Podczas wizyty Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników w Kaliszu, w domu jednego z przedsiębiorców przy ul. św. Michała, były premier mówił o pierwszych założeniach programowych nowego stowarzyszenia Rozwój Plus.
- Chcemy utrzymać i wzmocnić solidarność międzypokoleniową, ma ona polegać na tym, by część składki emerytalnej płaconej przez każdego ubezpieczonego, ta część która dzisiaj przypada i tak na na rzecz emerytury mamy, emerytury, rodziców- tę więź uwypuklić – mówił Mateusz Morawiecki.
Wśród postulatów prodemograficznych jest m.in. pomysł pensji rodzicielskiej, którą otrzymywałaby każda Polska, wychowująca dziecko. Urlop macierzyński bowiem, zdaniem Morawieckiego, nie jest w rzeczywistości urlopem a odpowiedzialną pracą na rzecz nie tylko własnej rodziny a całego społeczeństwa- i za to należy się konkretne wynagrodzenie.
Silna demografia to silna gospodarka. Silna demografia, młody naród to również bezpieczeństwo. Z tym wiążemy ogromną nadzieję – mówi Morawiecki.
Coraz mniejsza dzietność i wyludniające się mniejsze ośrodki miejskie to duże wyzwanie dla takich miast jak Kalisz.
Również dla takich miejsc jak Kalisz demografia jest olbrzymim problemem i wyzwaniem. My oczywiście jesteśmy w stanie działać w samorządzie i robić wszystko to, by w takich miastach jak Kalisz żyło się lepiej, żeby młodzi ludzie chcieli tu żyć, rodzić tutaj dzieci i pracować, ale potrzebujemy do tego wsparcia. Przypominam m.in. program wprowadzony przez premiera Morawieckiego „Polska Jednej Prędkości” , dzięki tym środkom, dotacjom byliśmy w stanie realizować inwestycje, które nie powstałyby bez tego wsparcia- mówił Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.
Czwartkowe spotkanie Morawieckiego z Kinastowskim było kolejnym takim, które zapowiada ich bliższą współpracę. Przypomnijmy, że prezydent Kalisza był na tzw. grillu u Morawieckiego, a to było nieformalne spotkanie założycielskie nowego stowarzyszenia. Teraz już oficjalnie potwierdzono, że Krystian Kinastowski przystępuje do stowarzyszenia Rozwój Plus i staje się jego koordynatorem w okręgu kalisko – leszczyńskim, będzie odpowiedzialny za tworzenie tutejszych struktur i za współpracę przy tworzeniu programu merytorycznego organizacji.

Morawiecki spotkał się ze swoimi zwolennikami w Kaliszu
Dla mnie najważniejsza zawsze była praca na rzecz społeczności lokalnej w Kaliszu, to koncentrowało moją uwagę przez ostatnie osiem lat. Podczas sprawowania tych obowiązków, podczas wielu spotkań formalnych i mniej formalnych miałem okazję poznać pana premiera Mateusza Morawieckiego jako osobę niesamowicie pracowitą, skoncentrowaną na sprawach państwowych, zaangażowaną w kwestie gospodarcze i samorządu terytorialnego. W momencie kiedy pojawiła się okazja żeby panu Mateuszowi Morawieckiemu pomóc w ramach stowarzyszenia, to bez wahania zdecydowałem się przystąpić do tej organizacji i liczę na to, że pan premier wykorzysta moje doświadczenie samorządowe. To jest bardzo dobry, perspektywiczny projekt, który nie skupia się na sporze politycznym, który dzieli Polaków, natomiast koncentruje się na tym, by stawiać diagnozy i proponować rozwiązania dobre dla przyszłości kraju – mówi Krystian Kinastowski.
Już korzystam z rady pana prezydenta, współpraca z panem prezydentem to wielka przyjemność, ale także wyzwanie, bo pan prezydent ma mnóstwo ciekawych pomysłów, jest zawsze bardzo konkretny. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, dziękuję panu prezydentowi za to, że możemy tak blisko ze sobą współpracować – powiedział Mateusz Morawiecki.
Kinastowski był pytany o ewentualny start do Sejmu czy Senatu. Sprawuje on teraz drugą, ostatnią kadencję prezydencką w Kaliszu.
Nie ma żadnych rozmów jeszcze prowadzonych, koncentrujemy się na bieżącej pracy, jest mnóstwo inwestycji, które prowadzimy, musimy przygotować jeszcze, jest wielki projekt Filharmonii Kaliskiej, który chcemy przygotować i dopiąć. Ja gdybym nie musiał, chętnie zostałbym na trzecią kadencję, natomiast jest to niemożliwe, nie podjąłem żadnych decyzji, nie było żadnych propozycji. Natomiast jeśli padnie taka propozycja ze strony premiera, to na pewno ją bardzo poważnie rozważę - zapowiada Kinastowski.
Kinastowski dodaje też, że w samorządzie nadal zamierza współpracować z działaczami Prawa i Sprawiedliwości, jego koalicja w Radzie Miasta z radnymi PiS nadal obowiązuje. Niezależnie od tego czy w wyborach parlamentarnych wystartuje Kinastowski czy Rozwój Plus wystawi stąd innego kandydata, to organizacja ta może sporo namieszać w nowym rozdaniu wyborczym. Już na sam start stowarzyszenie Morawieckiego dostaje prawie 7 procent głosów w sondażach, więc dostałaby się do Sejmu. To znacznie lepszy wynik niż sondaże PSL, partii Razem czy Polski 2050, które znajdują się pod progiem wyborczym. Stabilne poparcie w sondażach mają obie Konfederacje (Mentzen+ Bosak oraz Braun). Obie te partie przygotowują swoje struktury lokalne do przyszłorocznych wyborów. Może się zatem okazać, że w kolejnych wyborach do Sejmu i Senatu z Kalisza dostanie się sporo nowych twarzy, a wieloletnim posłom trudno będzie obronić obecny mandat parlamentarny.
Czy Kinastowski powinien reprezentować Kalisz i region w Sejmie czy w Senacie? Możecie wypowiedzieć się na ten temat w poniższej ankiecie.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze