Sytuację z wtorku opisuje kaliska policja. Policjanci, którzy wracali z działań w innej sprawie zauważyli biegnącego mężczyznę, za nim biegła sprzedawczyni ze sklepu. Mundurowi wybiegli z radiowozu i też ruszyli w pieszy pościg. Zatrzymać złodzieja było dość łatwo.
Policjanci zareagowali błyskawicznie i ruszyli w pościg za uciekinierem. Mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że chwilę wcześniej ukradł z półek sklepowych 12 czekolad – informuje policja.
12 czekolad to teoretycznie niewiele, ale okazało się, że sprawca tego samego dnia w tym samym sklepie ukradł 40 czekolad, a jeszcze wcześniej dwukrotnie kradł tam kawy. Dokonał on kradzieży na łączną kwotę 2 tysięcy złotych tylko w tym jednym sklepie. Sprawcą jest 37- letni kaliszanin. Mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia. Policja przestrzega drobnych złodziei, którzy czują się bezkarni. Zmieniło się prawo w tej dziedzinie, które lepiej chroni własność sklepów.
Seria drobnych kradzieży, które przez wielu sprawców bywają bagatelizowane jako wykroczenia o „niewielkiej szkodliwości”, może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż się wydaje. Dzięki nowelizacji kodeksu karnego, która została wprowadzona kilka lat temu, organy ścigania mogą dziś łączyć takie czyny w jedno przestępstwo, jeśli były popełniane w podobny sposób i w krótkich odstępach czasu. W praktyce oznacza to, że zamiast odpowiadać za pojedyncze wykroczenia, sprawca może usłyszeć zarzut przestępstwa, za które grożą znacznie surowsze konsekwencje, włącznie z karą pozbawienia wolności. Prawo nie pozostawia tu wątpliwości - systematyczne łamanie przepisów, nawet na niewielką skalę, może zakończyć się poważnymi konsekwencjami- informuje policja.
PRZECZYTAJ TAKŻE:































Napisz komentarz
Komentarze