Reklama
wtorek, 16 czerwca 2026 09:56
Reklama
Reklama
Reklama

Kapitalny mecz przy Łódzkiej! KKS deklasuje wicelidera i przybliża się do baraży! (ZDJĘCIA)

Piłkarze KKS-u Kalisz nie składają broni i wciąż mają realne szanse na grę w barażach o awans do pierwszej ligi. Pokazem możliwości podopiecznych Bartosza Tarachulskiego był niedzielny mecz z Kotwicą Kołobrzeg. Kaliszanie w świetnym stylu pokonali wicelidera drugiej ligi 4:1 i na kolejkę przed końcem rozgrywek zajmują w tabeli piąte miejsce.
Kapitalny mecz przy Łódzkiej! KKS deklasuje wicelidera i przybliża się do baraży! (ZDJĘCIA)

To był mecz dużej wagi dla obu drużyn. Zwycięstwo Kotwicy gwarantowało tej drużynie bezpośredni awans do pierwszej ligi. Z kolei KKS potrzebował wygranej, aby wrócić do czołowej szóstki i zwiększyć swoje szanse na udział w barażach. Ciężar tej rywalizacji udźwignęli kaliszanie, którzy w niedzielę przy Łódzkiej rozegrali jedno z najlepszych tej wiosny spotkań.

Od początku było widać, że podopiecznym Bartosza Tarachulskiego nie brakuje determinacji i pewności siebie. W pierwszych dwóch kwadransach raz po raz zagrażali bramce strzeżonej przez byłego gracza KKS-u, Oskara Pogorzelca. Najlepszej okazji nie wykorzystał Piotr Giel. W 27. minucie w „uliczkę” wypuścił go Kamil Koczy, ale napastnik gospodarzy w sytuacji sam na sam z golkiperem Kotwicy ucelował wprost w niego.

Goście sporadycznie odpowiadali kontrami. Po jednej z nich minimalnie chybił znany z boisk ekstraklasy Adam Frączczak. Za to w 33. minucie nie pomylił się Jakub Szarpak, który skorzystał z podania Mikołaja Rakowskiego i sprytu Frączczaka, uderzając nie do obrony.

Na szczęście na odpowiednią reakcję kaliszan nie trzeba było długo czekać. W 35. minucie Nestor Gordillo dostrzegł Kasjana Lipkowskiego, który najpierw poślizgnął się w okolicy pola karnego, ale zdołał jeszcze opanować futbolówkę. Następnie przełożył ją sobie na prawą nogę i strzałem odbitym od słupka doprowadził do remisu.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze nadal więc dominowali i kreowali kolejne sytuacje. Ich upór przyniósł zamierzony skutek w 66. minucie. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Filipa Kendzi, który wyłożył ją Mateuszowi Gawlikowi, a ten dopełnił formalności, uderzając płasko obok bramkarza Kotwicy. Niespełna trzy minuty później futbolówka znów ugrzęzła w siatce wicelidera, jednak niedoszły zdobywca gola Nestor Gordillo znajdował się na spalonym. Wątpliwości nie było za to w kolejnej akcji. Hiszpański pomocnik obsłużył podaniem szarżującego lewą stroną Lipkowskiego, który potężnym strzałem nie dał szans Pogorzelcowi na skuteczną interwencję, zdobywając tym samym swojego drugiego gola w tym pojedynku.

W ostatnim kwadransie gospodarze mogli podwoić swój dorobek, bo okazji ku temu mieli co niemiara. Przy kilku próbach brakowało im jednak precyzji, a momentami trochę szczęścia. Tak jak w 77. minucie, gdy po kontrataku przestrzelił Giel. Napastnik KKS-u mógł śmiało w niedzielę skompletować hat-tricka, ale nie miał najlepiej nastawionego celownika. Również w 81. minucie, gdy po dograniu Lipkowskiego próbował uderzyć efektownie z woleja, ale i tym razem nie zmieścił piłki w świetle bramki. Bliski potrójnej zdobyczy był też wspomniany Lipkowski, który w 83. minucie kropnął pod poprzeczkę, lecz znakomitą paradą popisał się Pogorzelec. Skuteczny w końcowych fragmentach był natomiast Mateusz Wysokiński, który w doliczonym czasie, mając przed sobą tylko golkipera, postawił kropkę nad „i”. Asystę przy trafieniu na 4:1 zanotował rezerwowy Bartłomiej Putno.

Warto przy tym dodać, że w decydujących momentach znakomicie między słupkami bramki KKS-u spisywał się Maciej Krakowiak. W 73. minucie kapitalnie obronił on strzał Tomasza Kaczmarka, zaś w 85. minucie wygrał pojedynek oko w oko z Grzegorzem Goncerzem.

Dzięki niedzielnej wygranej kaliski zespół awansował w tabeli eWinner 2. ligi na piąte miejsce. Jeśli w ostatniej kolejce, zaplanowanej na 4 czerwca, pokona na wyjeździe rezerwy Zagłębia Lubin, to bez oglądania się na inne wyniki zagra w barażach o wejście do pierwszej ligi.

***

KKS Kalisz – Kotwica Kołobrzeg 4:1 (1:1)
Kasjan Lipkowski 35, 70, Mateusz Gawlik 66, Mateusz Wysokiński 90+3 – Jakub Szarpak 33 

Żółte kartki: Wysokiński (KKS) oraz Šoljić (Kotwica)

Sędziowali: Sebastian Jarzębak (Piekary Śląskie) oraz Wojciech Szczurek i Sebastian Szczotka

KKS: Krakowiak – Smoliński, Gawlik, Kendzia – Koczy (90+1 Kamiński), Łuszkiewicz (85 Głaz), Wysokiński, Lipkowski – Borecki, Giel (85 Putno), Gordillo (90+3 Gęsior)

Kotwica: Pogorzelec – Kozajda, Witasik, Murawski, Kosakiewicz (84 Sierpina) – Kort, Šoljić (73 Goncerz), Rakowski (59 Bielka), Łysiak, Szarpak (58 Kaczmarek) – Frączczak (84 Bojas)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dzwonnik z notre dame 01.06.2023 11:43
Moja babcia lepi gała

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 23 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: efka Treść komentarza: OSTATNIO W MEDIACH PODANO ,ŻE --LEKARZ W WARSZAWIE LAT 29 , BEZ SPACJALIZACJI ---- BYŁ NA SORZE W SZPITALU---KOORDYNATOREM , A OPRÓCZ TEGO BYŁ RADNYM Z PO .MUSIAŁ ZŁOŻYĆ ZEZNANIE PODATKOWE --I WYSZŁO MU , ŻE W CIĄGU ROKU DOSTAŁ 1 MILION 600 TYS KASY ---- CZY WY SOBIE TO WYOBRAŻACIE ????--JAK TEZ SIĘ CIĘŻKO BIDUŚ NAPRACOWAŁ NA TYM SORZE , CO ???? I POTEM SZPITALE MAJĄ MIEĆ NA LECZENIE PACJENTÓW ---Z CZEGO ????ONI WSZYSTKO ROZKRADNĄ JEŚLI POLACY ICH ZA MOR.Ę NIE WEZMĄ . Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:49 Źródło komentarza: TO miała usłyszeć ciężko chora kobieta na kaliskim SOR-ze. "Prawa pacjenta nie zostały naruszone" Autor komentarza: Mistrzu Treść komentarza: Widzieliście tą dużą farmę fotowoltaiczną na terenie szpitala ??? ONA NIGDY NIE WYPRODUKOWAŁA NAWET JEDNEGO KILOWATA PRĄDU !!! ONA NAWET NIGDY NIE PRZESZŁA ŻADNEGO ODBIORU ! To są FAKTY ! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:21 Źródło komentarza: Zwolnił ją dyscyplinarnie. Teraz szpital zapłaci ponad 50 tys. zł odszkodowania Autor komentarza: jaa Treść komentarza: No, pewnie nie wy, bo wcześniej się pozabijacie na tych hulajnogach. Wczoraj na jednej hulajnodze jechały....3 dziewczynki / może 10-11 lat/, przejechały przez pasy nie rozglądając się - nie było oznakowane przejście, że można przejechać na rowerze.Było to na Podmiejskiej,za rondem. Wyskoczyły jak z procy. Gdyby jechał jakiś samochód to 3 trupy na miejscu !!! Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:17 Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerów Autor komentarza: jaa34 Treść komentarza: Jest 15 czerwca, artykuł jest z 25 kwietnia, długo jeszcze będzie wisiał na waszej pierwszej stronie. Może redaktorzy zajęliby się aktualizacją. Czy nic się nie wydarzyło w tym temacie przez te 50 dni ? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Tak pracuje się w DINO. "Jesteśmy wykończone!"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama