Reklama
niedziela, 29 marca 2026 22:14
Reklama
Reklama
Reklama

Pracownicy jak „mrożonki”. Zmasowana kontrola w Dino

Zaczęło się od żądań podwyżki, przerodziło się to w masową kontrolę warunków pracy w marketach tej sieci. Związkowcy dopięli swego i doprowadzili do interwencji inspekcji pracy.
Pracownicy jak „mrożonki”. Zmasowana kontrola w Dino

Przypomnijmy,  że pracownicy marketów Dino domagają się od krotoszyńskiego zarządu podwyżek wynagrodzenia o 900 zł brutto. Pieniądze to jednak nie wszystko, pracownicy chcą ustanowienia funduszu socjalnego, zwiększenia zatrudnienia o 30%, bo obecna kadra jest przeciążona obowiązkami i poprawy warunków pracy, szczególnie zimą.  Te warunki sprawdza teraz inspekcja pracy.

Na nasz wniosek do Generalnego Inspektora Pracy w Warszawie trwają kontrole w marketach Dino na terenie całego kraju. Zarząd Dino doskonale wie, że kontrole są prowadzone.  A mimo to pracownicy nadal są traktowani jak „mrożonki” – praca w niskich temperaturach, brak realnej reakcji, brak szacunku. Firmy zazwyczaj dostają tylko zalecenia lub nakazy. Jeśli już pojawi się grzywna, to średnio ok. 1300 zł – informuje OPZZ Konfederacja Pracy.

 Zarząd Dino przyjął osobliwą taktykę wobec protestujących pracowników. Oficjalnie nie odnosi się do ich zarzutów ani całej sprawy. 

- Etap polubownych rokowań dobiegł końca w atmosferze skandalu. Przedstawiciele Dino Polska dwukrotnie zignorowali terminy spotkań mediacyjnych w styczniu 2026 r. W odpowiedzi strona społeczna podjęła radykalne kroki, składając zawiadomienie do prokuratury – informują wiadomoscihandlowe.pl.

Mimo protestów pracowników i związkowców sieć Dino nie zwalnia tempa. Ma w kraju już ponad 3000 sklepów i wciąż planuje kolejne. Tylko w Kaliszu i bezpośrednim sąsiedztwie marka planuje otworzyć kilka nowych sklepów, wciąż rekrutuje też nowych pracowników i poszerza zakres swoich usług.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

 

 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Arek 04.02.2026 14:34
Faktycznie konkurencja ma podwójne drzwi. Może warto je rozważyć nawet kosztem metrów. Ewentualnie odwrócenie ruchu w sklepie tak żeby wchodziło się na wprost a wychodziło z boku. Wtedy kasjerka będzie siedzieć za winklem.

Gruby Tolek 04.02.2026 10:17
Nikt nikogo nie zmusza do pracy w dino! Nie podoba się praca to sobie zmień! Typowe zachowanie malutkich, nic nie robię by coś zmienić tylko narzekam że dino złe, że praca zła, pracodawca zły. Bdw jak rekrutują do pracy to wyraźnie mówią ile będzie się zarabiać, nie pasuje stawka to trzeba było nie brać pracy tylko szukać innej.

M. 04.02.2026 12:46
Porada roku- znajdź inna prace. Nic nie robią? Przecież jasno wystosunkowali swoje prośby i zazalenia. To co jak się pracuje to trzeba Pana swego całować po rękach czy co? W sumie fajnie by było gdyby nagle kilka tys osób rzuciło ta robotę. Szanujmy siebie nawzajem. A ci malutcy codziennie pracują nie tylko na swoje wypłaty ale i na sukces właściciela.

Gruby Tolek 04.02.2026 14:08
Czytaj ze zrozumieniem. Jeśli nie pasowały warunki płacowe trzeba było nie brać takiej pracy, a nie teraz narzekać. Skoro podjął pracę to znaczy że podjął warunki jakie ta praca oferuje. Tyle w temacie.

M. 04.02.2026 18:32
A co to znaczy zachowanie malutkich? Czyli kogo? Równie dobrze można stwierdzić że typowe zachowanie baorów którzy myślą że ludzie będą pracować za miskę ryżu. A poza tym baaardzo często jest tak że na rekrutacji są różne obietnice A po podpisaniu umowy wszystko idzie w łeb. Nie mamy ludzi No co zrobić ale ty ogarniaj za dwie osoby A my zapłacimy na jedną. I to najmniej jak się da.

Gruby Tolek 04.02.2026 19:40
Malutkich, czyli roszczeniowych ludzików nierozumiejących co się wokół nich dzieje. Nierozumiejących że każdy biznes dziś jest skalkulowany ( policzony ) bardzo dokladnie, wszystkie koszty prowadzenia działalności, pensje pracowników i inne są stałą niezmienną. Dziś podejmuje się prace albo nie, a podejmowanie a później lamentowanie jak mi qrwa źle, jak mi mało płacą, jak mam ciężko jest zwykłym januszowaniem malutkich bezmózgów.

M. 05.02.2026 06:39
Akurat ten biznes jest skalkulowany tak aby otwierać sklep jeden po drugim. Na to są potężne pieniądze, to się wszystko pięknie kalkuluje i domyka. A ludzie? Co tam ludzie. Jak to Pan nazwał malutcy. Zawsze się ktoś znajdzie pod ścianą kto będzie musiał, powtarzam musiał pracować za miskę ryżu bo potrzebuje pieniędzy na życie. Broni Pan bogacza ,potężnego biznesmena. Zastanów się Pan. To nie jest Pani Jola która ma sklepik i zatrudnia dwie dziewczyny. To jest potężny baor. On ma wszystko a na jego sukces zapieorza stado malutkich. Wstyd aby a biedronce albo lidlu ludzie zarabiali prawie jeszcze raz tyle. Koniec tematu.

D. 07.02.2026 16:09
I TA odpowiedź, świadczy o tym, że jesteś płytki i "malutki". Teksty w stylu "zapierd.laj i milcz, bo na twoje miejsce czeka wielu innych", to zwykła próba wyzysku. Takie "firmy" powinny zostać całkowicie zbojkotowane..zatrudniają na trzy miesiące i zwalniają, jeśli zbytnio marudzisz o złych warunkach pracy ..zatrudniając kolejnych. Firma podatków nie płaci, bo to przecież "okres próbny" i interesik się kręci. Haniebne i niedopiszczalne jest stanowisko kierownictwa.

Marek 04.02.2026 08:09
TYLKO STRAJK GENERALNY !!! ZAMKNĄĆ WSZYSTKIE DINO NA TYDZIEŃ I ZARAZ BIEN@CKI SIĘ OBUDZI BO W DU PIE JUŻ MU SIĘ POPRZEWRACAŁO OD TYCH PIENIĘDZY ! Pracownicy bez tygodniówki ciężko ale jakoś przeżyją a on bez kilkuset straconych milionów już nie !

M. 04.02.2026 06:50
Bardzo dobrze!! W "naszym " dino Panie nie wiedzą w co ręce włożyć! To widać ilekroć się tam przyjdzie. To nie praca a orka ,nie zapominajmy ze po pracy jest jeszcze dom,rodzina, życie! Polacy muszą oduczyć się tyrać ponad siły, mieć siłę na swoje życie, hobby( chociaż w tym kraju podejrzewam że jedynym hobby to zasnąć o godziwej porze) I to nie ma nic wspólnego z lenistwem! Nam się chce pracować ale też żeby coś z życia mieć! W tym dino to jest zimno nawet dla mnie,klienta,a po całym dniu w takim czymś to w domu 2 godz trzeba odtajać!

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Problem może nie jest w tym że powstaje osiedle tylko nie jest to niska zabudowa jak domki jednorodzinne lub szeregowce, a blokowiskoData dodania komentarza: 29.03.2026, 19:52Źródło komentarza: Przeprowadzają się tu z centrum Kalisza i nie tylko. W planach kolejne budynkiAutor komentarza: EdekTreść komentarza: A co ci to Anno przeszkadza? Że więcej osób będzie tu mieszkać, że powstają sklepy, lepsza infrastruktura? Czemu jesteś taką egoistką? Chcesz mieszkać na totalnym zadupiu, z dala od ludzi, to się wyprowadź w Bieszczady. Tu jest miasto i to oczywiste że będą się osiedla rozbudowywać. To naturalna kolej rzeczy. Jak w każdym innym mieście. To w twoim podejściu jest problem, nie w osiedlach i ludziach którzy się tu wprowadzają.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Przeprowadzają się tu z centrum Kalisza i nie tylko. W planach kolejne budynkiAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Mieszkam tam w domku niedaleko od kilku już lat i mam nadzieję że więcej bloków nie powstanie. Wiedziałam od początku o blokach natomiast analizowałam plan zagospodarowania i wiem gdzie te bloki mogą powstać. Mam nadzieję że nikt nie wpadnie na głupie pomysły żeby zmieniać plany miejscowe na budynki wielorodzinne. I tak już są blisko niskiej zabudowy.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 18:45Źródło komentarza: Przeprowadzają się tu z centrum Kalisza i nie tylko. W planach kolejne budynkiAutor komentarza: FKTreść komentarza: A na giełdzie za cichym pozwoleniem byznesmana foxa cały czas handlują tym ścierwem.I jeszcze ten stary pierdziel jeżdzący między kupującymi naperzemienni audi albo toyotą.Ten akurat kiedyś jak dostanie lekcje pokory to sie nauczy chodzic na piechotę a nie stwarzać zagrożenie leniwy gnójData dodania komentarza: 29.03.2026, 18:24Źródło komentarza: „Jeden siedział za kierownicą, drugi wyszedł z PIŁĄ”. Czytelnik OSTRZEGA!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama