Reklama
środa, 12 sierpnia 2026 00:16
Reklama
Reklama
Reklama

Festiwal zrodzony przy kieliszeczku miętówki. Sześć dekad Kaliskich Spotkań Teatralnych

Były niezwykłe – przy jubileuszu ten stan odczuwa się zawsze intensywniej. W terminie innym niż przez sześćdziesiąt minionych lat. I drżeniem każdego dnia o możliwość podniesienia kurtyny – wszak w każdej chwili plany mógł pokrzyżować wszechpanujący wirus. I chociaż o tym trudno było zapomnieć to jedynie statystował, bo w czasie Kaliskich Spotkań Teatralnych najważniejsi są aktorzy. Nieprzerwanie od lat a skoro kolejny jubileusz za nami to warto przyjrzeć się początkom i zrobić małe résumé wydarzenia, które pozwoliło przez lata obejrzeć blisko... 700 spektakli.
Festiwal zrodzony przy kieliszeczku miętówki. Sześć dekad Kaliskich Spotkań Teatralnych

Warto a nawet wypada. Wszak Kaliskie Spotkania Teatralne to najstarszy festiwal w Polsce, który odbywa się nieprzerwanie od 60-lat. W tym czasie artystom niestraszne były zawirowania historyczne – odbywał się nawet w stanie wojennym i w trakcie transformacji ustrojowej, niestraszny okazał się koronawirus, którzy zdeterminował naszą codzienność. A wszystko, zaczęło się od pogawędki trzech panów. - Idea festiwalu zrodziła się przy kieliszeczku miętówki, sporządzonej przez dyrektora Tadeusza Kubalskiego- wspomina Bohdan Adamczak, były kierownik literacki.  Trio dopełnił Marcin Talarczyk, były zastępca dyrektora.

I tak pierwsze KST zainaugurował w 1961 roku 2 maja 1961 roku HAMLET, w reżyserii Tadeusza Byrskiego, grany przez gospodarzy – czytamy w notatkach przygotowanych z okazji tegorocznego jubileuszu. „ Otwarcia dokonał Franciszek Szczerbal, przewodniczący prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu i poseł na Sejm PRL i powołując się na słowa Stefana Drajewskiego, przez lata nic się nie zmieniło -  Zawsze znajdzie się jakiś wysoki rangą polityk, który otworzy festiwal – bezbłędnie stwierdza krytyk.

Pierwsze  podrygi festiwalu nie miały konkretnej ramy. Miały być przeglądem spektakli, które można było ściągnąć do Kalisza i pokazać, co króluje na afiszach innych teatrów. - Dopiero w 1985 roku, w XXV edycji Maciej Grzybowski z Ryszardem Bienieckim podjęli decyzję, że będzie to “Festiwal Sztuki Aktorskiej”. W ten sposób festiwal zyskał pewien profil przy jednoczesnym zachowaniu bardzo otwartego charakteru zapraszanych spektakli – przypomina Bartosz Zaczykiewicz, obecny dyrektor KST i Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego, który jest gospodarzem wydarzenia.

I chociaż zaczęło się od przypadkowości i braku reguł to od początku Kaliskie Spotkania Teatralne były miejscem, gdzie klasyka ścierała się z nowoczesnością. Można było zobaczyć wybitne kreacje i adaptacje oraz prapremiery. Były też lata suche, bez pomysłu i artystycznego ducha. Tak też sinusoida doznań także jest częścią najstarszego festiwalu teatralnego w kraju.

Ewolucja dotknęła też formułę. Najpierw przegląd teatrów, później festiwal sztuki aktorskiej i w końcu konkurs. Pierwszy raz aktorzy zostali ocenieni przy okazji 24. edycji. - Przedstawienia dobierane są wyłącznie przez klucz ich jakości artystycznej, a sam festiwal służyć ma promocji, wzrostowi i doskonaleniu sztuki aktorskiej, która jest istotą teatru i jako taka, zasługuje na szczególne miejsce – czytamy w założeniach doboru repertuaru na kolejne edycje. - Rozumiemy teatr jako dialog [...] jako ciągłą wymianę myśli w czasie i przestrzeni, a więc także jako dialog ze stylami i konwencjami, z tradycją rodzimą i europejską, z całą ogromną spuścizną kulturową świata – mówił w 1987 roku Maciej Grzybowski, ówczesny dyrektor festiwalu.

Formuła jest, chociaż raczej wolna i pozwalająca na swobodne manewrowanie zaproszeniami dla kolejnych teatrów i artystów pojawiających się w Kaliszu. Wiele zależy od wrażliwości artystycznej kolejnych dyrektorów, ale też finansów.

Ten duet – w różnych konfiguracjach po liczący 60 lat festiwal to 15 dyrektorów, pisze scenariusz kolejnych edycji, które do tej pory pozwoliły obejrzeć miłośnikom teatru przeszło 700 spektakli i  nagrodzić  831 kreacji, także zbiorowych.

AW, Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama