Reklama
wtorek, 8 września 2026 12:46
Reklama
Reklama
Reklama

Była znana tylko z rysunków. Unikatowa moneta z mennicy kaliskiej trafiła do zbiorów Zamku Królewskiego

Najprawdopodobniej to część starego, odkrytego dawno skarbu. I jak do tej pory znana była jedynie z rysunków i to niezbyt udanych. Okazało się, że przetrwał jeden unikatowy egzemplarz, który będzie można oglądać na wystawie stałej Zamku Królewskiego w Warszawie. A o czym mowa? O monecie wybitej w XIII wieku w mennicy kaliskiej. Numizmat wystawił jeden z domów aukcyjnych, a zakupiło go muzeum.
Była znana tylko z rysunków. Unikatowa moneta z mennicy kaliskiej trafiła do zbiorów Zamku Królewskiego

Dzięki temu jest szansa, że znana do tej pory z rysunków moneta będzie podziwiana przez wszystkich. Miłośników numizmatyki, archeologów, ale też zwiedzających Zamek Królewski. – W chwili obecnej przygotowujemy osobną gablotę, w której będą wystawione monety i medale zakupione w ostatnich latach, także brakteat kaliski będzie dostępny dla publiczności - zdradza Michał Zawadzki, kurator Gabinetu Numizmatycznego Zamek Królewski w Warszawie-Muzeum. - Strategią zakupów numizmatycznych Zamku Królewskiego w Warszawie jest wzbogacanie kolekcji przede wszystkim o egzemplarze rzadkie, czy też jak w tym przypadku unikatowe, a na drugim miejscu jest uzupełnianie zbiorów o monety, których po prostu w naszej kolekcji brak. Obiekty o właśnie takim charakterze, ważne dla naszego dziedzictwa, powinny wzbogacać zbiory publiczne i taką misję realizujemy.

Moneta jest unikatowa. I według znawcy kaliskich numizmatów zapewne został odkryta w latach powojennych i jest częścią większego skarbu, który wtedy najprawdopodobniej trafił do prywatnej kolekcji, a teraz na aukcję. - Moneta była znana tylko z przerysów i to nieudolnych – mówi dr Adam Kędzierski z Polskiej Akademii Nauk. - Publikował ją Edmund Kopicki w swoim skorowidzu. Moneta jest prześliczna. Przedstawia kroczącego anioła z krzyżem na piersiach. W otoku ma napis „Dux Henricus”, czyli książę Henryk i okazuje się, że nie jest to moneta Władysława Odonica, jak myślano latami, tylko zapewne Henryka Brodatego, który w roku 1206 był księciem kaliskim.

I tu warto przypomnieć historię pojawienia się w Kaliszu Henryka Brodatego. Jego panowanie nad tymi ziemiami to wynik kontraktu z Władysławem Laskonogim, który wtedy władał Wielkopolską. – I postanowił zamienić ziemię kaliską na ziemię lubuską, która należała do Henryka Brodatego – przypomina dr Adam Kędzierski. – Ten się zgodził i przez dwa lata był księciem kaliskim. Stąd moneta, której nie wybijał na Śląsku, a właśnie w mennicy kaliskiej, o czym świadczy styl jej wykonania. Ten unikatowy egzemplarz przypomina monety wybijane przez Mieszka III Starego i jego syna Mieszka Kaliskiego.

Mennica w Kaliszu działała mniej więcej od początku XIII wieku. Kiedy ziemiami władał Mieszko III powierzył kierowanie nią żydowskim specjalistom i był to czas jej intensywnej pracy.

AW, zdjęcie i wideo: Gabinet Numizmatyczny D. Marciniak

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 27°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 16 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Rafał Treść komentarza: No to "ja" czy "nie rozumie"? Bo nie wiadomo. Data dodania komentarza: 8.09.2026, 10:56 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: a Treść komentarza: ale syf tam bedzie Data dodania komentarza: 8.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Nad morze ZA DARMO! Bezpłatny wyjazd dla mieszkańców Kalisza i okolic Autor komentarza: kkk Treść komentarza: Nie korzystasz ze ścieżek rowerowych to nie wiesz. Asfaltowa ścieżka zapewnia największy komfort podczas jazdy rowerem. Jazda po kostce zwłaszcza źle ułożonej nie należy do przyjemności. Data dodania komentarza: 8.09.2026, 07:37 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Nie płacz efka...... Treść komentarza: Normalnym na całym świecie jest, że ktoś chce kupić tanio, a sprzedać drogo, taka jest zasada handlu, więc jeśli nam się opłaca w takich cenach produkować i sprzedawać, to nasza wolna wola, a jeśli Niemcy czy ktokolwiek inny chcą tą naszą produkcję kupić to bardzo dobrze, to oznacza że zakład zarobi, ludzie będą mieli pracę, pieniądze a dzięki nim rozwój. Nie jestem nacjonalistą narodowcem, Polakiem jestem tylko z przypadku, bo tutaj się urodziłem, nie ma dla mnie znaczenia żaden kraj, ani ten ani inny, to tylko ziemia na której choduje się ludzi. Duma narodowa? Co to takiego i po co? To ludziom nie da jeść i nie opłaci rachunków więc schowaj ją sobie marna istotko głęboko i nie wspominaj o niej bo się wobec ogółu ośmieszasz. Dziś są czasy w których trzeba patrzeć w przód, a nie w tył i nie rozpamiętywać co było, bo to nie prowadzi do rozwoju w żaden sposób, a wręcz uwstecznia, co widać marna istotko na "załączonym obrazku" Data dodania komentarza: 8.09.2026, 05:54 Źródło komentarza: Niemieckie silniki z Kalisza! Nowy kontrakt dla tego zakładu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama