Reklama
sobota, 1 sierpnia 2026 15:32
Reklama
Reklama
Reklama

Spał pod drzwiami byłej partnerki, wydzwaniał i groził jej śmiercią. Stalker z Kalisza stanął przed sądem

Prześladował byłą partnerkę i matkę swoich dzieci, spał przed drzwiami jej mieszkania i groził śmiercią, a wszystko to - jak twierdzi - z miłości. Zazwyczaj, jak ustaliła prokuratura, był wtedy pod wpływem alkoholu. W piątek Artur P. stanął przed sądem, do zarzutów się nie przyznaje, wyznał miłość kaliszance i chęć powrotu na łono rodziny. A siebie przedstawił jako idealnego partnera.
Spał pod drzwiami byłej partnerki, wydzwaniał i groził jej śmiercią. Stalker z Kalisza stanął przed sądem

Artur P. zeznawał, że zanim wrócił do picia pracował i zajmował się domem. - Jak pracowałem to nie miałem czasu, żeby iść do kolegów – opowiadał o życiu przed kwietniem tego roku. - Dzieci odbierałem ze szkoły, gotowałem, sprzątałem. Ona nic nie musiała robić w domu i nieraz jej obiady przynosiłem do pracy. Byłem na każde zawołanie i wszystkie pieniądze jej oddawałem.

Jednak pewnego kwietniowego dnia coś w mężczyźnie pękło. Przyszedł z pracy i postanowił się napić. Gdy wyszedł syn poinformował matkę, a ta wyrzuciła mężczyznę z domu. Tego dnia miała dzwonić do niego kilka razy i grozić mu wsadzeniem do więzienia. Ona sama temu zaprzecza.

„Dzieci mnie prosiły, żeby dać tacie szansę”

Przed sądem kobieta potwierdziła jednak, że trwający 19 lat związek z Arturem P. był burzliwy, ale największy kryzys zaczął się 3 lata temu, kiedy mężczyzna zaczął zażywać dopalacze. Już wtedy miał być agresywny i zachowywać się podobnie jak w kwietniu, który był przełomowy w relacjach pary. – Ja zgłaszałam to policji, ale zawiadomienia były bagatelizowane. Postępowań nie było, bo funkcjonariusze uważali, że nie może być przemocy jeśli nie mieszkamy razem - zeznawała Katarzyna P. – Mieszkał z nami, ale wcześniej mnie bił i też mieliśmy sprawę. Artur miał tak, że nie pił np. rok, a później chlał dwa tygodnie i robił awantury, podnosił na mnie rękę. Ja musiałam się gdzieś z tym godzić, bo moi rodzice stali za Arturem, a ja nie miałam dokąd iść z dziećmi, a w tamtym okresie mieszkaliśmy w mieszkaniu jego babci. Jak wpadł w dopalacze poszedł na odwyk i dzieci mnie prosiły, żeby dać tacie szansę, szczególnie młodsza, 8-letnia córka. Postawiłam warunek, że jeśli pójdzie na odwyk będzie mógł wrócić do mieszkania.

„Tata poszedł chlać”

Mężczyzna był na odwyku. Dlatego para się pogodziła, a Artur P. – jak zeznawała kobieta – był świadom, że to ostatnia szansa, by ratować rodzinę. – Ja nie będę marnować sobie życia, tym bardziej życia swoich dzieci – wyjaśniała Katarzyna P. swoją decyzję o wyrzuceniu Artura P. z domu po tym, jak ten wrócił do nałogu. – Sama pochodzę z takiej rodziny i mam dość. Wiedział, że rozejdziemy się na poważnie. To była niedziela. Ja spałam, zadzwoniła mi koleżanka, że Artur jest u niej i pije. Poszłam po niego, wzięłam go do domu, kazałam wziąć leki, żeby przetrzymał, że mu to przejdzie. Poszłam do pracy, a syn (16 lat) dzwoni mi, że tata poszedł chlać.

Spał pod drzwiami, wydzwaniał, groził

Wtedy kobieta postanowiła, że dotrzyma słowa. Wróciła do domu, spakowała partnera i wystawiła jego rzeczy na klatkę schodową ze swojego już wtedy mieszkania, do którego przeniosła się z lokalu po babci Artura P. Wtedy zaczęło się koczowanie na wycieraczce (39-latek zeznał, że nie miał gdzie mieszkać), wydzwanianie dzwonkiem, nachodzenie, próba wtargnięcia do mieszkania i groźby pozbawienia życia byłej partnerki. Kobieta o całej sytuacji powiadomiła policję. Kaliszanin trafił do aresztu i przyznał się do spania na wycieraczce i nękania telefonami oraz smsami. Podczas rozprawy zmienił zeznania. - Powiedziałem tak, bo chciałem wyjść z aresztu – zeznał w piątek przed sądem. - Nie groziłem jej w żaden sposób pozbawieniem życia i zdrowia, bo ona jest matką moich dzieci. Kilka razy dzwoniłem w dzień i nachodziłem ją. Nie pamiętam, czy dzwoniłem do niej, a druga sprawa, że miałem wtedy zepsuty telefon. Gdyby prokurator wziął bilingi wszystko byłoby jasne. Nie używałem słów obelżywych, bo chciałem się z nią pogodzić.

„To wszystko z miłości”

Artur P. przyznał się natomiast do innych zarzutów mu zarzutów. – Chciałem wtargnąć na siłę do mieszkania pokrzywdzonej i raz byłem tylko pod wpływem alkoholu u niej w pracy.

Prokuratura jednak uwierzyła kobiecie. Dlatego sprawa trafiła do sądu. W piątek odbyło się pierwsze posiedzenie. Jeśli sąd uzna, że zeznania Katarzyny P. są wiarygodne to mężczyźna za groźby karalne może trafić na 2 lata do więzienia. Kara za stalking to 3 lata pozbawienia wolności.

Mężczyzna podtrzymuje, że jest niewinny, a wszystko, co robił to robił z miłości i chęci powrotu do Katarzyny P. i ich dzieci. Dlatego wyraził skruchę.

AW, zdjęcia DS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 28°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna na wymiar - Belki rustykalne, Maskownica styropianowa, Lamele sufitowe, Deska elewac Imitacja drewna NA WYMIAR - belki rustykalne, maskownice drewnopodobne, lamele sufitowe, sztukateria styropianowa, deski elewacyjne i elastyczne okleiny drewnopodobne. Belki i maskownice wyglądają jak wykonane z litego drewna, a jednocześnie są lekkie, łatwe w montażu i dostępne w wersji styropianowej lub na rdzeniu z blachy znajdziesz w projekcie fulldecor Wykonujemy produkty NA WYMIAR: - belki rustykalne i dekoracyjne, - maskownice dekoracyjne sufitowe, ścienne i elewacyjne, - maskownice dekoracyjne słupów, podciągów, rur i karniszy, - maskownice styropianowe, - sztukaterię styropianową drewnopodobną, - lamele sufitowe i ścienne, - profile drewnopodobne, - elastyczne deski elewacyjne, - deski dekoracyjne, - elastyczne okleiny drewnopodobne. Realizujemy również bardzo DUUUŻE gabaryty. Maksymalne wymiary: - długość do 550 cm, - szerokość do 50 cm, - wysokość boków do 50 cm. Dopasowujemy rozmiar, kształt, przekrój i kolor do indywidualnego projektu. Oferujemy ponad 50 wariantów wykończeń oraz realistyczne tekstury imitacji drewna 3D. Każda maskownica styropianowa, belka, profil lub element sztukaterii może zostać wykonany według podanych wymiarów. Produkty sprawdzają się jako dekoracje sufitowe, maskownice instalacji, zabudowy słupów i podciągów oraz elementy ścienne. Oferujemy także lamele sufitowe, lamele ścienne oraz profile dekoracyjne imitujące naturalne drewno. Elastyczna deska elewacyjna i elastyczna okleina drewnopodobna mogą być stosowane na elewacjach, ścianach, filarach, meblach, drzwiach, zabudowach oraz powierzchniach zaokrąglonych. Wyraźna faktura 3D odwzorowuje słoje, pęknięcia, nierówności i naturalny charakter prawdziwego drewna. Masz własny pomysł, gotowe wymiary lub zdjęcie miejsca realizacji? Napisz do nas i prześlij wymiary, rysunek albo fotografię. Przygotujemy bezpłatną wycenę. Wejdź na stronę www.fulldecor.pl i zamów zestaw próbek za 3 zł + koszt wysyłki. KONTAKT Telefon: (+48) 609 868 195 Strona: https://fulldecor.pl/