Na terenie dawnej Fabryki Domów na kaliskim Dobrzecu od kilku lat rozwija się nowe osiedle. W najbliższych latach powstanie tam łącznie 10 budynków mieszkalnych, 5- kondygnacyjnych z 400 mieszkaniami. Teren między ul. Biskupicką a ul. Skłodowskiej – Curie łączy nowa droga. Nazwana została imieniem jednego z największych budowniczych współczesnych kaliskich osiedli; Henryka Kinastowskiego, prywatnie dziadka obecnego prezydenta miasta, o co do Rady Miasta wnioskowała spółdzielnia.
Po wojnie został prezesem kaliskiej Spółdzielni Budowlanej „Wolność” – późniejsze Kaliskie Przedsiębiorstwo Budowlane – trwale wpisując się w historię miasta. Przedsiębiorstwem kierował przez 31 lat realizując projekty osiedli mieszkaniowych, zakładów pracy, szpitali, szkół i budynków użyteczności publicznej ma terenie całego kraju. W samym Kaliszu nadzorował między innymi budowę Osiedla Dobrzec, Kaliniec, Serbinów i Widok, Dom Technika „NOT”, obiekty produkcyjne „Metalplastu”, Hotel „Prosna”, kaliski szpital przy ulicy Poznańskiej oraz wiele innych. Został uhonorowany wieloma odznaczeniami, m.in.: Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz krzyżami: Komandorskim, Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. – uzasadniała swoją decyzję Spółdzielnia Dobrzec.

Powstające osiedle przy ul. Henryka Kinastowskiego
Większość radnych zagłosowała za tym wnioskiem. Nowa ulica na Dobrzecu została nazwana nazwiskiem dziadka obecnego prezydenta, Krystiana Kinastowskiego. Radni Koalicji Obywatelskiej nie zgadzali się z tą decyzją. Wystąpili oni do Instytutu Pamięci Narodowej o opinię w tej sprawie. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który powołał się na ustawę o zakazie propagowania komunizmu.
- Z akt sprawy wynika, że działalność Henryka Kinastowskiego rozpoczyna się od 1946 r. w Polskiej Partii Robotniczej, a następnie jest kontynuowana w PZPR i jej strukturach zakładowych, był przewodniczącym Towarzystwa Pomocy ORMO i członkiem Zarządu Koła TPPR, i była szczególnie aktywna kiedy to kształtował się i ugruntowywał ustrój komunistyczny w Polsce — ocenił sąd.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (…) po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 marca 2026 r. sprawy ze skargi Wojewody Wielkopolskiego na uchwałę Rady Miasta Kalisza z dnia 31 października 2024 r. nr VIII/92/2024 w sprawie nadania nazwy drodze publicznej na terenie miasta Kalisza 1. stwierdza nieważność zaskarżonej uchwały – czytamy w nieprawomocnym wyroku sądu.
Do decyzji sądu na łamach Faktach Kaliskich odniósł się prezydent Krystian Kinastowski.
Nie dyskutuję z wyrokami sądu, ale ten w mojej ocenie jest wysoce niesprawiedliwy. Niezależnie od tego, dobrze wiem, kim był mój dziadek, wiedzą to również doskonale tysiące kaliszan. Henryk Kinastowski całe swoje życie poświęcił na pracę dla kraju i Kalisza. Zawsze stał za ludźmi pracy. Nigdy nie zajmował eksponowanych funkcji w aparacie partyjnym. Działał w określonych realiach i zawsze starał się pomagać i bronić ludzi. Jest osobą powszechnie szanowaną, nie tylko w Kaliszu. Hipokrytom z Koalicji Obywatelskiej nie przeszkadza, że w wyniku decyzji sądów administracyjnych w latach 2018-2019, w Warszawie przywrócono nazwy kilkunastu ulicom, które wcześniej zdekomunizował wojewoda mazowiecki. Najważniejszą z nich jest aleja Armii Ludowej (zamiast ul. Lecha Kaczyńskiego). Nie mam wątpliwości, że ta akcja wymierzona jest we mnie przez członków kaliskiej KO. Nerwowo próbują odwrócić uwagę od problemów swojego środowiska, toczących się spraw sądowych i wpadek wizerunkowych. W mojej ocenie, jak zwykle, działają na szkodę miasta i mieszkańców - mówi Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.
Rada Miasta będzie musiała teraz zaproponować i przyjąć nową nazwę tej ulicy. Zmiany adresowe w księgach wieczystych czy rejestrach meldunkowych będą dokonane z urzędu i bezkosztowo dla mieszkańców Dobrzeca.
PRZECZYTAJ TAKŻE:






























Napisz komentarz
Komentarze