Reklama
środa, 8 lipca 2026 06:54
Reklama
Reklama
Reklama

Dwa ciosy Kotwicy. KKS przegrywa i do minimum ogranicza szanse na awans (ZDJĘCIA)

Maleją szanse KKS-u na awans do drugiej ligi. W środę podopieczni Sławomira Majaka przegrali szósty mecz w sezonie. Na stadionie przy ulicy Łódzkiej musieli uznać wyższość Kotwicy Kołobrzeg, tracąc dwa gole w ostatnim kwadransie rywalizacji.
Dwa ciosy Kotwicy. KKS przegrywa i do minimum ogranicza szanse na awans (ZDJĘCIA)

Jeśli ktoś spodziewał się wysokiego poziomu emocji, srogo mógł się rozczarować. Piłkarze obu ekip nie uraczyli kibiców ani jakością, ani ilością sytuacji strzeleckich. Było za to multum niedokładności i strat, być może wynikających z wysokiej stawki spotkania. Arbiter często też musiał sięgać po gwizdek, bo nieczystych zagrań z jednej i drugiej strony było pod dostatkiem. Wiele więc wskazywało na to, że albo w ogóle nie padnie żadna bramka, albo wygra ten zespół, który popełni mniej błędów pod własnym polem karny. Padło na to drugie, niestety na niekorzyść KKS-u, który w końcówce przyjął dwa ciosy i punktów nie zdobył.

Jako pierwsi groźnie zaatakowali goście. W 4. minucie po centrze z kornera tuż nad poprzeczką główkował Piotr Kieruzel. Była to jedyna godna odnotowania okazja przyjezdnych przed przerwą. KKS miał ich niewiele więcej. W 12. minucie po wyrzucie z autu piłkę do własnej bramki mógł skierować jeden z defensorów Kotwicy, natomiast w 33. minucie przestrzelił Todor Trayanov, któremu futbolówkę na linię szesnastki wyłożył Mateusz Gawlik.

Początek drugiej połowy dawał nadzieje na lepsze widowisko. Z większą werwą zaczęła Kotwica, kilka razy musiał interweniować Kamil Kosut, ale to KKS był bliższy strzelenia gola. W 53. minucie gospodarze ruszyli z kontrą, w której mocno z dystansu uderzył Hubert Antkowiak, jednak nie udało mu się ucelować w światło bramki. Później znów powiało nudą. Dopiero na kwadrans przed końcem kibiców poderwał Mateusz Żebrowski, który ruszył prawym skrzydłem, zszedł na lewą nogę, strzelił na dalszy słupek, lecz minimalnie chybił.

Kluczowa dla losów spotkania akcja miała miejsce w 78. minucie. Wykreowali ją piłkarze z Kołobrzegu, prowadzeni przez byłego szkoleniowca KKS-u, Sławomira Suchomskiego. Po dośrodkowaniu z lewej flanki miejscowi nie upilnowali wprowadzonego nieco wcześniej Dawida Wolnego, który strzałem głową z bliskiej odległości dał prowadzenie przyjezdnym. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, ale ich próby spełzły na niczym. Goście zaś poszli za ciosem. W 89. minucie dwukrotnie obili obramowanie bramki – po uderzeniu z rzutu wolnego i dobitce, ale już 60. sekund później byli skuteczni. Miejscowych dobił Sebastian Deja.

Szósta w sezonie porażka sprawia, że szanse na wywalczenie przez kaliską drużynę awansu do drugiej ligi są minimalne. Do prowadzącego Lecha II Poznań traci ona trzy punkty, a przecież poznaniacy mają do rozegrania jeszcze zaległy mecz. Wszystko rozstrzygnie się w trzech nadchodzących kolejkach.

Michał Sobczak

***

KKS Kalisz – Kotwica Kołobrzeg 0:2 (0:0)
Dawid Wolny 78, Sebastian Deja 90

Żółte kartki: Trayanov, Palat (KKS) oraz Deja, Chyła, Retlewski, Marszałek (Kotwica)

Sędziowali: Filip Kaliszewski oraz Artur Zakrzewski (obaj Gdańsk) i Krzysztof Świgoń (Reda)
Widzów: 400

KKS: Kosut – Palat, Gawlik, Żytko, Fiedosewicz (80 Ivan Vidal) – Żebrowski, Tunkiewicz (61 Gabriel Vidal), Hordijczuk, Trayanov (80 Stefaniak), Owczarek – Antkowiak

Kotwica: Górski – Kuśmierek, Kieruzel, Szur, Marszałek – Trojanowski, Chyła, Wojtasiak (67 Wolny), Deja (90+2 Nowak), Ciarkowski – Retlewski (87 Szynka)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 26 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Pan inżynier Krzysztof Gałka jest najwybitniejszym kaliskim ekspertem z dziedziny drogownictwa. Dlatego wszystkie dotychczasowe próby zastąpienia pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, innym specjalistą miały katastrofalne następstwa, których można było uniknąć, gdyby pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, pozostawał na swoim stanowisku bez niepotrzebnych, szkodliwych przerw. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, jest specjalistą najlepiej przygotowanym do działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Wielu obserwatorów kaliskich inwestycji drogowych uporczywie dopytuje się o terminy ich zakończenia. Tymczasem w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki nie istnieje nic takiego jak termin zakończenia inwestycji drogowej. Kaliskie inwestycje drogowe nie są kończone w jakimś określonym terminie, ale wtedy, kiedy nadchodzi tego pora. I właśnie pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, nie tylko najlepiej, najbardziej dogłębnie, zbadał, poznał i zrozumiał charakter naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki, ale także opracował i wdrożył zasady skutecznego działania w warunkach naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki. Najważniejszą zasadą jest dążenie do maksymalnego skrócenia średniego czasu oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej zamiast bezsensownego czepiania się jakichś konkretnych terminów. To jest właśnie tajemnica sukcesu pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Kiedy pana inżyniera Krzysztofa Gałkę, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa, próbowano zastępować innymi specjalistami, to średni czas oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej wydłużał się dwu albo nawet trzykrotnie w porównaniu ze średnim czasem oczekiwania na nadejście pory zakończenia kaliskiej inwestycji drogowej za czasów pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Po prostu inni specjaliści nie są w stanie pojąć naszej niezwykłej kaliskiej specyfiki ani działać skutecznie w jej warunkach, w przeciwieństwie do pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Trzeba zatem starać się zmniejszyć siłę ciosu, jakim jest odejście pana inżyniera Krzysztofa Gałki, najwybitniejszego kaliskiego eksperta w dziedzinie drogownictwa. Zmiana będzie miała najmniej negatywny wpływ na średni czas oczekiwania na zakończenie kaliskiej inwestycji drogowej, kiedy p. inżynierowi Krzysztofowi Gałce, najwybitniejszemu kaliskiemu ekspertowi w dziedzinie drogownictwa, powierzy się wskazanie swojego następcy. Dlatego pan inżynier Krzysztof Gałka, najwybitniejszy kaliski ekspert w dziedzinie drogownictwa, powinien na zakończenie swojej działalności zostać przewodniczącym komisji konkursowej (choćby na zlecenie). Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:34 Źródło komentarza: 46 lat pracy dla drogownictwa. Krzysztof Gałka przechodzi na emeryturę Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Już nie mogę się doczekać. Liczę na jakieś suweniry z dnia otwarcia. Na pewno będę! Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prace konstrukcyjne zakończone. Tak powstaje nowa galeria Autor komentarza: Pucybut Treść komentarza: Bo młodzi nie mają w ogóle emerytury. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:08 Źródło komentarza: Donieśli na dzieci, sprzedające lemoniadę. Tak zareagowali strażnicy Autor komentarza: Piwoniczanin Treść komentarza: Bezpośredni pociąg IC UZNAM wyjeżdża z Kalisza o 1.07 i o 6.39 jest w Świnoujściu. Można cały dzień się plażować i wsiąść o 21.33 w Świnoujściu i wysiąść w Kaliszu o 2.52. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:42 Źródło komentarza: Nad Bałtyk bez przesiadek i w rekordowym czasie. To wakacyjna propozycja Kolei Wielkopolskich
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama