Do zdarzenia doszło wczoraj, w poniedziałek 2 lutego po południu. Służby otrzymały informację o przymarzniętych do tafli lodu ptakach. Na miejsce skierowano strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej KSRG Nosków. W działaniach uczestniczyli również policjanci i lekarz weterynarii.
Akcja prowadzona była bezpośrednio na zamarzniętym zbiorniku. Ratownicy, wyposażeni w specjalistyczne skafandry i zabezpieczeni linami, wycinali bryły lodu, do których przymarznięte były ptaki. Wykorzystano m.in. piłę łańcuchową oraz sanie wodno-lodowe.
– Uwolniono jednego żywego łabędzia, pozostałe ptaki niestety nie wykazywały oznak życia. O zdarzeniu powiadomiony został także nadzór wodny – przekazał mediom asp. Dawid Kuderczak, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie.
Uratowany ptak został przetransportowany przez weterynarza gminy Jaraczewo do specjalistycznego ośrodka pod Kaliszem zajmującego się leczeniem dzikich zwierząt. Jego stan od początku był bardzo ciężki.
– Łabędź był wycinany razem z bryłą lodu. Jeszcze wtedy dawał oznaki życia. Zawiozłem go bezpośrednio do specjalnego ośrodka pod Kaliszem, który się zajmuje takimi przypadkami. Niestety, był coraz słabszy. Na miejscu chcieliśmy go uwolnić z tej bryły lodu, ale już było za późno - mówi Andrzej Giertych, weterynarz.
Działania służb na zalewie trwały około dwóch i pół godziny. Jak podkreślają ratownicy i weterynarze, przy utrzymujących się silnych mrozach podobne sytuacje mogą się powtarzać, szczególnie na niewielkich, zamarzających zbiornikach wodnych.































Napisz komentarz
Komentarze