Reklama
sobota, 23 maja 2026 22:54
Reklama
Reklama
Reklama

Zaleją wielki zbiornik? „List intencyjny ma charakter deklaratywny”

To gest raczej symboliczny, ale pokazuje, że obecna administracja rządowa nie rezygnuje z planów budowy zbiornika na Prośnie. Nadal nie znana jest ostateczna koncepcja projektu zbiornika Wielowieś Klasztorna, ale wiadomo, że w dziedzinie ochrony przeciwpowodziowej jest to inwestycja nr 1 w Wielkopolsce.
Zaleją wielki zbiornik? „List intencyjny ma charakter deklaratywny”

Autor: Wody Polskie

15 różnych instytucji, w tym najważniejsza: ministerstwo klimatu w osobie szefowej resortu Pauliny Hennig – Kloski oraz spółka Wody Polskie podpisało list intencyjny ws. wspólnych planowanych inwestycji wodnych na terenie Wielkopolski.

Dzisiejszy list intencyjny jest wyrazem odpowiedzialności za przyszłość naszych zasobów wodnych. W obliczu zmian klimatu konieczne jest nowoczesne podejście do retencji – oparte na współpracy, długofalowym planowaniu i zrównoważonym zarządzaniu wodą. Wielkopolska pokazuje, jak skutecznie łączyć potencjał wielu instytucji dla dobra mieszkańców i środowiska – mówi Magdalena Żmuda, zastępca prezesa Wód Polskich. 

W komunikacie prasowym o liście intencyjnym Wody Polskie wśród najważniejszych inwestycji wodnych na numerze jeden podają zbiornik na Prośnie. 

Zbiornik Wielowieś Klasztorna na rzece Prośnie (budowa zbiornika wodnego) - inwestycja polega na budowie zbiornika Wielowieś Klasztorna, którego głównym celem jest ochrona przeciwpowodziowa dolin rzek Prosny i Warty. Trwa opracowanie wielowariantowej koncepcji budowy zbiornika, która odpowie na kluczowe pytania dotyczące parametrów zbiornika - to ważny etap przygotowań do realizacji przedsięwzięcia poprzedzający rozpoczęcie procesu projektowego oraz inwestycyjnego. – czytamy  w oficjalnym dokumencie.

 

To przykład odpowiedzialnej i nowoczesnej polityki wodnej, która łączy działania państwa, samorządów i nauki. Tylko wspólnie jesteśmy w stanie skutecznie przeciwdziałać skutkom suszy i zadbać o bezpieczeństwo wodne przyszłych pokoleń – ocenia minister Paulina Hennig-Kloska.

Podpisanie listu krytykuje część ekologów i środowisk, które sprzeciwiają się budowie tego zbiornika.  Wpis krytykujący podpisanie tego listu pojawił się m.in. na fanpage Prosna od Źródeł. Pod postem wytykającym hipokryzję obecnego kierownictwa resortu i spółki wodnej głos zabrały Wody Polskie.

Podpisany list intencyjny ma charakter deklaratywny i nie wskazuje konkretnych inwestycji. Wymienione w naszym artykule inwestycje to przykład działań realizowanych przez Wody Polskie, które wpisują się w te cele, nie są one elementem tego listu- wyjaśniają Wody Polskie.

Jeśli list podpisany przez tak liczne grono ważnych osób o niczym nie decyduje i o niczym nie przesądza, to po co został podpisany? To tak jak gdyby grupa najważniejszych instytucji publicznych odpowiedzialnych za „przyszłość naszych zasobów wodnych” zapomniała, że takie są jej statutowe obowiązki i trzeba to na nowo ustalać specjalnym listem. 

Podpisanie listu okazuje się tylko okazją do kolejnego wspólnego zdjęcia i kolejnym symbolicznym gestem w procesie inwestycyjnym przeterminowanym od kilku dekad. Procedura ustalania kształtu zbiornika Wielowieś Klasztorna jest na tyle przewlekła, że wygasły wydane pierwsze zgody na rozpoczęcie inwestycji. Cały proces musiał ruszyć od nowa. 

 - Wody Polskie ogłosiły postępowanie przetargowe na opracowanie koncepcji budowy zbiornika wodnego Wielowieś Klasztorna na rzece Prośnie. Dokument ma obejmować kilka wariantów rozwiązań, umożliwiających rzetelną ocenę skuteczności planowanego zbiornika m.in. w redukcji fali powodziowej oraz wskazanie zasadności realizacji w ujęciu wielowariantowym. - Dokument będzie musiał wykazać zasadność budowy zbiornika wraz z wariantem „zerowym” (odstąpienie od budowy). W przypadku potwierdzenia zasadności – zostaną wskazane optymalne rozwiązania zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju -  informowała kilka tygodni temu rządowa spółka. 

Przypomnijmy, że inwestycja na Prośnie zjada własny ogon i zatacza koło braku decyzyjności. Już w 2001 roku wydano decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla tego zbiornika. Ruszyły wykupy ziemi i wysiedlenia ludzi.  Na potrzeby inwestycji wykupiono już 2/3 potrzebnych gruntów. Znaczną część tej ziemi kupił od rolników Samorząd Województwa Wielkopolskiego i przekazał je już inwestorowi. Symbolem nieudolności administracji publicznej w realizacji tej inwestycji  jest wieś – widmo Raduchów. Ludzie zostali wysiedleni, w miejscowości zostały opustoszałe gospodarstwa i przez 20 lat nie dzieje się tam nic.  


PRZECZYTAJ TAKŻE:
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Olka 03.04.2026 11:42
60% terenów tego zbiornika będzie leżało w powiecie Ostrowskim 30% w powiecie kaliskim 10% w powiecie ostrzeszowskim Ale medialnie najwięcej kalisz o to zabiega i tak opisuje jak by to prawie całe u nich leżało

Ignac 03.04.2026 09:54
Ta minister kluska to porażka. Ona nic nie potrafi oprócz rozbijania partii.

strażak 03.04.2026 09:21
oni to chyba zaleją ale szambem . Co szkodzi obiecać

kaczka 03.04.2026 08:11
Ponad 100 lat toczy się ta bajka.

Bla bla 03.04.2026 07:14
Bla bla bla lata mijają bla bla bla kolejne lata mijają bla bla bla

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 16°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama