Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:29
Reklama
Reklama
Reklama

Stwierdzona szkoda całkowita samochodu. Co robić dalej?

Kierowcy jak mało kto znają specyfikę ubezpieczeń, zwłaszcza komunikacyjnych. Wielu z nich przekonało się na własnej skórze, jak zakłady ubezpieczeniowe oceniają poziom szkód i wysokość należnych odszkodowań. Polskie prawo wymusza na każdym kierowcy obowiązek posiadania ważnego ubezpieczenia komunikacyjnego. Często poruszanym tematem jest szkoda całkowita. Co kryje się pod tym pojęciem? Jak jest ustalana? Co po jej stwierdzeniu?
Stwierdzona szkoda całkowita samochodu. Co robić dalej?

Szkoda całkowita auta – co to jest?

Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe, gdyż z zasady ma chronić nie tylko zdrowie kierowcy, ale też jego pojazd w razie uszkodzenia. Celem posiadania polisy jest możliwość uzyskania odszkodowania i naprawy samochodu po wypadku. Czasami jednak ubezpieczyciele po zdarzeniu drogowym uznają szkodę całkowitą samochodu. Czym ona jest?

Z definicji, szkoda całkowita pojazdu występuje, kiedy koszt przywrócenia auta do stanu sprzed wypadku jest większy niż jego wartość. Chodzi tu o wartość pojazdu, która została ustalona w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia przy zawieraniu umowy OC. Warto zaznaczyć, że szkoda całkowita może zależeć od towarzystwa ubezpieczeniowego i warunków polisy. Może wynosić do 70% wartości pojazdu – warto więc przed wybraniem OC rozeznać się w ofertach. Pomocny będzie tutaj darmowy kalkulator ubezpieczenia samochodu, który po wpisaniu odpowiednich informacji wskaże najkorzystniejsze cenowo oferty.

W praktyce oznacza to, że szkoda całkowita pojazdu jest orzekana, gdy ten jest bardzo mocno zniszczony w wyniku wypadku. Szkoda całkowita jest stwierdzana tylko, gdy naprawa przekracza 100% wartości pojazdu. Jeśli zgłoszona jest z OC sprawcy, ubezpieczyciel nie ma możliwości orzec szkody całkowitej, gdy ta wynosi powyżej 70%, musi być to wówczas całkowita wartość samochodu. 

Stwierdzona szkoda całkowita – co dalej?

Niestety, jeśli nasze auto jest mocno uszkodzone i towarzystwo ubezpieczeniowe stwierdziło szkodę całkowitą, niewiele można wskórać. Warto spróbować odwołania od decyzji ubezpieczyciela, bo popularnym procederem jest zaniżanie wartości początkowej samochodu przez firmę ubezpieczeniową. Wszystko po to, by łatwiej było uznać szkodę całkowitą i uniknąć odszkodowania. Co prawda polskie prawo jest wówczas po stronie poszkodowanego, ale musi on przedstawić dobre dowody na wyższą wartość auta. Rozwiązaniem i zabezpieczeniem przed szkodą całkowitą będzie wycena ze strony rzeczoznawcy samochodowego. 

Rzadko jednak udaje się odwołać od takiej decyzji ubezpieczyciela. Jeśli już stwierdzono szkodę całkowitą i odwołanie nie przyniosło skutku, zostanie nam wypłacone odszkodowanie w formie pieniężnej, a nie w formie naprawy jak w innych przypadkach. Będzie to różnica między wartością początkową samochodu w momencie podpisania polisy a wartością pojazdu po wypadku. Czyli przy założeniu, że nasz samochód był wart 30 tysięcy złotych, a po wypadku wycena wyniosła tylko 2 tysiące, to odszkodowanie wyniesie 28 tysięcy złotych. Ponadto, jeśli firma stwierdziła szkodę całkowitą, powinna pomóc w pozbyciu się “wraku”, czyli wskazać punkt lub osobę, której możemy sprzedać pozostałość samochodu.

Artykuł sponsorowany


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama