W ostatnich dniach na jednej ze stacji paliw w Kaliszu doszło do interwencji policji wobec mężczyzny zaczepiającego klientów i proszącego ich o pieniądze. O zdarzeniu poinformował nas czytelnik portalu, pan Bartek, który był bezpośrednim świadkiem całej sytuacji. Z jego relacji wynika, że mężczyzna w wieku około 40–50 lat od dłuższego czasu pojawia się w różnych częściach miasta - m.in. w rejonie szpitala, marketów, stacji paliw oraz lokali gastronomicznych.
Jak dodaje nasz czytelnik, mężczyzna zwykle posługuje się podobnymi historiami, mówiąc o chorej córce, braku środków na leki, jedzenie lub powrót do domu. Czytelnik podkreśla również, że wygląd mężczyzny nie wskazuje na skrajną potrzebę. Jest zadbany, schludnie ubrany, a jego zachowanie sprawia wrażenie zaplanowanego działania. Pan Bartek już wcześniej kilkukrotnie spotkał go w trakcie żebrania, jednak tym razem sytuacja wyglądała inaczej. Mężczyzna przyjechał na miejsce nowym BMW, przebrał się w samochodzie, a następnie - jak relacjonuje świadek - przystąpił do realizacji swojego planu.

Na miejsce wezwana została policja. Funkcjonariusze przeprowadzili interwencję i ustalili, że mężczyzna nie jest mieszkańcem Kalisza. Według relacji świadka przyjeżdża on do naszego miasta z Ostrowa Wielkopolskiego. Oczywiście wyłącznie po to, by zaczepiać przechodniów i klientów lokali. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, żebranie może stanowić wykroczenie, jeśli ma charakter natarczywy lub wprowadza w błąd. Jak udało nam się ustalić, interwencja zakończyła się nałożeniem mandatu w kwocie 100 zł.

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ TAKŻE:




























Napisz komentarz
Komentarze