Reklama
wtorek, 16 czerwca 2026 09:57
Reklama
Reklama
Reklama

Karne zdecydowały o awansie KKS-u. Niesamowity wyczyn bramkarza (ZDJĘCIA)

Piłkarze KKS-u Kalisz pokonali pierwszą przeszkodę w tegorocznej edycji Fortuna Pucharu Polski. Zwycięzcę meczu z GKS-em Jastrzębie wyłoniły rzuty karne. W nich klasą sam dla siebie był bramkarz kaliskiej drużyny. Marcin Furtak ani razu nie dał się zaskoczyć, broniąc trzy próby rywali!
Karne zdecydowały o awansie KKS-u. Niesamowity wyczyn bramkarza (ZDJĘCIA)

To było drugie starcie obu ekip na przestrzeni kilku dni. W piątek, również przy Łódzkiej, kaliszanie ograli rywali 3:1, odnosząc premierowe w tym sezonie zwycięstwo w rozgrywkach 2. ligi. We wtorek zaś stawką spotkania był awans do pierwszej rundy Fortuna Pucharu Polski.

KKS rozpoczął mecz fazy wstępnej w bardziej ofensywnym ustawieniu niż poprzednio (4-4-2) i ze sporym animuszem, co zaowocowało golem już w 9. minucie. W polu karnym faulowany był Hubert Sobol, który sam wymierzył sprawiedliwość, pewnie uderzając z jedenastego metra. Kaliszanie mieli inicjatywę, ale nie przełożyli jej na kolejne trafienia. Przed przerwą próbowali Filip Szewczyk, ponownie Sobol i Adrian Cierpka, lecz piłka po ich strzałach mijała światło bramki.

Tymczasem w 55. minucie goście doprowadzili do wyrównania. W zamieszaniu w szesnastce miejscowych najsprytniejszy okazał się Szymon Kiebzak i mecz zaczął się na nowo. Mimo straty bramki i dość przeciętnej gry gospodarze mieli jeszcze kilka szans, aby odzyskać prowadzenie. Trzykrotnie listę strzelców powinien podpisać Nestor Gordillo. Po raz pierwszy w 63. minucie, zaraz po tym, jak pojawił się na murawie. Hiszpan nie spożytkował jednak odpowiednio kontrataku, celując wprost w bramkarza GKS-u. Z kolei w 79. minucie zamiast strzelać, podał do Mateusza Wysokińskiego, z którego uderzeniem poradził sobie Jakub Trojanowski, podobnie jak z dobitką Oskara Kalenika. Wreszcie w 90. minucie Gordillo stanął oko w oko z golkiperem z Jastrzębia, ale i tym razem nie znalazł na niego recepty. Dogodną okazję miał też wcześniej Kentaro Arai, który w 71. minucie minął już Trojanowskiego, jednak nie zdołał ulokować piłki w siatce, tak jak nie zrobił tego próbujący go wyręczyć Szewczyk.

Po regulaminowych 90 minutach był remis 1:1, więc potrzebna była dogrywka. W niej najwięcej emocji przyniosły 104. minuta, gdy pomocnik gości Szymon Gołuch huknął w poprzeczkę, a także ostatnie pięć minut zmagań, gdy szalę zwycięstwa na swoją stronę powinni przechylić kaliszanie. Głównie po stałych fragmentach gry. Szczęścia zabrakło jednak Bartoszowi Gęsiorowi (po jego główce rywale wybili piłkę sprzed linii bramkowej) oraz Bartoszowi Kielibie, który główkował tuż nad obramowaniem.

Bohaterem serii jedenastek, która ostatecznie wyłoniła zwycięzcę, okazał się Marcin Furtak. Debiutujący w KKS-ie bramkarz rozegrał solidne zawody, które zwieńczył kapitalną postawą w karnych. W decydującej rozgrywce zamurował bramkę, broniąc wszystkie trzy próby przeciwników, co jest bardzo rzadko spotykanym wyczynem. Nie mylili się przy tym miejscowi (trafiali Cierpka, Gordillo i Wiktor Smoliński), co w efekcie dało niebiesko-biało-zielonym awans do kolejnej fazy.

Losowanie par pierwszej rundy Fortuna Pucharu Polski odbędzie się w najbliższy piątek. KKS, który w zeszłym sezonie dotarł do półfinału pucharowych rozgrywek, może trafić na rywala z ekstraklasy (poza ekipami występującymi w europejskich pucharach) bądź pierwszej lub drugiej ligi.

***

KKS Kalisz – GKS Jastrzębie 1:1 (1:0, 1:1) k. 3:0
Hubert Sobol 9 k – Szymon Kiebzak 55

Karne: 1:0 Adrian Cierpka, 1:0 Kamil Jadach (Furtak obronił), 2:0 Nestor Gordillo, 2:0 Farid Ali (Furtak obronił), 3:0 Wiktor Smoliński, 3:0 Sebastian Rogala (Furtak obronił)

Żółte kartki: Maroszek (KKS) oraz Zacharczenko, Kargul-Grobla, Kiebzak, Lech, Ali, Boruń (GKS)

Sędziowali: Łukasz Ostrowski (Szczecin) oraz Łukasz Sobiło i Marek Bielanin

KKS: Furtak – Białczyk (106 Gawlik), Kieliba, Gęsior, Smoliński – Arai, Wysokiński (84 Maroszek), Cierpka, Koczy (60 Kalenik) – Szewczyk (96 Staszak), Sobol (60 Gordillo)

GKS: Trojanowski – Boruń (30 Siga), Rogala, Zacharczenko, Tymiński (46 Szymczak) – Kargul-Grobla (112 Maszkowski), Lech, Ali, Jadach, Gołuch – Kiebzak



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 23 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: efka Treść komentarza: OSTATNIO W MEDIACH PODANO ,ŻE --LEKARZ W WARSZAWIE LAT 29 , BEZ SPACJALIZACJI ---- BYŁ NA SORZE W SZPITALU---KOORDYNATOREM , A OPRÓCZ TEGO BYŁ RADNYM Z PO .MUSIAŁ ZŁOŻYĆ ZEZNANIE PODATKOWE --I WYSZŁO MU , ŻE W CIĄGU ROKU DOSTAŁ 1 MILION 600 TYS KASY ---- CZY WY SOBIE TO WYOBRAŻACIE ????--JAK TEZ SIĘ CIĘŻKO BIDUŚ NAPRACOWAŁ NA TYM SORZE , CO ???? I POTEM SZPITALE MAJĄ MIEĆ NA LECZENIE PACJENTÓW ---Z CZEGO ????ONI WSZYSTKO ROZKRADNĄ JEŚLI POLACY ICH ZA MOR.Ę NIE WEZMĄ . Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: TO miała usłyszeć ciężko chora kobieta na kaliskim SOR-ze. "Prawa pacjenta nie zostały naruszone" Autor komentarza: Mistrzu Treść komentarza: Widzieliście tą dużą farmę fotowoltaiczną na terenie szpitala ??? ONA NIGDY NIE WYPRODUKOWAŁA NAWET JEDNEGO KILOWATA PRĄDU !!! ONA NAWET NIGDY NIE PRZESZŁA ŻADNEGO ODBIORU ! To są FAKTY ! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:21 Źródło komentarza: Zwolnił ją dyscyplinarnie. Teraz szpital zapłaci ponad 50 tys. zł odszkodowania Autor komentarza: jaa Treść komentarza: No, pewnie nie wy, bo wcześniej się pozabijacie na tych hulajnogach. Wczoraj na jednej hulajnodze jechały....3 dziewczynki / może 10-11 lat/, przejechały przez pasy nie rozglądając się - nie było oznakowane przejście, że można przejechać na rowerze.Było to na Podmiejskiej,za rondem. Wyskoczyły jak z procy. Gdyby jechał jakiś samochód to 3 trupy na miejscu !!! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:17 Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerów Autor komentarza: jaa34 Treść komentarza: Jest 15 czerwca, artykuł jest z 25 kwietnia, długo jeszcze będzie wisiał na waszej pierwszej stronie. Może redaktorzy zajęliby się aktualizacją. Czy nic się nie wydarzyło w tym temacie przez te 50 dni ? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Tak pracuje się w DINO. "Jesteśmy wykończone!"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama