A chodzi o klub Epoka w Kobylej Górze w powiecie ostrzeszowskim. Wielkanocna impreza jest w klubie tradycyjnym rozpoczęciem sezonu i zawsze ściąga masę ludzi z całego regionu. Impreza w nocy z 5 na 6 kwietnia była świetna… do czasu.
- Pół godziny po północy komuś się widocznie ten klimat nie spodobał, no i na środku parkietu rozlali prawdopodobnie odstraszacz na dziki. Gość, który to rozlał, rozlał tę substancję na jedną z uczestniczek imprezy- mówi w internecie Marcin Berski, właściciel klubu Epoka.
Dziewczyna, na którą bezpośrednio wylano substancję została poparzona. Dwie kolejne osoby zostały zabrane do szpitala z objawami duszności. Na szczęście obsługa klubu szybko opanowała sytuację, nie doszło do wybuchu paniki, która mogłaby się skończyć zagrożeniem w dużej skali dla pozostałych uczestników zabawy. Na miejscu interweniowały służby, trwa śledztwo, również to prywatne w tej sprawie.
Właściciel klubu mówi, że zbierane są materiały dowodowe, zapisy z kamer monitoringu i z telefonów imprezowiczów. On sam wyznacza nagrodę za pomoc w ujęciu sprawcy.
- Wyznaczam 2000 zł nagrody za wskazania sprawcy. Mam nadzieję, że tym razem się zjednoczymy i osoba, która to zrobiła poniesie tego konsekwencje. Ja nie mogę pozwolić, by uczestnicy klubu Epoka czuli się niebezpiecznie, nie będzie takich sytuacji - zapowiada Marcin Berski.
Substancje syntetyczne do odstraszania dzikich zwierząt są stosowane w łowiectwie i rolnictwie. To zazwyczaj preparaty o wysokim stężenie, które stosuje się w kroplach. Często to ich produkcji wykorzystywane są drażniące substancje chemiczne, amoniak, związki azotu lub kwas mlekowy. Rozlana substancja w zamkniętym pomieszczeniu pełnym ludzi może być dla nich niebezpieczna, podrażnia bowiem górne drogi oddechowe i oczy, w kontakcie ze skórą może powodować poparzenia. Substancje te bardzo trudno zmyć, trudno też pozbyć się ich intensywnego, przykrego zapachu.
PRZECZYTAJ TAKŻE:



























Napisz komentarz
Komentarze