W artykule opisywaliśmy głównie sytuację ugrupowań, które mają swoich przedstawicieli w Parlamencie lub mają dużą szansę na zdobycie mandatu poselskiego w naszym okręgu. Dlatego w artykule zabrakło opisu ugrupowań lewicowych, bo te- szczególnie w Kaliszu- straciły na znaczeniu. O uwagę sami w komentarzach na naszym fanpage proszą działacze partii Razem.
Jesteśmy jeszcze my! Pomimo, że nie mamy żadnej osoby poselskiej z okolicy to działamy lokalnie w Ostrowie i Kaliszu. Jesteśmy poza lokalnymi układami i nasza siłą jest solidarność z ludźmi! Jeśli wasi przedstawiciele was zawiedli to jesteśmy my - proszę kontaktować się z nami, a pomożemy też zająć się waszymi sprawami - czy to z pracodawcami, którzy nie przestrzegają kodeksu pracy, deweloperami, którzy nie wywiązują się ze swoich umów, szpitalnych oddziałach, które są zamykane, koryciarstwem w urzędach, zamykanych szkołach czy przedszkolach – piszą w naszych socialmediach przedstawiciele Razem z Kalisza.
Obecni działacze lewicowej partii Razem mogą tylko marzyć o dawnej potędze swoich starszych kolegów z Kalisza. Lewicowy prezydent, Zbigniew Włodarek zarządzał miastem w latach 1998 – 2002. Później przegrał wybory z Januszem Pęcherzem, ale w lokalnym stowarzyszeniu, które wyniosło Pęcherza do władzy roiło się od osób sympatyzujących z SLD i z rodowodem jeszcze w strukturach PRL. A w kolejnych latach w różnych konfiguracjach działacze Sojuszu zawsze pojawiali się we władzach miasta lub co najmniej mieli silną reprezentację w Radzie Miasta. „Sztandar SLD” w Kaliszu wyprowadziła Karolina Pawliczak. Weszła do zarządu miasta jako wiceprezydent w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, by ostatecznie wylądować w szeregach Platformy Obywatelskiej.

PO-PiS w wydaniu kaliskim. Karolina Pawliczak (dawne SLD, dziś KO) w zarządzie z wiceprezydentem z PiS, a w wyborach przeciwko obecnemu senatorowi KO
SLD ostatecznie w skali kraju formalnie przestało istnieć, stając się tylko frakcją nowego tworu; Nowej Lewicy. Resztówka Sojuszu formalnie działa w Kaliszu, ale nie ma nawet swojego klubu w Radzie Miasta Kalisza. Lewica ogółem skonfliktowana jest sama ze sobą, bo konkurentem Nowej Lewicy jako spadkobierczyni ideowej SLD jest bardziej progresywna partia Razem. I to jej działacze starają na nowo zawojować Kalisz.
Jesteśmy młodą partia i takiego zaangażowania że świecą szukać w innych partiach. Proszę się jednak nie martwić, działania nadchodzą. Mamy też zupełnie inne możliwości niż obecni radni, jesteśmy w opozycji i to co możemy to krytyka tego co się dzieje na szczeblu krajowym i lokalny – piszą działacze Razem w dyskusji jaka rozgorzała pod naszym poprzednim artykułem.
Razem jest w opozycji wobec rządu Donalda Tuska. To może budować ich wiarygodność wśród wyborców lewicowych, ale zawiedzionych obecną koalicją rządzącą. Nowa Lewica wybrała inną drogę. Wspiera rząd, a dzięki temu jej lider Włodzimierz Czarzasty został marszałkiem Sejmu. W lokalnej skali NL też ma drobne rządowe sukcesy, bo Wiesław Szczepański, ich jedyny poseł (związany z Lesznem) z okręgu nr 36 został wiceministrem MSW.
W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2023 roku gdy partia Razem Adriana Zandberga startowała wspólnie z Nową Lewicą cały ten lewicowy ruch w Kaliszu zdobył niewiele ponad 8 procent poparcia. Na Wiesława Szczepańskiego zagłosowało 717 wyborców. Rok później w wyborach samorządowych Nowa Lewica miała jeszcze gorszy wynik. W obecnych sondażach, według onet.pl Lewica ma 8 procent poparcia. Partia Razem 3,1 proc.
PRZECZYTAJ TAKŻE:



























Napisz komentarz
Komentarze