Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:29
Reklama
Reklama
Reklama

Wolica od czerwca z powrotem szpitalem chorób płuc?

Czy po zaledwie miesiącu działania jako szpital jednoimienny, zajmujący się tylko chorymi na Covid-19 Wolica wróci do swoich zadań sprzed epidemii? Ministerstwo Zdrowia podało, że już od 1 czerwca zamierza stopniowo wygaszać placówki przekształcone na potrzeby walki z koronawirusem. W praktyce to dość skomplikowana i kosztowna operacja.
Wolica od czerwca z powrotem szpitalem chorób płuc?

23 kwietnia do Wolicy trafili pierwsi pacjenci z korona wirusem. Szpital właściwie w dwa dni tytaniczną pracą został przekształcony w zakaźny. Teraz, po miesiącu działania, pojawiły się informacje o „uwolnieniu” szpitala. Powodem jest zmniejszająca się liczba zakażonych koronawirusem.

 „Wstępnie planujemy uwolnienie 100 łóżek w szpitalu im. Strusia w Poznaniu. Będą też uwolnione łóżka w szpitalach wojewódzkich na oddziałach zakaźnych. Chcemy też uwolnić szpital w Wolicy”

- zapowiedział wojewoda, Łukasz Mikołajczyk w rozmowie z TVP Poznań.

Pacjenci z Wolicy mieliby zostać przewiezieni do Poznania. Na razie konkretnych decyzji nie ma. Ale pomysł kolejnej ewakuacji starszych schorowanych pacjentów dla Sławomira Wysockiego, dyrektora szpitala w Wolicy, wydaje się nierealny, zagrażający ich zdrowiu i życiu. A powrót do normalnej pracy placówki będzie wymagał czasu i sporych środków. - My będziemy potrzebowali czasu, żeby wrócić do normalnego funkcjonowania. To nie jest tak, że pacjenci z Covid wyjeżdżają ze szpitala i natychmiast drudzy są przyjmowani. Cały szpital będzie musiał przejść dekontaminację. Trzeba będzie znowu powprowadzać te wszystkie procedury i system pracy taki, jak mieliśmy wcześniej – mówi dyrektor, Sławomir Wysocki.

Przygotowanie Wolicy do pełnienia funkcji szpitala jednoimiennego kosztowało placówkę 370 tysięcy zł. - Zmiany remontowe zostały sfinansowane z budżetu szpitala i darowizn okolicznych samorządów – przekazuje Wioletta Przybylska, rzecznik prasowy placówki. Szpital czeka na zwrot tych pieniędzy. Do tego dochodzą też np. koszty leków. - Dlatego że ci pacjenci są na różnych lekach psychotropowych, antydepresyjnych, antyalzheimerowskich, których w ogóle u nas w szpitalu nie było. To są dodatkowe zamówienia, dodatkowe koszty, których normalnie nie było. Natomiast sam Covid mógł powiększyć koszty o tyle, że pacjenci często trafiali do nas w stanie odwodnienia, czyli potrzebna była większa ilość płynów infuzyjnych, po to, by oni mogli zwalczyć wirusa. Bo jak wiemy, nie ma leków na koronawirusa. Walka opiera się głównie na własnych siłach organizmu, którego trzeba wzmocnić odpowiednim nawodnieniem i nakarmieniem pacjenta. I taka była tutaj główna nasza rola – wyjaśnia dr Ewa Zalc- Budziszewska  zastępca dyrektora szpitala w Wolicy.

Obecnie w szpitalu jest ponad 70 pacjentów. Wszyscy to mieszkańcy domów opieki. 40 osób to osoby leżące.

AG, fot. archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama