Z danych ZUS wynika, że – jak podaje Wprost.pl – już ponad 100 tys. seniorów otrzymuje świadczenia powyżej 10 tys. zł brutto miesięcznie. To więcej niż wynagrodzenie ponad połowy 40-latków oraz około 80 proc. wszystkich Polaków.
Po marcowej waloryzacji będzie ich jeszcze więcej
Ten przyrost pięciocyfrowych emerytów przyspieszył w ostatnich latach. Ponownie odwołajmy się do danych
• w 2022 r. osób z takimi świadczeniami było 7,5 tys.,
• w 2023 r. – 36,9 tys.,
• w 2024 r. – 91,3 tys.,
• w 2025 r. – 134,1 tys.
Jak zauważa serwis, po marcowej waloryzacji grono to prawdopodobnie przekroczy 150 tys. osób. To około 2,5 proc. wszystkich emerytów.
Płacą podatek według stawki 32 proc.
Na konto emeryta, który ma 10 tys. zł brutto emerytury, wpływa co miesiąc około 8,2 tys. zł netto.
Najzamożniejsi seniorzy odprowadzają podatek dochodowy, w niektórych przypadkach według stawki 32 proc., oraz składkę zdrowotną.
Żeby pracownik etatowy dostał 8,2 tys. zł na rękę, musiałby zarabiać 11,5 tys. zł brutto miesięcznie.
Z danych GUS wynika, że – podaje Wprost.pl – średnia pensja w grupie wiekowej 45-54 lata wynosi niespełna 9,3 tys. zł brutto, a wśród mężczyzn 9,9 tys. zł. Mediana jest jeszcze niższa – połowa 30- i 40-latków zarabia mniej niż 7,5 tys. zł brutto.
Czyli grupa seniorów z najwyższymi świadczeniami przewyższa dochodowo znaczną część osób w wieku produkcyjnym.
Najwyższe świadczenie: ponad 51 tys. zł
Według ZUS w 2025 r. około 7 tys. emerytów otrzymywało co najmniej 15 tys. zł brutto. Najwyższe świadczenie w grudniu 2025 r. wyniosło 51,4 tys. zł brutto i przysługiwało mężczyźnie z 67-letnim stażem pracy.
Dodatkowo waloryzacja co roku umacnia pozycję najlepiej uposażonych seniorów.




























Napisz komentarz
Komentarze