24-latek w Polsce przebywa od 5 lat. Jak przedstawił śledczym, był trenerem personalnym. Był w romantycznej relacji z matką dziewczynki. Śledczym przyznał, że udusił 14-latkę w trakcie sprzeczki. Jej matki nie było wtedy w domu.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa, złożył wyjaśnienia i wziął udział w eksperymencie procesowym, odtwarzając przebieg zajścia.
Grozi mu od 10 do 30 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Wiadomo, że zasądzony wyrok odbywać będzie w Polsce - informuje Radiu SUD.
Matka dziewczynki do Polski przyjechała za pracą. Córka dołączyła do niej, gdy na Ukrainie wybuchła wojna.
***
Do zdarzenia doszło w czwartek 29 stycznia. W jednym z mieszkań w Kępnie odnaleziono nieprzytomną 14-letnią dziewczynkę. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Jako pierwsi dotarli ratownicy medyczni, którzy podjęli intensywną akcję reanimacyjną. Niestety, mimo wysiłków Zespołu Ratownictwa Medycznego, życia nastolatki nie udało się uratować. Chwilę później na miejscu pojawili się policjanci.
mieszkanie było zamknięte na klucz, a w środku doszło do niepokojącej sytuacji — z kranu lała się woda, zalewając pomieszczenia. W mieszkaniu przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Śledczy szybko ustalili, że 14-latka zmarła przez uduszenie, a w sprawie zatrzymano 24-letniego Ukraińca.
fot. ostrow24.tv
PRZECZYTAJ TAKŻE:




























Napisz komentarz
Komentarze