Reklama
sobota, 17 stycznia 2026 13:24
Reklama
Reklama
Reklama

Co było przyczyną tragedii w Myjomicach?

Pożar, który pojawił się w piątek wczesnym popołudniem w małej miejscowości koło Kępna, zabrał dwa życia: 38-letniej matki i 11-letniego, niepełnosprawnego syna. Co spowodowało tak olbrzymi dramat?
Co było przyczyną tragedii w Myjomicach?

Zgłoszenie o pożarze służby otrzymały w piątek o 14:38. Kłęby gęstego dymu wydobywały się z poddasza jednorodzinnego domu.

Jeszcze przed przybyciem strażaków rodzice: mężczyzna w wieku 46 lat i kobieta w wieku 38 lat ewakuowali z budynku dwoje dzieci: roczne i 4-letnie. 
38-letnia kobieta podjęła próbę uratowania kolejnego dziecka, znajdującego się na poddaszu. 
W tym czasie pożar gwałtownie się rozwinął - informuje KW PSP w Poznaniu.

Po dotarciu pierwszych zastępów straży pożarnej ratownicy natychmiast ewakuowali z wnętrza budynku matkę i 11-letniego chłopca. 

Natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Kobieta została przetransportowana do szpitala. Pomimo podjętych działań ratunkowych życia dziecka nie udało się uratować - informuje straż. 

W przypadku kobiety -walka o jej życie była niezwykle dramatyczna. Funkcje życiowe powracały na moment, po czym zanikały. Niestety tragiczny bilans wzrósł w nocy - w szpitalu zmarła matka chłopca.

11-letni chłopiec był osobą z niepełnosprawnością, poruszał się na wózku inwalidzkim.

Jak podaje portal fakt.pl - początkowo wskazywano, że przyczyną pożaru mogła być awaria instalacji fotowoltaicznej. Ale instalacja znajdowała się około 50 m od domu. 

Wiadomo, że w pomieszczeniu objętym zadymieniem doszło do tlenia się wyposażenia bez pojawienia się otwartego ognia.

Wszystkie znajdujące się tam rzeczy użytkowe zaczęły żarzyć się bez płomienia, wydzielając trujące gazy - powiedział Radiu SUD oficer prasowy kępińskiej straży pożarnej st. kpt. Paweł Michalski

Rzecznik straży powiedział, że w domu prawdopodobnie nie było zamontowanych czujek dymu.

 - Pożar rozwijał się niezauważony. Wystarczy parę wdechów gazów pożarowych, które mają silne działanie trujące, żeby stracić przytomność - powiedział strażak.

Śledztwo w sprawie tej tragedii prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kępnie.

fot. KP PSP w Kępnie

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 1°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama