Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:29
Reklama
Reklama
Reklama

Akademia Kaliska od września. Zdecydował minister

Minister zdecydował i Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Kaliszu od września będzie nazywać się Akademią Kaliską. Uczelnia pismo o rozporządzeniu w tej sprawie otrzymała w środę 24 czerwca – dwa dni po wizycie w Kaliszu Wojciecha Murdzka, szefa resortu odpowiedzialnego za szkolnictwo wyższe. Teraz PWSZ musi przedstawić koszty, jakie poniesie w związku ze zmianą.
Akademia Kaliska od września. Zdecydował minister

Minister szkolnictwa wyższego i nauki, który w poniedziałek gościł w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej błyskawicznie zrealizował zapowiedzianą wtedy obietnicę i już w środę rektor Andrzej Wojtyła otrzymał pismo, z którego wynika, że nowa nazwa będzie obowiązywać od 1 września 2020 roku.

„Zmiana nazwy publicznej uczelni zawodowej następuje w drodze rozporządzenia ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego i nauki” – można przeczytać w liście podpisanym przez Marcina Czaję, dyrektora Departamentu Szkolnictwa Wyższego.

Równocześnie uczelnia musi przygotować kosztorys związany ze zmianą nazwy. Chodzi o koszty związane z wymianą pieczęci, tablic, szyldów, sztandaru, wizytówek, indeksu, czy papieru firmowego. Razem z wyliczeniami PWSZ musi złożyć oświadczenie o możliwości pokrycia wszystkich kosztów związanych ze zmianą nazwy z własnego budżetu.   

W piśmie mowa o zmianie nazwy. Nic o zmianie statusu uczelni, więc nie wiadomo, czy jedno z drugim idzie w parze? – Zmiana nazwy to też zmiana statusu uczelni – zapewnia Jakub Banasiak, rzecznik prasowy PWSZ. - Znikają przeszkody formalne w nadawaniu stopnia doktora - dotychczas uprawnienia mieliśmy, ale żadnych możliwości prawnych.

Dzięki przekształceniu studenci PWSZ marzący o karierze naukowej, będą mogli studia oraz związane z nimi badania prowadzić w Kaliszu. W 2019 roku uczelnia otrzymała prawo nadawania stopnia doktora nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. Kilka tygodni temu uzyskała także możliwość nadawania doktoratów na kierunku nauk społecznych w dyscyplinie nauki o bezpieczeństwie.

Pierwsze próby przekształcenia PWSZ w Akademię Kaliską podjęto w ubiegłym roku. Inicjatorem był Jan Dziedziczak, poseł PiS. Względy formalne, m.in. błędy oraz negatywna opinia ówczesnego ministra szkolnictwa wyższego i nauki sprawiły, że projekt uchwały nie nawet nie był rozpatrywany. Temat wrócił w tym roku. Najpierw o złożeniu nowego projektu pod szyldem Koalicji Obywatelskiej poinformował poseł Mariusz Witczak z PO. Kilka godzin później ten sam ruch wykonali posłowie PiS – Jan Dziedziczak i Jan Mosiński.

Ich działania uprzedził Wojciech Murdzek, któremu wystarczyło rozporządzenie.

AW, zdjęcie ach.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama