Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:40
Reklama
Reklama
Reklama

„Wybory mogą zabić”? Korespondencyjne będą bezpieczne - uspokaja PiS

Co z wyborami prezydenckimi? Rząd i większość sejmowa nieugięcie trzyma się terminu 10 maja. Ale dla większości ludzi, którzy codziennie proszeni są o izolację, pozostawanie w domu, przeprowadzenie wyborów wydaje się niemożliwe. Prawo i Sprawiedliwość chce, by wszyscy Polacy mogli głosować korespondencyjnie. Ale i to nie gwarantuje bezpieczeństwa przed koronawirusem, a sama organizacja jakichkolwiek wyborów w czasach epidemii wydaje się niemożliwa. Również samorządom, które za to w sporej części odpowiadają.
„Wybory mogą zabić”? Korespondencyjne będą bezpieczne - uspokaja PiS

Na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej zegar tyka. 37 dni do wyborów. Kalendarz przygotowań do przeprowadzenia głosowania jest jeszcze krótszy.

Do 10 kwietnia PKW musi wyznaczyć obwody do głosowania.  Dodajmy, że PKW, również biuro w Kaliszu, pracuje zdalnie. Do 10 kwietnia muszą zgłosić się chętni do zasiadania w obwodowych komisjach wyborczych, a jeszcze szybciej, bo do  6 kwietnia czyli do najbliższego poniedziałku muszą zostać wyznaczone komisje w szpitalach, zakładach karnych czy domach studenckich. Tyle przepisy wyborcze. A teraz rzeczywistość: szpitale są albo w kwarantannie, albo przepracowani w nich lekarze walczą o ludzkie życie, nikt nawet nie myśli o wyborach.  Domy studenckie zmieniły się w zbiorowe miejsca kwarantanny, a miasta opustoszały.

Dom Studencki "Bulionik" PWSZ Kalisz przygotowany na przyjęcie osób, które muszą odbyć kwarantannę 

Na ulicach zaś zamiast billboardów z hasłami wyborczymi kandydatów, pomysłami na lepszą Polskę, co najwyżej pojawiają się takie grafiki, zawieszone przez, jak sami się podpisują „wkurzonych obywateli”.

Taki billboard pojawił się przy ul. Częstochowskiej 

Rzeczywistość zatem zupełnie odbiega od wyobrażeń polityków, którzy chcą utrzymać majowy termin wyborów.  W Kaliszu do 10 kwietnia trzeba wyznaczyć ponad 50 obwodowych komisji. Lokalne samorządy nie organizują wyborów, ale w dużej części muszą pomóc w ich organizacji. Swoje wątpliwości w tej sprawie prezydent Kinastowski zgłaszał pisemnie do PKW.  Między innymi fakt, że do obsadzenia komisji w Kaliszu potrzeba 500 osób. Kto w czasach pandemii się zgłosi? Nawet jeśli takie zgłoszenia można wysyłać mailem.

- Trzeba będzie znaleźć te osoby chętne, które miałyby w tych komisjach pracować. A drugi problem to lokalizacja komisji wyborczych.  Większość z nich znajduje się w szkołach, a szkoły są zamknięte. Lokale wyborcze są przecież też w szpitalach, czy w innych miejscach, które potencjalnie mogą być wyłączone z normalnego funkcjonowania. O wszystkich tych problemach sygnalizował pisemnie PKW – mówi Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

 Część samorządowców w kraju jasno zadeklarowało, że nawet nie przystąpi do próby organizacji wyborów, bo to śmiertelne zagrożenie dla ludzi. Swój sprzeciw z naszego regionu zgłaszali m.in.  burmistrzowie i wójtowie z Grabowa nad Prosną, Zdun czy Cekowa.  

Prezydent Kalisza wyjaśnia, że na razie jego samorząd ma wiele innych realnych zadań, dotyczących bezpieczeństwa ludzi. Spraw ważniejszych niż wybory, które mogą się jednak nie odbyć.

 - Według mnie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że te wybory się nie odbędą (…) Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie forsował pomysłu przeprowadzenia tych wyborów w  warunkach, które zagrażałyby życiu i zdrowiu mieszkańców  - mówił podczas poniedziałkowej telekonferencji Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

Dziś w rozgłośni RMF Jacek Sasin, ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że wybory 10 maja się odbędą. Politycy PiS-u jutro będą głosować ustawę, która umożliwi wszystkim wyborcom głosowanie korespondencyjne.  Ma to zwiększyć bezpieczeństwo wyborców, ale przy okazji jeszcze bardziej skomplikuje przygotowania do wyborów. 

MS, fot. KB, PKW, PWSZ Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama