Do tej sytuacji doszło 6 stycznia około 17:20 na trasie S5 w kierunku Poznania, w okolicy MOP Pierzyska.
- Jak wynika ze wstępnych ustaleń Policji, kierujący pojazdem marki Audi jadąc lewym pasem wykonał manewr wyprzedzania nieznanego na chwilę obecną kierującego ciągnikiem siodłowym wraz z naczepą. Z ciężarówki w międzyczasie spadła bryła lodu, która przebiła szybę czołową osobówki. Uderzenie było tak duże, że pasażerka z obrażeniami twarzoczaszki trafiła do szpitala- informuje policja z Gniezna.
Kierowca ciężarówki nie zatrzymał się. Możliwe, że nie zauważył tego zdarzenia. Było wtedy już ciemno.
O pomoc w ustaleniu danych kierowcy czy jego auta apeluje w internecie siostra rannej kobiety. Liczy ona na pomoc kierowców, którzy przejeżdżali tamtędy o tej porze i mieli włączone kamery samochodowe.
- Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Proszę o udostępnianie, może znajomi znajomych mieli kamerki w samochodzie. Trzeba znaleźć sprawcę! Lekarze walczą o wzrok mojej siostry – pisze na facebooku pani Roksana.
Policja przypomina, że jeśli nieodśnieżony pojazd przyczyni się do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jego właściciel może dostać co najmniej 1500 zł mandatu. W przypadku kiedy ktoś zostanie poszkodowany, tak jak to się stało na S5, kierowca odpowie za przestępstwo z artykułu 177 kodeksu karnego, za które może grozić do 3 lat, a gdy następstwem wypadku jest śmierć, nawet do 8 lat.




PRZECZYTAJ TAKŻE:


































Napisz komentarz
Komentarze