Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:18
Reklama
Reklama
Reklama

Makowa aleja Wojska Polskiego. Kwiatowe wyspy w Kaliszu ZDJĘCIA

Cieszą oko, wyglądają przepięknie i bajecznie. Działają kojąco, poprawiają samopoczucie, oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń komunikacyjnych, dają też pożywienie i schronienie dla pożytecznych owadów. Kaliszanie w ostatnim czasie zachwycają się pasami kwietnymi, które ciągną się wzdłuż al. Wojska Polskiego. Określa się je również kwiatowymi wyspami.
Makowa aleja Wojska Polskiego. Kwiatowe wyspy w Kaliszu ZDJĘCIA

Maki, chabry, złocienie czy jaskry to tylko niektóre kwiaty rosnące na łąkach kwietnych. A te mają wiele zalet: wzbogacają miejski ekosystem, kwiaty miododajne stanowią pożywienie dla pszczół, motyli, trzmieli, a nawet ptaków. Ten trend to taki powrót do natury, kwiaty działają kojąco i bardzo pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie. - Ta łąka jest tak piękna i zdobi Kalisz, że broń Boże ją kosić i będziemy trzymać się na tym stanowisku. Oczywiście ta łąka przy Wojska Polskiego jest łąką naturalną, natomiast Miasto Kalisz realizuje również inwestycje w zakresie łąk kwietnych; zrobiliśmy dwie wzdłuż Trasy Bursztynowej – mówi Paweł Bąkowski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu  Miasta Kalisza. - To są na razie takie łąki zrobione na próbę, zobaczymy co nam z tego wyjdzie, chociaż aura sprzyja łąkom kwietnym i roślinom. Chcielibyśmy, żeby w Kaliszu powstały również w innych miejscach takie łąki, jak ta przy Wojska Polskiego – dodaje.

Łąki kwietne nie zawsze wymagają dodatkowego nawadniania i prezentują się dobrze nawet w czasie suszy. Głęboki i rozbudowany system korzeniowy wielu gatunków dzikich kwiatów sprawia, że są one wyjątkowo wytrzymałe. Co nie oznacza, że taka roślinność może rosnąć wszędzie bez żadnej kontroli. Gdzieniegdzie ogranicza widoczność i albo po prostu wygląda niechlujnie. – Tyle się mówi, żeby nie kosić traw, a obserwuję na Kalińcu, jak koszą trawę do gołej ziemi. Aż mi się płakać chce – żaliła się nam niedawno czytelniczka portalu. Miasto podkreśla, że decyzje w tej kwestii spółdzielnie podejmują we własnym zakresie, ale ma też własne zalecenia. - Analizujemy to na bieżąco, przyglądając się, jak się zmieniają warunki atmosferyczne. Odbyło się m.in. spotkanie z wykonawcami, gdzie zasugerowaliśmy, żeby trawa nie była koszona do „łysości”, na krótko, żeby zostawiać długość około 10 cm – mówi Paweł Bąkowski.

Również swoje tereny zielone Miasto częściowo wykasza. - W zeszłym roku mieliśmy upały i zupełną suszę, dzisiaj jest troszeczkę inaczej, są opady deszczu, więc te rośliny dosyć intensywnie rosną. Żeby nie powodować zagniwania i zniszczenia roślinności, zdecydowaliśmy, że niektóre miejsca muszą zostać wykoszone, zwłaszcza gdy trawy są bardzo wysokie – dodaje naczelnik.

Takie łąki popularne są już w całej Europie. Dobrze, że taka inicjatywa przyjmuje się też w Kaliszu. Dwie łąki kwietne powstały już przy Szlaku Bursztynowym; ta bliżej Łódzkiej jest gotowa, a w przypadku drugiej  - w pobliżu ul. Dworcowej - na kwieciste efekty kaliszanie poczekają do końca czerwca.

Ratusz planuje również wprowadzić tzw. Kodeks Dobrych Praktyk, który realizowany jest w wielu miastach w Polsce. To zbiór zasad postępowania w kwestii koszenia, przycinania drzew i dbania o roślinność.

Karolina Bazan, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama