Reklama
wtorek, 17 marca 2026 21:16
Reklama
Reklama
Reklama

Tajemnicze płyty odnalezione w Parku Miejskim

Czy granitowe płyty leżące w Parku Miejskim, tuż za parkingiem Wojskowej Komendy Uzupełnień to pozostałości po pomniku z lat 30. XX wieku? Taką hipotezę wysuwa historyk i regionalista Maciej Błachowicz. Pewne jest to, że Kalisz kryje w sobie wiele zagadek i jest wdzięcznym tematem dla miłośników śladów przeszłości. 
Tajemnicze płyty odnalezione w Parku Miejskim

Tajemnicze płyty ujrzały światło dzienne po rozbiórce starego kanału samochodowego na terenie Wojskowej Komendy Uzupełnień. Kilka dni temu przykuły one uwagę historyka, Macieja Błachowicza. - Zawód historyka polega na umiejętności dedukcji. Nagle skojarzyłem sobie te płyty z pomnikiem Strzelców Kaniowskich. Na pewno nie są to standardowe płyty chodnikowe – uważa Maciej Błachowicz.

Pomnik 29. pułku Strzelców Kaniowskich odsłonięto w 1936 roku na placu św. Józefa. Upamiętniał on strzelców poległych pod Radzyminem w 1920 r., gdzie rozegrała się jedna z dramatycznych walk bitwy warszawskiej. - Kaliszanie estetycznie go nie cenili.  Nawet nazywali go „glapą”. Góra pomnika była wykonana z piaskowca, ale ten pomnik stał na podeście, na takich schodach i na fotografiach nie widać tego dokładnie, ale można przypuszczać, że całe te schody były właśnie wykonane z granitu – wyjaśnia regionalista.

Pomnik na placu św. Józefa stał zaledwie kilka lat. W czasie okupacji, niewiadomo w którym konkretnie roku, został zburzony przez hitlerowców. - Wiadomo, że spore fragmenty tego obiektu wylądowały w fundamentach nieukończonego budynku w tym miejscu, gdzie obecnie jest dom towarowy. Jeszcze leżały tam po 1945 roku – dodaje Błachowicz.

W latach 50. XX w. robotnicy pracujący przy ówczesnym Domu Towarowym Jantar odkryli ułomki pomnika. Władze kazały zalać je betonem. Według Macieja Błachowicza fragmenty podestu mogły zostać przeniesione w inne miejsce w okolicy placu św. Józefa. Czy płyty są pozostałością po pomniku Strzelców Kaniowskich? Bardzo prawdopodobne, że sprawą zajmie się teraz kaliska delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

AG, fot. autor, Narodowe Archiwum Cyfrowe, www.kalisz.info


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 5°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama