Grzegorz Bąk, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Konin.
Wataha zupełnie inaczej działa, wataha jest bardziej odważna. W stadzie raźniej, każdy staje się odważniejszy. Stado cały czas ma przewodnika, z przodu wypuszcza zwiadowców, którzy sprawdzają czy teren jest bezpieczny. Z przodu i z tyłu są najsilniejsze wilki, żeby chronić i tył i przód. One się przemieszczają jak elitarne wojska, zorganizowane, zabezpieczone, tam nie ma żadnego przypadku. Nie próbujmy wejść w tą rodzinę, robić zdjęć, filmów, dla nich to jest oznaka agresji. To jest dla nich znak, że chcemy zrobić krzywdę rodzinie, a jeśli chcemy zrobić krzywdę, to będą się bronić – mówi leśniczy Bąk.
Zazwyczaj wilk po spotkaniu z człowiekiem odstąpi, nie będzie chciał się konfrontować. Czasami nawet możemy go nie zauważyć, a on już z daleka wyczuł naszą obecność i się oddalił. Leśnicy przypominają jednak, że jest to drapieżnik i nie można zagrożenia ignorować zupełnie.
- To jest drapieżnik, w związku z tym jest wyposażony w takie narzędzia do obrony i ataku, że każdemu może zrobić krzywdę. To nie jest miły, przyjemny piesek, którego można pogłaskać, to jest wilk. Nie ma co się okłamywać, że my zobaczymy wilka szybciej niż wilk zobaczy nas. Wilk ma lepszy wzrok, lepszy węch, on dużo szybciej wie gdzie jesteśmy. Obserwujmy go, nie utrzymujmy zbyt długo kontaktu wzrokowego, to tak jak z psem, jeśli zbyt długo na niego patrzymy, dla niego to jest agresja, może zaatakować. Przemieszczajmy się w przeciwnym kierunku, nie odwracajmy się od niego plecami, bo wtedy nie wiemy co się z nim dzieje – mówi Grzegorz Bąk z Nadleśnictwa Konin.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przypomina też jak właściwie zachować się w razie spotkania z wilkiem.
Co zrobić, kiedy wilki pojawiają się w bliskiej odległości?- Widzisz rannego wilka, nie podchodź. Najlepiej oddal się i zrób mu zdjęcie. Następnie poinformuj o tym zdarzeniu gminę lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Możesz zaznaczyć miejsce pobytu zwierzęcia na mapie lub okolicę miejsca, w którym się znajdował dla łatwiejszej identyfikacji przez powiadomione służby.
- W razie bezpośredniego spotkania z wilkiem nie panikuj, staraj się przepłoszyć zwierzę np. machaj rękoma lub zagwiżdż. Wilki nie atakują pierwsze. Są agresywne wyłącznie w samoobronie.
- Unikaj działań, które zachęcają wilki do odwiedzania terenów zbudowanych lub zapewniają im pożywienie, zabezpieczaj pojemniki na odpady przed dostępem zwierząt, zamykaj wejścia i bramy, stawiaj ogrodzenia.
- Przypadki obecności wilków na terenach zamieszkałych zgłaszaj bezpośrednio do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Ma on obowiązek podjąć adekwatne do skali zagrożenia działania. W przypadku, gdy osobnik powoduje realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi zgłoszenie należy kierować także do najbliższego komisariatu policji, lub do straży gminnej, jeżeli funkcjonuje na terenie danej gminy.
- W przypadku pośredniego zagrożenia można uzyskać zezwolenie na płoszenie i niepokojenie lub odłów. Takie zezwolenie wydaje regionalny dyrektor ochrony środowiska.
- W przypadku realnego zagrożenia, zezwolenie na zabicie zwierzęcia może wydać Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska. W sytuacjach wyjątkowych i pilnych (zagrożenie jest realne, udokumentowane i nie można czekać na uzyskanie zezwolenia w trybie zwykłym, tj. pisemnie) - GDOŚ może wydać zezwolenie w formie ustnej.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze