Stalking trwał ponad dwa lata - od czerwca 2023 roku do lutego 2025 roku.
Jak powiedział Krystian Kinastowski Polskiej Agencji Prasowej - 47-letnia kaliszanka najpierw wysyłała mu mnóstwo wiadomości, w których dawała wyraz swojej miłości do prezydenta. Prezydent żądał, by kobieta przestała do niego pisać, następnie zablokował jej taką możliwość. Wówczas 47-latka zaczęła publikować na swoim profilu wpisy dotyczące rzekomych spotkań z prezydentem, a także wymyślone informacje o życiu prywatnym prezydenta.
Gdy sytuacja się zaostrzyła i kobieta zaczęła grozić prezydentowi, postanowił zgłosić tę sprawę prokuraturze. Postępowanie zostało wszczęte z urzędu.
U pokrzywdzonego wzbudziła uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia i udręczenia, a także naruszyła jego prywatność - przekazuje nam Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Sąd uznał ją winną zarzucanych jej czynów i wymierzył karę 4 miesięcy pozbawienia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne.
W oparciu o opinię biegłych Sąd orzekł wobec Kaliszanki środek zabezpieczający w postaci konieczności psychiatrycznej terapii ambulatoryjnej. Kobieta nie może też przez 3 lata zbliżać się do prezydenta na odległość nie mniejszą niż 50 metrów.
Jak informuje PAP - kobieta w sądzie przeprosiła prezydenta za swoje zachowanie.
































Napisz komentarz
Komentarze