Reklama
wtorek, 17 marca 2026 21:04
Reklama
Reklama
Reklama

Spór o rozwój Chmielnika. Budować, ale gdzie i co? WIDEO

Rozwijać Kalisz, ale nie tam i nie w ten sposób? Dyskusja nad planem zagospodarowania przestrzennego osiedla Chmielnik trwa. Część mieszkańców nie zgadza się na zabudowę wielorodzinną w sąsiedztwie, inni zaś takich inwestycji chcą, bo wpłynie ona na atrakcyjność ich terenów. We wtorek radni ponownie dyskutowali o tym z mieszkańcami, a dziś o przyszłości osiedla zadecydują podczas sesji Rady Miasta.
Kliknij aby odtworzyć

Radni i urzędnicy spotkali się z mieszkańcami, by przedstawić im najnowszą koncepcję planu zagospodarowania przestrzennego.

 - Tu gdzie stoimy, dokładnie w tym miejscu zaprojektowana została zabudowa jednorodzinna i zaraz za nią dwa pasy zabudowy wielorodzinnej, do tego cały układ dróg publicznych, do tego sieć dróg wewnętrznych – wyjaśniała zgromadzonym mieszkańcom Agnieszka Wypych, zastępca naczelnika Wydziału Budownictwa, Urbanistyki i Architektury UM Kalisz.

 Na tym terenie wcześniej zakładano, że będzie rozwijać się przemysł i mogła tu powstać fabryka np.  jak ta w sąsiedztwie czyli Kilargo. Plan zmieniono na zabudowę wielorodzinną. Wtedy wielu mieszkańców nie chciało się z nim zgodzić, bo bloki nie pasują tu do zabudowy jednorodzinnej. Plan zmieniono ponownie i ograniczono zabudowę do parteru i dwóch pięter.

- Czekamy na opinię mieszkańców, no ale dobrze jest, że radni przyjechali tutaj żeby przypatrzyć się jak ten teren wygląda i czy da się pogodzić kwestię rozwoju Kalisza i rozwoju budownictwa mieszkaniowego z interesami mieszkańców, którzy mieszkają tutaj już w chwili obecnej – mówił nam we wtorek Tadeusz Skarżyński, przewodniczący Rady Miasta Kalisza.

Radnym trudno będzie się wsłuchać w głos mieszkańców i nim kierować, bo na Chmielniku panuje dwugłos.

-  Jesteśmy za rozbudową miasta, ale nie koniecznie za tym jak to nazywają wille miejskie. Jeśli to będą parter +  2 piętra, to będzie tu około 400 rodzin. Na takim obszarze, to i tak będzie bardzo gęsta zabudowa.  -  Kalisz jest podzielony na dzielnice i to jest dzielnica domków jednorodzinnych, a nie bloków. I kosztem mieszkańców ma powstać niby nowe osiedle nowoczesne – mówią nam przeciwnicy rozbudowy Chmielnika zabudową wielorodzinną.

 Ci mieszkańcy chcą zachować wiejski charakter Chmielnika. Inni chcą postępu, również w imię rozwoju Kalisza.

 

- To jest takie proste przysłowie, ja mogę jeździć samochodem, ale najlepiej jakby sąsiad jeździł na rowerze. Nie bo nie, bo ja tu będę marchewkę sobie sadził. Wie pan, od 2010 roku z Kalisza spadło 11 tysięcy mieszkańców. No to za 10 lat będzie nas jeszcze mniej – mówi nam zwolennik rozbudowy osiedla.

 

Na Chmielniku jest sporo terenu na inwestycje mieszkaniowe, sporo porównując z centrum miasta gdzie prywatni deweloperzy próbują wcisnąć nowe inwestycje w każdą wolną przestrzeń.  Wybudowanie willi miejskich w Chmielniku dla części mieszkańców to szansa na uzbrojenie ich działek i podniesienie ich wartości.

- Jest mnóstwo właścicieli innych działek, którzy też coś by chcieli tutaj zrobić. Nie wiem, sprzedać, obojętnie co, ale nie możemy, bo nie ma drogi. I tylko jest, że blokowiska, blokowiska. Z drugiej strony mieszkamy w mieście, miasto Kalisz powinno się rozwijać. A jeśli ktoś chce mieć sielankę, to niech się wyprowadzi na wieś, gdzieś do lasu – powiedziała jedna z właścicielek działek na Chmielniku.

- Nie można też doprowadzić do konfliktu społecznego na tym obszarze, że będziemy tu planować, jak mówią mieszkańcy 400 czy 500 mieszkań, nie wiem czy to jest prawda. W tym obszarze gdzie infrastruktura drogowa jest bardzo uboga, nie da się pomieścić 400 mieszkań na tym małym obszarze – powiedział Eskan Darwich, radny klubu Polska 2050.

Konflikt społeczny na Chmielniku już jest i dotyczy nie tylko planu zagospodarowania przestrzennego, ale sposobu prac nad nim, informowania o zmianach i relacji mieszkańców z radą osiedla. Mieszkańcy patrzą na ten teren przez pryzmat swoich posesji i komfortu ciszy i zieleni. A dziś radni podczas sesji będą musieli  na sprawę spojrzeć z perspektywy nie tylko jednego osiedla a interesu wszystkich mieszkańców i podjąć konieczną, ale niepopularną dla wszystkich decyzję.

A pełna relacja ze spotkania radnych z mieszkańcami Chmielnika dziś w wiadomościach Telewizji Kalisz.

MS, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 5°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama