Reklama
sobota, 1 sierpnia 2026 17:30
Reklama
Reklama
Reklama

Polska traci truskawki. Tysiące gospodarstw zrezygnowało z ich uprawy

Susze, przymrozki, rosnące koszty i import uderzają w plantatorów. W ciągu kilku lat w Polsce zniknęło ponad 10 tysięcy hektarów upraw truskawek.

Jeszcze niedawno czerwiec w Polsce miał smak truskawek. Kupowanych na targu, przy drodze, prosto z łubianki, często od lokalnego rolnika. Dziś ten obraz powoli się zmienia. Polska nadal jest jednym z ważniejszych producentów truskawek w Europie, ale ich uprawa staje się coraz trudniejsza, droższa i bardziej ryzykowna.

Plantatorzy mierzą się jednocześnie z suszą, przymrozkami, gradem, rosnącymi kosztami produkcji i presją tańszego importu. Eksperci ostrzegają, że polska truskawka nie zniknie z rynku z dnia na dzień, ale bez systemowego wsparcia coraz więcej gospodarstw może rezygnować z jej uprawy.

Ubywa plantacji i gospodarstw

Dane Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pokazują, że w ostatnich latach systematycznie kurczy się zarówno areał upraw truskawek, jak i liczba gospodarstw zajmujących się ich produkcją.

W 2020 roku truskawki uprawiano w Polsce w blisko 43 tys. gospodarstw, na łącznej powierzchni około 38 tys. ha. W 2024 roku było to już około 31 tys. gospodarstw i 27 tys. ha.

Oznacza to, że w ciągu kilku lat z polskiego krajobrazu rolnego zniknęło ponad 10 tys. hektarów plantacji truskawek, a z produkcji zrezygnowało blisko 12 tys. gospodarstw.

Za tymi liczbami stoją konkretni rolnicy, którzy coraz częściej muszą kalkulować, czy dalsza uprawa owoców jeszcze im się opłaca. Przy niestabilnej pogodzie i rosnących kosztach ryzyko bywa zbyt duże, zwłaszcza dla mniejszych gospodarstw.

Pogoda coraz częściej rozdaje karty

Uprawa truskawek w otwartym gruncie staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. Plantatorzy mówią już nie o pojedynczych trudnościach, ale o całej serii zagrożeń: suszy, gradzie, ulewach w czasie zbiorów i przymrozkach, które pojawiają się wtedy, gdy rośliny są już rozwinięte.

W 2024 roku suszę w uprawach truskawek odnotowano w 1394 gminach, czyli w ponad połowie gmin w Polsce. Według ekspertów zjawisko to nie jest już wyjątkową sytuacją, lecz stałym elementem rzeczywistości polskiego rolnictwa.

– Do 2050 r. straty polskiego rolnictwa mogą wynosić nawet 10-11 mld zł rocznie. Przyczyną będzie susza, która ma stale dotykać coraz większą część kraju. Ryzyko suszy do 2050 r. ma dotyczyć już nawet 65 proc. użytków rolnych, coraz częściej będą występować też epizody obejmujące ponad 80 proc. powierzchni upraw – mówi Adrianna Wrona, kierowniczka programu Rolnictwo i systemy żywnościowe w Instytucie Zrównoważonej Gospodarki.

Szczególnie narażone są regiony, w których truskawek uprawia się najwięcej, czyli województwa mazowieckie, lubelskie i łódzkie. To właśnie tam plantatorzy często mierzą się zarówno z suszą, jak i z przymrozkami.

– W tym roku w wielu miejscach na Lubelszczyźnie, pod koniec kwietnia temperatura spadła nawet do minus 9-10 stopni. Przymrozek, a właściwie mróz, utrzymywał się przez około 10 godzin. Stało się to po bardzo ciepłym marcu, który przyspieszył rozwój roślin podkreśla Dominika Kozarzewska z Grupy Producentów Owoców „Polskie Jagody” i Klastra Ogrodnictwo Przyszłości.
Tunele pomagają, ale kosztują

Rolnicy nie stoją bezczynnie. Coraz częściej inwestują w tunele, systemy nawadniania, agrowłókniny, osłony i technologie ograniczające skutki przymrozków. Dzięki temu owoce mogą być lepszej jakości, mniej narażone na gnicie i dostępne dłużej niż tylko w tradycyjnym czerwcowym szczycie sezonu.

Problem w tym, że taka zmiana modelu produkcji wymaga dużych pieniędzy. Dla części gospodarstw to szansa na przetrwanie, dla innych bariera, której nie są w stanie pokonać.

– Polska truskawka się nie kończy, ale zmienia się sposób jej produkcji. Plantatorzy coraz częściej odchodzą od tradycyjnej uprawy truskawek w otwartym gruncie na rzecz tuneli i osłon, które nie są fanaberią rolnika, tylko odpowiedzią na coraz bardziej niestabilną pogodę. To szansa na wyższej jakości owoce, mniej środków ochrony roślin, oszczędność wody, ale jednocześnie bardzo duże koszty zmiany metod produkcji i inwestycji w technologie, na które w tej chwili nie wszystkie gospodarstwa mogą sobie pozwolić – ocenia dr inż. Mirosław Korzeniowski ze Stowarzyszenia Agroekoton i Klastra Ogrodnictwo Przyszłości.

I dodaje, że jeśli Polska chce utrzymać produkcję na wysokim poziomie, potrzebne jest wsparcie inwestycji, które pomagają budować odporność gospodarstw.

Mały producent ma coraz trudniej

Eksperci zwracają uwagę, że klimat to tylko część problemu. Drugą jest sposób organizacji rynku żywności. Duże sieci handlowe i wielcy odbiorcy potrzebują dużych, równych i regularnych dostaw. Taki system premiuje masowy obrót oraz import, a małych producentów stawia w trudniejszej pozycji.

Rolnik może mieć bardzo dobry owoc, ale przegrywać logistyką, brakiem infrastruktury i słabszą pozycją negocjacyjną. Tymczasem bazarki, lokalne sklepy i sprzedaż bezpośrednia wciąż nie są traktowane jako ważny element rozwoju lokalnych rynków żywności.

– Jeżeli chcemy, żeby zdrowa, lokalna żywność była dostępna nie tylko dla zamożniejszych konsumentów, musimy wzmacniać krótkie drogi od rolnika do kupującego. Bazarki, lokalne sklepy i sprzedaż prosto z gospodarstwa to nie sentyment, ale realna alternatywa wobec rynku zdominowanego przez kilku dużych graczy – uważa dr Paulina Sobiesiak-Penszko z Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt.

Według niej sprzedaż w ramach krótkich łańcuchów dostaw deklaruje około 3 procent polskich rolników, podczas gdy średnia europejska wynosi 15 proc. Bez wsparcia państwa i samorządów ten kanał sprzedaży trudno będzie rozwinąć.

– Polska, podobnie jak inne kraje europejskie, powinna mieć Krajową Politykę Żywnościową, która nie tylko wspierałaby poszczególnych rolników czy branże, ale rozwijałaby też lokalne rynki – dodaje Paulina Sobiesiak-Penszko.

Z badań Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt wynika, że 72 proc. Polek i Polaków obawia się ograniczenia dostępności niektórych produktów spożywczych w najbliższych 10 latach. Jednocześnie 62 proc. uważa, że państwo za mało wspiera krajowych producentów żywności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zyndram z Maszkowic 11.06.2026 11:23
Rolasom sie nigdy nic nie opłaca, od cara dopłacają do interesu.

Kaliszanin 10.06.2026 11:18
No takie czasy że dla "ROLNIKA" zarobić w miesiącu 5000-8000zł na rękę to nie jest zarobek a przecież paliwo do mercedesów drogie i wczasy za granicą też podrożały !

LuckyLuke 11.06.2026 12:32
Zarabiają dobrze bo mamy złotówkę w kraju, a nie euro, jak pan Donald sobie życzy, mercedesy mają to prawda i w dodatku jeden z większych rolników kupił sobie wypasione nowe Volvo, a jeżeli chodzi o wakacje to wystarczy założyć hurtownie ogrodniczą i wakacje sami organizują, by sobie ułożyć stosunki z hurtownikiem.

Marlena 10.06.2026 10:12
W doopach się tym polaczkim rolniczkom przewraca. W Hiszpanii czy innych krajach opłaca się jakoś produkować za taką cenę że po przyjeździe do Polski truskawka w sklepie nadal kosztuje całkiem znośnie. A tym naszym nierobom , płacącym Krusy 1/3 stawki normalnego przedsiębiorcy i biorącym wchooj dopłat na każdy hektar, nie opłaca się. No nie opłaca Panie, bida.....

Xxx 10.06.2026 16:00
No to rezygnują z rolnictwa. Będziesz sobie jadła do woli tanie Hiszpanskie. A wyzywać kogoś od nierobów..weź kobieto się zastanów.

Żenada 10.06.2026 18:34
... i jeszcze nielegalnie, albo na lipne zlecenie zatrudniają Ukraińców, którym płacą do ręki bez podatków grosze! Takie mamy rolnictwo po krus, dopłatach i dotacjach.

POWIAT 10.06.2026 18:35
MARLENA PRZEDE WSZYSTKIM NAUCZ SIĘ POPRAWNIE PISAĆ .PO DRUGIE JAK NA WSIACH ,POWIATACH TAK JEST DOBRZE TO SIĘ TAM OSIEDLI ,ZAŁÓŻ JAKIŚ INTERES , ZOSTANIESZ WTEDY JEDNYM Z TYCH" NIEROBÓW " , BĘDZIESZ PŁACIĆ 1/3 STAWKI NORMALNEGO PRZEDSIĘBIORCY I BĘDZIESZ POBIERAĆ W-----J DOPŁAT I TOBIE WTEDY BĘDZIE SIĘ "OPŁACAĆ .ZOBACZYSZ JAK JEST KOLOROWO WIELKA "PRZEDSIĘBIORCZYNIO " BO TYM WPISEM POKAZAŁAŚ DNO JĘZYKOWE I UMYSŁOWE ,PORÓWNAJ SOBIE KLIMATY OBU KRAJÓW. A NIEROBEM I TO NAJWIĘKSZYM JESTEŚ TY. GDYBY NIE WIEŚ DO PYSKA BYŚ NIE MIAŁA CO WŁOŻYĆ TĘPA DZIDO

LuckyLuke 11.06.2026 12:35
Prawda jest taka, że mamy tanią złotówkę i do tego niskie pensje, biorąc pod uwagę jeszcze pracę imigrantów to dziwne, że ubywa plantatorów truskawki, a no tak bo trzeba pracować fizycznie... zapomniałem.

przeciebiorca 10.06.2026 09:35
TAK będzie ze wszystkim teraz się dopiero zacznie MERCOSUR wykończy wszystko . Brawo koalicjo uśmiechniętej POLSKI i jej wyborcy

Przytomny 10.06.2026 13:50
Truskawki w Mercosur to dojrzewają w grudniu, a nie w czerwcu. Trzeba było w szkole uważać

Nie strasz, bo ... 10.06.2026 18:36
Nie ma obowiązku być rolnikiem. Jakoś nie produkujemy żadnego samochodu, a wszyscy go mamy!

LuckyLuke 11.06.2026 12:38
Nośne te hasła o Mercosur, że zabijają polskie rolnictwo, a sami Latynosi przyjeżdżają do nas do pracy... Kwestia jeszcze tego, że jak Ukraina się odbuduje, to polskie rolnictwo przestanie istnieć. Mają dobre gleby, dobry, sprzyjający klimat i skomasowane gospodarstwa, które nasze biją o głowę.

Xxx 10.06.2026 08:17
Się dziwić jak na Broniszach truskawki 4zl kg. Za rwanie nie wiem jak teraz jest ale myślę że ok 4zl od koszyczka czyli pół na pół . A gdzie tu jakieś środki ochrony roślin, ściółkowanie, podlewanie ,opieka cały rok. Wiadomo jak ktoś ma dużo to jakoś na tym wyjdzie ale małemu się nie opłaca. 4zl za kg to było na skupie 12lat temu jak zaczynaliśmy. A jaka inflacja poszła od tego czasu. Dlatego opłaca się bardziej mieć mniej i próbować sprzedawać po ryneczkach ale to też jest dużo wysiłku bo ktoś to musi rwać, ktoś stac i sprzedawać. No ciężki jest biznes truskawkowy🫣 i to ani nie postoi bo jak się nie sprzeda to na drugi dzień już słabo.

PL 11.06.2026 06:50
" bo ktoś to musi rwać, ktoś stać i sprzedawać " , no właśnie a rolnikowi się nie chce samemu tylko siedzieć i patrzeć jak mu inni pracują na lewo i tylko płakać , że mało i się nie opłaca .

LuckyLuke 11.06.2026 12:42
Nie jest przeszkodą cena, ani to, że w Mercosur jest lepszy okres wegetacyjny, tylko nie chce się ludziom w polu pracować! Wszyscy mają wyższe wykształcenie i jest masowa produkcja dyplomowanych półmózgów, które mądrują się i trują dupę zwykłym zjadaczom chleba.

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 26°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 36 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna NA WYMIAR - belki rustykalne, maskownice drewnopodobne, lamele sufitowe, sztukateria styropianowa, deski elewacyjne i elastyczne okleiny drewnopodobne. Belki i maskownice wyglądają jak wykonane z litego drewna, a jednocześnie są lekkie, łatwe w montażu i dostępne w wersji styropianowej lub na rdzeniu z blachy znajdziesz w projekcie fulldecor Wykonujemy produkty NA WYMIAR: - belki rustykalne i dekoracyjne, - maskownice dekoracyjne sufitowe, ścienne i elewacyjne, - maskownice dekoracyjne słupów, podciągów, rur i karniszy, - maskownice styropianowe, - sztukaterię styropianową drewnopodobną, - lamele sufitowe i ścienne, - profile drewnopodobne, - elastyczne deski elewacyjne, - deski dekoracyjne, - elastyczne okleiny drewnopodobne. Realizujemy również bardzo DUUUŻE gabaryty. Maksymalne wymiary: - długość do 550 cm, - szerokość do 50 cm, - wysokość boków do 50 cm. Dopasowujemy rozmiar, kształt, przekrój i kolor do indywidualnego projektu. Oferujemy ponad 50 wariantów wykończeń oraz realistyczne tekstury imitacji drewna 3D. Każda maskownica styropianowa, belka, profil lub element sztukaterii może zostać wykonany według podanych wymiarów. Produkty sprawdzają się jako dekoracje sufitowe, maskownice instalacji, zabudowy słupów i podciągów oraz elementy ścienne. Oferujemy także lamele sufitowe, lamele ścienne oraz profile dekoracyjne imitujące naturalne drewno. Elastyczna deska elewacyjna i elastyczna okleina drewnopodobna mogą być stosowane na elewacjach, ścianach, filarach, meblach, drzwiach, zabudowach oraz powierzchniach zaokrąglonych. Wyraźna faktura 3D odwzorowuje słoje, pęknięcia, nierówności i naturalny charakter prawdziwego drewna. Masz własny pomysł, gotowe wymiary lub zdjęcie miejsca realizacji? Napisz do nas i prześlij wymiary, rysunek albo fotografię. Przygotujemy bezpłatną wycenę. Wejdź na stronę www.fulldecor.pl i zamów zestaw próbek za 3 zł + koszt wysyłki. KONTAKT Telefon: (+48) 609 868 195 Strona: https://fulldecor.pl/