Reklama
piątek, 31 lipca 2026 08:28
Reklama
Reklama
Reklama

Były ksiądz i niedoszła zakonnica nadal bez kary. Ich ofiara: wróciły straszne wspomnienia

Sprawa byłego księdza i niedoszłej zakonnicy, Jana i Agaty G. trwa już kilka lat. Wyrok skazujący zapadł w 2020 roku, ale oskarżeni wnieśli apelację, domagając się uniewinnienia lub ponownego rozpatrzenia sprawy. 20 stycznia w Sądzie Okręgowym w Kaliszu odbyła się rozprawa apelacyjna. Obecna na niej jedna z ofiar pary nie kryła rozżalenia, że jej oprawcy wciąż nie ponieśli kary za wyrządzone jej i innym dzieciom krzywdy.
Były ksiądz i niedoszła zakonnica nadal bez kary. Ich ofiara: wróciły straszne wspomnienia

Autor: pixabay

55-letni Jan G. i jego 50-letnia żona Agata G. w 2015 roku zostali skazani za znęcanie się nad dziećmi, dla których byli rodziną zastępczą. Sprawa ujrzała światło dzienne w 2013 roku, gdy jedno z dzieci powiedziało w szkole, że boi się wracać do domu, bo jest bite młotkiem po głowie. Ze względu na błędy formalne sprawa wróciła do rozpatrzenia. W 2020 r. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wlkp. ponownie wydał wyrok skazujący: 5 lat więzienia oraz zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi na okres 15 lat. Małżonkowie złożyli apelację, którą 20 stycznia rozpatrywał kaliski sąd. 

Obrona oskarżonych wniosła o uniewinnienie byłego księdza i jego partnerki. Na rozprawie apelacyjnej małżeństwo się nie pojawiło. Rozprawa trwała zaledwie kilka minut, a wyrok został odroczony. 

-  Mogę tylko powiedzieć, że jawność w tej sprawie została wyłączona. Ogłoszenie wyroku zostało odroczone. Do chwili prawomocnego zakończenia postępowania oskarżeni powinni być uznawani za niewinnych, zgodnie z zasadą domniemania niewinności – powiedział obrońca oskarżonych, Mateusz Horyza.

Na rozprawie pojawiły się dwie ofiary pary, którzy wystąpili w roli oskarżycieli posiłkowych. Jedna z nich dziś jest 21-letnią kobietą, założyła swoją rodzinę, ale jak mówi - traumatyczne przeżycia wciąż do niej wracają.

- To dla mnie stres i nerwy, nie jest to dobre doświadczenie, żeby wracać do przeszłości. Każdy na naszym miejscu chciałby zamknąć już ten etap, a to cały czas się toczy. To nie są ludzie, którzy powinni zostać uniewinnieni. Powinni dostać karę za to, co wyrządzili nie tylko mi, ale też mojemu młodszemu rodzeństwu. Nie każdy jest twardy – mówiła pokrzywdzona. -To, co nas spotkało ze strony tych ludzi, było straszne. Znęcali się nad nami psychicznie i fizycznie. Staram się o tym nie pamiętać, ale kiedy dostałam wezwanie do sądu, wróciły te straszne wspomnienia.

W trakcie śledztwa ustalono, że Jan G. wspólnie z żoną bili dzieci po głowie tłuczkiem do mięsa, zmuszali do klęczenia w kącie przez wiele godzin z podniesionymi rękami, głodzili, przywiązywali do krzesła, krępowali w nocy rajstopami, żeby dzieci nie mogły się ruszać, poniżali, grozili wywiezieniem i porzuceniem w lesie. 

Przed założeniem rodziny Jan G. był księdzem a jego żona zakonnicą w Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety, skąd odeszła przed złożeniem ślubów. Pomysł na założenie rodziny zastępczej wziął się stąd, że Agata G. sama wychowywała się w domu adopcyjnym, prowadzonym przez jej mamę.

Na początku oskarżeni opiekowali się rodzeństwem: 4-letnią Agnieszką i 11-letnim Pawłem. Po jakimś czasie zawiadomili Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, że chłopiec molestuje siostrę. 11-latek trafił do szpitala psychiatrycznego. Tam stwierdzono, że cierpi na zaburzenia psychiczne, jednak do molestowania nie dochodziło. Kiedy Agnieszka miała 7 lat małżonkowie dostali pod opiekę rodzeństwo – niepełnosprawnych chłopców w wieku 4 i 6 lat oraz 8-miesięczną dziewczynkę.

Za opiekę nad dziećmi z orzeczeniem o niepełnosprawności otrzymywali znacznie wyższe uposażenie, po kilka tysięcy złotych na dziecko. Gehenna dzieci – jak później ustaliła prokuratura– trwała od 2009 do 2013 roku.

Sprawa sądowa została wyłączona z jawności ze względu na dobro dzieci. Przesłuchano ponad trzydziestu świadków. Okazało się, że w wyniku znęcania się dwoje dzieci ma trwałe blizny na ciele.

Wyrok w sprawie Jana i Agaty G. zapadnie 3 lutego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 25°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Luk Treść komentarza: Taaaa Putin przylecioooł do Kalisza 🤣🤣🤣Boze kochany jacy ludzie są prymitywni hehe Data dodania komentarza: 31.07.2026, 05:51 Źródło komentarza: Co spadło w tym lesie? Wojsko wydało komunikat Autor komentarza: Tylko rower. Treść komentarza: Zakazać sprzedaży wszystkich motorów, nikomu nie potrzebne graty na drogach. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 04:34 Źródło komentarza: 19-latek ciężko ranny. Wypadek w Pruszkowie Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Znowu bez sprawdzenia powielacie te brednie o 3,5 tys. mieszkańców Kościelnej Wsi, w tym 6 tys. na osiedlach przy Poligonowej. Te osiedla są kompletnie, szczgółowo zobrazowane na mapach Google. Każdy, komu się chce, może łatwo sprawdzić liczbę mieszkań i oszacować liczbę mieszkańców. Żeby rzeczywiście była ona większa od liczby mieszkańców Nowych Skalmierzyc, Opatówka, Majkowa, Zagorzynka, ppmusiałby tam dominować model rodziny złożonej z dwojga rodziców i dziesięciorga dzieci. Nie wstyd Wam z lenistwa notorycznie publikować takie bzdury? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:59 Źródło komentarza: Otwarto nowy market. Ma silną konkurencję Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Lekko uderzył. Widać po uszkodzonych pojazdach. Chłopak na moto jechał przepisowo.Co nie znaczy ze kierowca cytryny powinien uważać lepiej .Ale cóż życie.Jak to mówią selekcja naturalna.Co to za moto ze takie szkody.Piętnastolatek.To moto ile miało pojemności? Bo 50 cm takie szkody to chyba z nieba spadł na niego Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:56 Źródło komentarza: 19-latek ciężko ranny. Wypadek w Pruszkowie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna NA WYMIAR - belki rustykalne, maskownice drewnopodobne, lamele sufitowe, sztukateria styropianowa, deski elewacyjne i elastyczne okleiny drewnopodobne. Belki i maskownice wyglądają jak wykonane z litego drewna, a jednocześnie są lekkie, łatwe w montażu i dostępne w wersji styropianowej lub na rdzeniu z blachy znajdziesz w projekcie fulldecor Wykonujemy produkty NA WYMIAR: - belki rustykalne i dekoracyjne, - maskownice dekoracyjne sufitowe, ścienne i elewacyjne, - maskownice dekoracyjne słupów, podciągów, rur i karniszy, - maskownice styropianowe, - sztukaterię styropianową drewnopodobną, - lamele sufitowe i ścienne, - profile drewnopodobne, - elastyczne deski elewacyjne, - deski dekoracyjne, - elastyczne okleiny drewnopodobne. Realizujemy również bardzo DUUUŻE gabaryty. Maksymalne wymiary: - długość do 550 cm, - szerokość do 50 cm, - wysokość boków do 50 cm. Dopasowujemy rozmiar, kształt, przekrój i kolor do indywidualnego projektu. Oferujemy ponad 50 wariantów wykończeń oraz realistyczne tekstury imitacji drewna 3D. Każda maskownica styropianowa, belka, profil lub element sztukaterii może zostać wykonany według podanych wymiarów. Produkty sprawdzają się jako dekoracje sufitowe, maskownice instalacji, zabudowy słupów i podciągów oraz elementy ścienne. Oferujemy także lamele sufitowe, lamele ścienne oraz profile dekoracyjne imitujące naturalne drewno. Elastyczna deska elewacyjna i elastyczna okleina drewnopodobna mogą być stosowane na elewacjach, ścianach, filarach, meblach, drzwiach, zabudowach oraz powierzchniach zaokrąglonych. Wyraźna faktura 3D odwzorowuje słoje, pęknięcia, nierówności i naturalny charakter prawdziwego drewna. Masz własny pomysł, gotowe wymiary lub zdjęcie miejsca realizacji? Napisz do nas i prześlij wymiary, rysunek albo fotografię. Przygotujemy bezpłatną wycenę. Wejdź na stronę www.fulldecor.pl i zamów zestaw próbek za 3 zł + koszt wysyłki. KONTAKT Telefon: (+48) 609 868 195 Strona: https://fulldecor.pl/