Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 05:50
Reklama
Reklama
Reklama

„Wybory mogą zabić”? Korespondencyjne będą bezpieczne - uspokaja PiS

Co z wyborami prezydenckimi? Rząd i większość sejmowa nieugięcie trzyma się terminu 10 maja. Ale dla większości ludzi, którzy codziennie proszeni są o izolację, pozostawanie w domu, przeprowadzenie wyborów wydaje się niemożliwe. Prawo i Sprawiedliwość chce, by wszyscy Polacy mogli głosować korespondencyjnie. Ale i to nie gwarantuje bezpieczeństwa przed koronawirusem, a sama organizacja jakichkolwiek wyborów w czasach epidemii wydaje się niemożliwa. Również samorządom, które za to w sporej części odpowiadają.
„Wybory mogą zabić”? Korespondencyjne będą bezpieczne - uspokaja PiS

Na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej zegar tyka. 37 dni do wyborów. Kalendarz przygotowań do przeprowadzenia głosowania jest jeszcze krótszy.

Do 10 kwietnia PKW musi wyznaczyć obwody do głosowania.  Dodajmy, że PKW, również biuro w Kaliszu, pracuje zdalnie. Do 10 kwietnia muszą zgłosić się chętni do zasiadania w obwodowych komisjach wyborczych, a jeszcze szybciej, bo do  6 kwietnia czyli do najbliższego poniedziałku muszą zostać wyznaczone komisje w szpitalach, zakładach karnych czy domach studenckich. Tyle przepisy wyborcze. A teraz rzeczywistość: szpitale są albo w kwarantannie, albo przepracowani w nich lekarze walczą o ludzkie życie, nikt nawet nie myśli o wyborach.  Domy studenckie zmieniły się w zbiorowe miejsca kwarantanny, a miasta opustoszały.

Dom Studencki "Bulionik" PWSZ Kalisz przygotowany na przyjęcie osób, które muszą odbyć kwarantannę 

Na ulicach zaś zamiast billboardów z hasłami wyborczymi kandydatów, pomysłami na lepszą Polskę, co najwyżej pojawiają się takie grafiki, zawieszone przez, jak sami się podpisują „wkurzonych obywateli”.

Taki billboard pojawił się przy ul. Częstochowskiej 

Rzeczywistość zatem zupełnie odbiega od wyobrażeń polityków, którzy chcą utrzymać majowy termin wyborów.  W Kaliszu do 10 kwietnia trzeba wyznaczyć ponad 50 obwodowych komisji. Lokalne samorządy nie organizują wyborów, ale w dużej części muszą pomóc w ich organizacji. Swoje wątpliwości w tej sprawie prezydent Kinastowski zgłaszał pisemnie do PKW.  Między innymi fakt, że do obsadzenia komisji w Kaliszu potrzeba 500 osób. Kto w czasach pandemii się zgłosi? Nawet jeśli takie zgłoszenia można wysyłać mailem.

- Trzeba będzie znaleźć te osoby chętne, które miałyby w tych komisjach pracować. A drugi problem to lokalizacja komisji wyborczych.  Większość z nich znajduje się w szkołach, a szkoły są zamknięte. Lokale wyborcze są przecież też w szpitalach, czy w innych miejscach, które potencjalnie mogą być wyłączone z normalnego funkcjonowania. O wszystkich tych problemach sygnalizował pisemnie PKW – mówi Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

 Część samorządowców w kraju jasno zadeklarowało, że nawet nie przystąpi do próby organizacji wyborów, bo to śmiertelne zagrożenie dla ludzi. Swój sprzeciw z naszego regionu zgłaszali m.in.  burmistrzowie i wójtowie z Grabowa nad Prosną, Zdun czy Cekowa.  

Prezydent Kalisza wyjaśnia, że na razie jego samorząd ma wiele innych realnych zadań, dotyczących bezpieczeństwa ludzi. Spraw ważniejszych niż wybory, które mogą się jednak nie odbyć.

 - Według mnie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że te wybory się nie odbędą (…) Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie forsował pomysłu przeprowadzenia tych wyborów w  warunkach, które zagrażałyby życiu i zdrowiu mieszkańców  - mówił podczas poniedziałkowej telekonferencji Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

Dziś w rozgłośni RMF Jacek Sasin, ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że wybory 10 maja się odbędą. Politycy PiS-u jutro będą głosować ustawę, która umożliwi wszystkim wyborcom głosowanie korespondencyjne.  Ma to zwiększyć bezpieczeństwo wyborców, ale przy okazji jeszcze bardziej skomplikuje przygotowania do wyborów. 

MS, fot. KB, PKW, PWSZ Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 11°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Po pierwsze: "fabryka" to duże nadużycie :)) Po drugie urządzenia i wszystko co dało się sprzedać na złom wywieźli sami pracownicy, po trzecie: ten zakład był na granicy krachu finansowego, bo włascicielka z Zielonej Góry absolutnie tego nie ogarniała, a zatrudniona rodzina po prostu ja doiła aż miłoData dodania komentarza: 25.05.2026, 02:46Źródło komentarza: Teren po fabryce do wynajęcia. Koniec historii tego zakładuAutor komentarza: PLTreść komentarza: Jeszcze niech coś zrobią z przejściem dla pieszych na Podmiejskiej na wysokości cmentarz ***owskiego . To jest dopiero wąskie gardło . Tam piesi potrafią co kilka sekund wchodzić na nie i zatrzymywać ruch . Dobrym rozwiązaniem były by światła na żądanie takie jak na Częstochowskiej przy Aljo .Data dodania komentarza: 24.05.2026, 21:01Źródło komentarza: Zmora kaliskich kierowców. Zniknie podwójny ZAKRĘTAutor komentarza: PrzytomnyTreść komentarza: Ten przejazd to nie jest S64. W ogóle żadna S nie prowadzi przez Kalisz i żadna nie zamierza.Data dodania komentarza: 24.05.2026, 20:18Źródło komentarza: Zmora kaliskich kierowców. Zniknie podwójny ZAKRĘTAutor komentarza: RealistaTreść komentarza: Może jakieś uroczystości dla upamiętnienia zakrętu? Od powstania Stanczukowskiego minęło już wiele mniej lub bardziej okrągłych rocznic.Data dodania komentarza: 24.05.2026, 20:15Źródło komentarza: Zmora kaliskich kierowców. Zniknie podwójny ZAKRĘT
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama