Pilotaż skróconego czasu pracy trwa od stycznia tego roku. Program obejmuje blisko 100 firm i ponad 5 tys. pracowników, którzy testują różne modele organizacji pracy – od czterodniowego tygodnia z wolnym piątkiem, po skrócenie dnia pracy do 6-7 godzin.
Celem jest sprawdzenie, czy możliwe jest wprowadzenie zasady „100/100/80”, czyli zachowania pełnych wynagrodzeń i wydajności przy jednoczesnym skróceniu czasu pracy o 20 proc.
Program jest realizowany pod nadzorem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a jego wyniki poznamy w 2027 roku.
Polacy chcą zmian
Z badań wynika, że aż 61 proc. aktywnych zawodowo Polaków uważa, że skrócenie czasu pracy poprawiłoby ich satysfakcję. Jednocześnie Polska należy do krajów o najdłuższym tygodniu pracy w Unii Europejskiej – przeciętnie 39-40 godzin, przy unijnej średniej wynoszącej około 36 godzin.
Co ciekawe, mimo dłuższej pracy Polacy wyróżniają się wysoką produktywnością. W latach 2019–2024 wskaźnik ten wyniósł 9,6 proc., przewyższając m.in. Stany Zjednoczone (7,3 proc.).
To właśnie te dane stały się jednym z argumentów za testowaniem krótszego tygodnia pracy.
Technologia kluczem do zmian
Skrócenie czasu pracy nie jest jednak możliwe bez inwestycji. Rząd przeznaczył na pilotaż 50 mln zł z Funduszu Pracy, a pojedyncze firmy mogły otrzymać nawet 1 mln zł wsparcia.
Środki z pilotażu nie trafiają na wynagrodzenia, lecz na przebudowę sposobu pracy w firmach. Kluczowym kierunkiem są inwestycje w nowe technologie, przede wszystkim sztuczną inteligencję i automatyzację. Chodzi o to, aby część powtarzalnych obowiązków – takich jak obsługa dokumentów, analiza danych czy komunikacja z klientem – przejęły systemy informatyczne, odciążając pracowników.
Równolegle przedsiębiorstwa przeprowadzają audyty efektywności, które mają wskazać, gdzie w organizacji tracony jest czas. Analizowane są m.in. procesy decyzyjne, obieg dokumentów czy liczba spotkań. Na tej podstawie firmy eliminują tzw. złodziei czasu – zbędne procedury, nadmiar biurokracji czy nieefektywną komunikację.
Eksperci podkreślają, że krótszy czas pracy musi iść w parze z rozwojem kompetencji cyfrowych. Tymczasem aż 89 proc. Polaków wskazuje na potrzebę większej edukacji w zakresie nowych technologii, a tylko 35 proc. ocenia swoje umiejętności związane z AI jako dobre.
Test dla gospodarki
Czy skrócenie czasu pracy może stać się realnym kierunkiem zmian, a nie tylko eksperymentem?
Zwolennicy reformy przekonują, że zmiany mogą przynieść korzyści pracownikom. Wśród najczęściej wskazywanych są ograniczenie wypalenia zawodowego, poprawa zdrowia psychicznego i fizycznego, a także spadek liczby zwolnień lekarskich. Ich zdaniem krótszy czas pracy może przełożyć się również na większe zaangażowanie i satysfakcję, co w dłuższej perspektywie może pozytywnie wpłynąć na efektywność całych organizacji.
Jednak część ekonomistów i przedsiębiorców nie kryje obaw. W ich ocenie skrócenie czasu pracy może osłabić konkurencyjność polskiej gospodarki, zwłaszcza w relacji do krajów, które nadal funkcjonują w oparciu o dłuższy tydzień pracy. Szczególnie narażone mogą być branże oparte na czasie pracy i ciągłości produkcji, gdzie każda godzina ma bezpośrednie przełożenie na wyniki finansowe.
Odpowiedzi na te pytania i wątpliwości mają dać wyniki pilotażu, które poznamy w przyszłym roku.































Napisz komentarz
Komentarze