Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:09
Reklama
Reklama
Reklama

Już nie 500 a 5000 złotych za nielegalne wyrzucanie śmieci. A za chemikalia i odpady niebezpieczne nawet do 8 lat więzienia

Szykują się zmiany w przepisach dotyczących odpadów komunalnych. Kto zapłaci więcej? Osoby, które pozbywają się śmieci w niedozwolony sposób. A mniej? Być może my wszyscy, bo jest szansa, że odbiór nieczystości będzie tańszy.
Już nie 500 a 5000 złotych za nielegalne wyrzucanie śmieci. A za chemikalia i odpady niebezpieczne nawet do 8 lat więzienia

Miejsce spacerów i wypoczynku wyglądające jak wysypisko - takie widoki pokazujemy dość często. Śmieci trafiają często na łono natury. I nie tylko szpecą, ale też zalegając miesiącami, zaczynają się rozkładać i zanieczyszczać ziemię i wody gruntowe, a to ma już wpływ też na nasze zdrowie. Jednak dla osób porzucających w ten sposób odpady nie ma to znaczenia. Ważne, że pozbyły się śmieci, nie ponosząc kosztów. Chyba, że zostaną namierzone – wtedy płacą karę i tak będzie nadal, tylko że kwota będzie wyższa. I to nie jedyne dobre rozwiązanie, które powinno ukrócić ten proceder. - Dzisiaj kara za wyrzucanie śmieci w niedozwolonym miejscu wynosi 500 złotych. I to jest dużo mniej, niż prawne pozbycie się tych odpadów. Teraz kara ma być zwiększona do 5000 złotych  – mówi Janusz Pęcherz, senator RP. – Bardziej rygorystyczne przepisy mają być wprowadzone również w przypadku porzucania odpadów niebezpiecznych. Z tym problemem mamy do czynienia często, także w Kaliszu i okolicach. Teraz w kodeksie karnym mają pojawić się zapisy, które zwiększają karę za ten czyn do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawy te będą przedmiotem prac w Komisji Środowiska Senatu RP z udziałem ministra klimatu.

Głównym tematem prac będzie jednak problem obniżenia opłat za opady komunalne. Zmiany mają dotyczyć m.in. opłaty dla nieruchomości niezamieszkałych (dziś np. galerie handlowe płacą mniej niż zwykły mieszkaniec miasta czy gminy); możliwości kompostowania bez konieczności odbioru bioodpadów (gmina może odmówić odebrania takich nieczystości, jeśli zwolniła mieszkańców z części opłaty); możliwości indywidualnego rozliczania mieszkańców np. w blokach, jeśli będzie techniczna możliwość takiego rozliczenia; określenia stopniowych racjonalnych poziomów recyklingu; zniesienia obowiązku prowadzenia wizyjnego systemu kontroli miejsc magazynowania lub składowania odpadów; przedłużenia dopuszczalnego czasu składowania odpadów do 3 lat; zwolnienia z obowiązku ustanowienia zabezpieczenia roszczeń dla odpadów magazynowanych selektywnie i utrzymania lub nawet obniżenia tzw. opłaty marszałkowskiej.

- Jeśli te zmiany zostaną wprowadzone, istnieje szansa, że mieszkańcy zapłacą mniej za odbiór odpadów komunalnych z ich nieruchomości – mówi senator Janusz Pęcherz.

AW, MIK, zdjęcia autor, arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama